Dmytro Werbycki pisze pracę doktorską na temat ustawodawstwa antykorupcyjnego, ale jeździ samochodem z tablicami rejestracyjnymi należącymi do innego pojazdu
Były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki potwierdził dziennikarzom, że kontynuuje studia podyplomowe na Politechnice w Odessie, co pozwoliło mu uzyskać odroczenie od mobilizacji. Rozpoczął również karierę polityczną i uważa, że mieszkanie w posiadłości w ekskluzywnej dzielnicy Kijowa jest zgodne z prawem.
Werbicki poinformował o tym w wywiadzie dla stacji TSN.
O majątku
„Nie prowadzę luksusowego życia, ale też nie żyję źle” – powiedział między innymi były prokurator Werbycki, u którego dwa lata temu wykryto niezgłoszone majątek i budzące wątpliwości zakupy nieruchomości, a w jego otoczeniu – nowe, drogie samochody warte miliony hrywien.
Potwierdził, że mieszkał w elitarnej osadzie domków letniskowych „Konik” w Kijowie, płacąc czynsz w wysokości 48 tysięcy hrywien. Według Werbyckiego jest to zwykła cena rynkowa.
„Wynajmuję go od mojego przyjaciela. Nie są to żadne ulgi, tylko średnie rynkowe ceny wynajmu domów w tym regionie. Zostało to ustalone przez pracowników NAZK” – zapewnił dziennikarza Werbycki.
Jednak zespół programu „Hapuga.UA” przeanalizował ceny wynajmu podobnych dwupiętrowych posiadłości w osadzie Konik i ustalił, że średnia cena wynosi w rzeczywistości 270 tysięcy miesięcznie.
Na spotkanie z dziennikarzem Werbycki przyjechał Audi, które kosztuje 100 tysięcy dolarów. Odmówił jednak pokazania samochodu przed kamerą. Z spotkania odjechał samochodem niższej klasy, ujawniając numer rejestracyjny… innego pojazdu.
Nawiasem mówiąc, Werbycki, pełniąc funkcję zastępcy prokuratora generalnego, zapomniał zadeklarować majątek o wartości około 30 mln hrywien, ale doskonale pamięta o swoim miejscu na cmentarzu w Odessie. Według Werbyckiego prawo do wznoszenia nagrobków automatycznie zrównuje grób z nieruchomością, którą należy ujawnić obywatelom Ukrainy, dlatego też wpisał go do oświadczenia majątkowego.
Redakcja UA.News przeprowadziła własne śledztwo dziennikarskie w sprawie majątku kontrowersyjnego prokuratora. Okazało się, że rzeczywiście nie uwzględnił on wielu pozycji w swojej deklaracji, choć stara się udowodnić w sądach, że NAZK i dziennikarze śledczy się mylą.
O wykształceniu
Werbicki poinformował, że posiada już trzy wyższe wykształcenia, ale kontynuuje naukę, marząc o pracy dydaktycznej.
„Mam już trzy wyższe wykształcenia. Po pierwsze – ukończyłem Akademię Morską. Po drugie, ukończyłem akademię przy Prezydencie Ukrainy, uzyskując wykształcenie ekonomiczne. I trzecie wykształcenie: dodatkowo ukończyłem studia magisterskie w Narodowej Akademii Prokuratury Ukrainy. Obecnie jestem doktorantem. To znaczy, że uczę się przez całe życie. Obecnie przygotowuję się do napisania pracy doktorskiej na temat „Ustawodawstwo antykorupcyjne”. Chcę dalej pracować na jakiejś uczelni i przekazywać dalej swoją wiedzę” – tak Werbycki wyjaśnił swoją pasję do wiedzy.
Wcześniej serwis UA.News poinformował, że kontrowersyjny prokurator Werbycki został przyjęty na studia stacjonarne w szkole doktorskiej Narodowego Uniwersytetu „Politechnika Odeska”, co uprawnia go do odroczenia mobilizacji. Informację tę, w odpowiedzi na zapytanie dziennikarskie skierowane do serwisu internetowego UA.NEWS, oficjalnie potwierdził rektor uczelni Giennadij Oborski.
