Money20/20 Europe: dlaczego najważniejsze wydarzenie roku dla branży fintech okazało się katastrofą
Nieoczekiwaną porażką okazała się konferencja fintechowa Money20/20 Europe 2026, która odbywa się w Amsterdamie (Holandia) w dniach 2–4 czerwca. Według opinii uczestników ogromne centrum wystawowe RAI Amsterdam, w którym odbywa się konferencja, okazało się w połowie puste. Jedną z przyczyn takiego spadku zainteresowania był astronomiczny wzrost cen biletów dla uczestników. Jak jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń światowej branży fintech doszło do takiego stanu — analizowało UA.News.

Historia powstania Money20/20 Europe
Co roku Money 20/20 Europe gromadzi elitę branży fintech — zarówno nowe start-upy, jak i uznanych liderów. Zazwyczaj są to trzy dni networkingu, burzy mózgów i dyskusji eksperckich.
Konferencja została zainicjowana w Stanach Zjednoczonych w 2011 roku jako międzynarodowa platforma do dyskusji na temat przyszłości technologii finansowych, systemów płatniczych, sektora bankowego i handlu elektronicznego.
W 2016 roku organizatorzy uruchomili europejską wersję — Money20/20 Europe. Pierwsza edycja odbyła się w Kopenhadze i zgromadziła tysiące przedstawicieli branży finansowej. Później konferencja przeniosła się do Amsterdamu, który stał się stałą siedzibą europejskiego forum.
Z czasem Money20/20 Europe stało się jednym z najbardziej wpływowych wydarzeń w światowej branży fintech, podczas którego omawiano takie tematy jak: płatności cyfrowe; otwarta bankowość (Open Banking); sztuczna inteligencja w finansach; kryptoaktywa; waluty cyfrowe banków centralnych (CBDC); KYC/AML i zgodność z przepisami; cyberbezpieczeństwo.
Konferencję co roku odwiedzali liderzy rynku: co trzeci uczestnik był menedżerem wyższego szczebla w bankowości, sektorze płatności, technologiach, start-upach, handlu detalicznym, polityce, kryptowalutach, cyberbezpieczeństwie i innych dziedzinach.

Najważniejsze wydarzenia z poprzednich lat
Początek dyskusji na temat Open Banking
Po wejściu w życie dyrektywy PSD2 konferencja stała się jednym z głównych europejskich forów poświęconych otwartemu bankowości. Wiele banków i firm z branży fintech właśnie na Money20/20 Europe prezentowało swoje strategie integracji API i nowych usług płatniczych.
Boom na fintechowe jednorożce
Na scenie regularnie występowali szefowie Revolut, Klarna, Wise, Adyen i innych największych firm fintechowych w Europie. Wiele projektów po raz pierwszy przyciągnęło uwagę inwestorów właśnie podczas konferencji.
Rosnące zainteresowanie kryptowalutami
W różnych latach Money20/20 Europe stawało się platformą do dyskusji na temat bitcoina, stablecoinów, aktywów cyfrowych i regulacji rynku kryptowalut.
Sztuczna inteligencja i finanse
W latach 2023–2025 jednym z głównych tematów stała się integracja sztucznej inteligencji z usługami bankowymi, ocena zdolności kredytowej klientów, walka z oszustwami oraz personalizacja usług finansowych.

Jak drożały bilety i pakiety sponsorskie
Wraz ze wzrostem popularności konferencji rosła również cena udziału. W pierwszych latach działalności europejskiej konferencji standardowy bilet kosztował kilkaset euro. Z czasem cena wzrosła do ponad tysiąca euro za pełny dostęp do wydarzenia.
Na cenę miały wpływ: skala konferencji; liczba uczestników; dostęp do zamkniętych wydarzeń; możliwości nawiązywania kontaktów.
Dla czołowych graczy na rynku udział w konferencji stał się częścią obowiązkowej strategii obecności w sektorze fintech oraz ważnym narzędziem marketingowym. Koszt sponsorowania obejmował: stoiska wystawowe; branding przestrzeni; wystąpienia prelegentów; spotkania VIP; dostęp do bazy uczestników.
W ten sposób największe pakiety sponsorskie były wyceniane na setki tysięcy euro.
Porażka w 2026 roku i na wpół puste sale konferencyjne
W poprzednich latach liczba uczestników konferencji fintechowej Money20/20 Europe mogła sięgać nawet 8 tys. osób i ponad 3200 firm z całego świata. Podczas wydarzenia zarówno młode, jak i doświadczone startupy miały okazję generować nowe pomysły i nawiązywać kontakty biznesowe. Dlatego przystępna cena udziału była ważnym elementem popularności tej konferencji i zapewniała jej skalę.
Jednak popularność konferencji podsycała apetyty organizatorów. Ceny biletów rosły z roku na rok, a w 2026 r. osiągnęły rekordowy poziom prawie 4 tys. euro.

