Z powodu wojny w Ukrainie ukształtowało się pokolenie dzieci z traumą — The Telegraph
Cztery lata pełnoskalowej wojny rosji przeciwko Ukrainie radykalnie zmieniły życie milionów dzieci. Ciągłe ostrzały, śmierć bliskich, przymusowe przesiedlenia oraz życie przy dźwiękach syren stały się dla nich codziennością, a nie wyjątkiem.
Informuje o tym „The Telegraph”.
Brytyjscy dziennikarze rozmawiali z 51 dziećmi w trzech regionach Ukrainy, aby zrozumieć, z jakimi konsekwencjami wojny żyją. W ich odpowiedziach pojawiają się historie o samookaleczeniach, koszmarach nocnych, moczeniu nocnym, atakach paniki, wybuchach agresji, bullyingu oraz całkowitym zamknięciu się w sobie — aż do niemal całkowitego milczenia.
Według danych ONZ co trzecie ukraińskie dziecko było świadkiem śmierci lub zranienia człowieka podczas wojny, a co piąte straciło przyjaciela lub krewnego. W regionach przyfrontowych 83% młodszych dzieci wykazuje oznaki silnego stresu emocjonalnego oraz opóźnień rozwojowych.
Osobnym wyzwaniem była zima. Zmasowane ataki na infrastrukturę energetyczną doprowadziły do długotrwałych przerw w dostawach prądu i ogrzewania. W wielu regionach szkoły były zamknięte niemal przez cały styczeń. Po wznowieniu zajęć nauczycielom zalecano, aby nie budzili dzieci zasypiających na lekcjach z powodu wyczerpania.
Prezes międzynarodowej organizacji praw człowieka Global Rights Compliance, Wayne Jordash, podkreślił, że przestępstwa wobec dzieci nabrały charakteru systemowego, a skutki przeżytych traum będą odczuwalne przez dziesięciolecia.
Mimo dostępności pomocy psychologicznej w dużych miastach kraj odczuwa dotkliwy brak specjalistów zajmujących się wsparciem dzieci, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Oficjalnie w Ukrainie mieszka około 59 tysięcy dzieci pozbawionych biologicznych rodziców, jednak rzeczywista liczba może być wyższa.
Organizacje humanitarne ostrzegają, że Ukraina mierzy się z poważnym kryzysem zdrowia psychicznego. Pokolenie dorastające wśród wybuchów i syren będzie potrzebowało długotrwałego wsparcia nawet po zakończeniu wojny.
Czytaj nas na Telegram i Sends