Jednocześnie G. Oborski w odpowiedziach na zapytania mediów odmówił udzielenia informacji na temat rzeczywistych wyników w nauce, realizacji indywidualnego planu studiów oraz frekwencji na zajęciach D. Werbickiego, co wskazuje na oznaki ukrywania ewentualnej fikcyjnej nauki tej osoby w celu zachowania prawa do odroczenia poboru do wojska.

Takie działania uczelni mogą mieć charakter korupcyjny. W związku z tym redakcja UA.News 26 czerwca 2026 r. skierowała zapytanie do Narodowej Agencji ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) w sprawie ewentualnych przestępstw korupcyjnych, nadużycia stanowiska służbowego oraz ułatwiania uniknięcia mobilizacji osobom należącym do kategorii byłych wysokich urzędników przez kierownictwo Narodowego Uniwersytetu „Politechnika Odeska”.
Kariera polityczna
„Obecnie jestem członkiem partii. Pełnię funkcję szefa komórki w rejonie Hadżibejskim. Jednak nie podjąłem jeszcze decyzji, czy wkroczyć do polityki, czy nie. Nie jestem w pełni gotowy, by zaangażować się w politykę” – powiedział Werbycki.
Chodzi o partię Julii Tymoszenko „Batkivszczyna”, w której karierę polityczną rozwija również jego partnerka, Chrystina Ilnycka. Aktywnie zbiera ona podziękowania „za znaczący wkład w wychowanie młodego pokolenia, wsparcie utalentowanej, twórczej młodzieży oraz współpracę ze środowiskiem pedagogicznym miasta Odessa”, co, być może, jej zdaniem, powinno pomóc jej zostać posłanką.
Przypomnijmy, że na początku lipca 2024 roku Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji wykryła oznaki przestępstwa korupcyjnego w działaniach byłego zastępcy prokuratora generalnego Ukrainy Dmytroja Werbyckiego. Nowe dowody wskazują na jego nielegalne wzbogacenie się o prawie 29 mln hrywien.
Ponadto Werbyckiego łączy się z mechanizmami wywierania wpływu, które pojawiają się w tak zwanych „nagraniach Mindicha”. Informacje te zawarte są w poście polityka Borysława Berezy, opublikowanym w kontekście nowych dyskusji na temat nagrań, w których padają nazwiska urzędników, biznesmenów oraz omawiane są decyzje kadrowe w strukturach państwowych.
Werbicki próbował zaskarżyć te zarzuty w sądzie. Jednak Kijowski Okręgowy Sąd Administracyjny oddalił jego pozew przeciwko NAKZ, potwierdzając prawo agencji do monitorowania stylu życia prokuratora i jego bliskich. Następnie Szósty Administracyjny Sąd Apelacyjny wszczął postępowanie w sprawie skargi Werbyckiego w celu ponownego rozpatrzenia tego orzeczenia.
Wcześniej redakcja UA.NEWS zwróciła się z oficjalnym zapytaniem do Kijowskiego Okręgowego Sądu Administracyjnego (KOAS). Dziennikarze próbują ustalić, dlaczego akta głośnej sprawy byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytro Werbyckiego nie zostały dotychczas przekazane do instancji apelacyjnej, co może świadczyć o próbach przeciągania postępowania.
Obecnie wiadomo, że w sprawie Dmytroja Werbyckiego toczy się postępowanie karne nr 42024000000000788. Sprawa została wpisana do Jednolitego Rejestru Postępowań Przedprocesowych (JRPP) 18 czerwca 2024 roku – właśnie w okresie jego skandalicznego zwolnienia z Biura Prokuratora Generalnego. Z odpowiedzi Prokuratury Generalnej na zapytanie serwisu internetowego UA.NEWS wynika, że śledztwo w sprawie byłego wysokiego urzędnika zostało obecnie przekazane organom ścigania w Kijowie. Dochodzenie przedprocesowe prowadzi Główne Zarządzenie Policji Narodowej w Kijowie, a nadzór procesowy sprawuje Prokuratura Miejska w Kijowie.
Pełną chronologię skandali związanych z Dmytrem Werbyckim można znaleźć pod tym linkiem.
Czytaj nas na Telegram i Sends