Zawyżone ceny sprawiły, że sale konferencyjne były w połowie puste, w porównaniu z entuzjazmem z poprzednich lat. Organizatorzy najwyraźniej zawęzili grono odbiorców do przedstawicieli dużych korporacji, a samo wydarzenie straciło różnorodność uczestników i ograniczyło wymianę pomysłów oraz innowacji.
Zawyżona cena biletów to klasyczna pułapka, która prowadzi do spadku frekwencji nawet na największych światowych konferencjach. Nieadekwatna cena niweluje bowiem nawet najciekawsze i najbardziej innowacyjne treści, ograniczając możliwości poszukiwania nowych partnerstw i projektów. Czy organizatorzy Money20/20 Europe wyciągną wnioski — pokaże konferencja w przyszłym roku.
Komentarz eksperta
Ogólnie rzecz biorąc, takie konferencje oferują wiele przydatnych spostrzeżeń. Stanowią one platformę dla przedstawicieli branży do wymiany doświadczeń, oceny aktualnych trendów i analizy aktualnego kierunku rozwoju konkurencji, interesariuszy i całego rynku. Uczestnicy zdobywają wiedzę na temat tego, jakie produkty wprowadzić na rynek, aby utrzymać się na szczycie, i wiele więcej. Ponadto, podczas takich konferencji poszukują partnerów do współpracy i wdrażania nowych rozwiązań lub pozyskują kontrahentów, mówi Galina Kheylo, prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Płatności.

„Ogólnie rzecz biorąc, takie produkty są przydatne. Jednak każda firma uczestnicząca w takim wydarzeniu rozważa za i przeciw. Jeśli zostaną na to przeznaczone środki, ważne jest, aby zrozumieć, czy zwrócą się one w dłuższej perspektywie”, zauważa Kheylo. „Jeśli to niewielka kwota, warto zainwestować. Nawet jeśli nie widzisz żadnych natychmiastowych korzyści, nadal masz szansę wziąć udział w ciekawym wydarzeniu i zdobyć wiele przydatnych informacji.
Ogólnie rzecz biorąc, wygląda to dobrze. Ale kiedy wydarzenie kosztuje ogromne pieniądze, trudno się oprzeć wrażeniu: jakie praktyczne korzyści ono przynosi? Łatwo jest pomyśleć o mnogości wydarzeń odbywających się obecnie na całym świecie. Wiele z nich to webinaria, wielu organizatorów wyznacza trendy w różnych branżach i często oferują bezpłatne kursy mistrzowskie lub wydarzenia. Trzeba po prostu nauczyć się wykorzystywać te możliwości.
Na przykład zespół w naszej firmie fintechowej Sends uczestniczy w wielu wydarzeniach. W czerwcu planujemy wziąć udział w 15 wydarzeniach, z których każde jest bezpłatne dla przedstawicieli Sends. Wszystkie te wydarzenia są bardzo interesujące i z udziałem wysokiej klasy prelegentów.
Tak więc, rozważając udział w Money20/20, z jednej strony masz markę wydarzenia, która ma znaczący Historia i to właściwie wszystko. Z drugiej strony, mamy wygórowane koszty.
Dlatego wydaje mi się, że chociaż organizatorzy Money20/20 uważają się za trendsetterów, nie są oni empatycznie nastawieni do trendów w branży. Po prostu nie ma teraz ochoty na uczestnictwo w tak kosztownych wydarzeniach”.
Czytaj również:
Sends bierze udział w ekskluzywnym spotkaniu branży fintech zorganizowanym przez MFTA i Sandbox Security w Dubaju
Czytaj nas na Telegram i Sends