Były bankier Petro Melnik i „Uczciwy pobór”: jak pojedyncze sprawy doprowadziły do zakrojonych na szeroką skalę przeszukań w TCC
Pod koniec lipca masowe kontrole komisji wojskowo-lekarskich i terytorialnych centrów rekrutacyjnych na Ukrainie wkroczyły na nowy poziom. Państwowe Biuro Śledcze rozpoczęło operację „Uczciwy pobór”, w ramach której zaplanowano działania śledcze w ponad 100 terytorialnych centrach rekrutacyjnych i punktach poborowych w różnych regionach kraju.
Pierwsze wyniki Biuro opublikowało już 31 lipca. Według danych Państwowego Biura Śledczego w ramach 17 postępowań karnych funkcjonariusze organów ścigania przeprowadzili 61 przeszukań, postawili zarzuty 15 osobom, a dwóch urzędników zatrzymali.
Po przeprowadzeniu głównej części przeszukań śledczy przystąpili do analizy znacznej ilości zabezpieczonych dokumentów i nośników elektronicznych. Właśnie ten etap może stać się podstawą do podjęcia dalszych decyzji procesowych w ramach już wszczętych postępowań.
Skala obecnych kontroli powinna być rozpatrywana również w kontekście poszczególnych spraw karnych, w których już wcześniej pojawiały się możliwe nadużycia podczas przechodzenia komisji lekarskiej, sporządzania dokumentów oraz wykreślania osób z ewidencji wojskowej. Jednym z takich przypadków była sprawa byłego prezesa zarządu SA „AIBOX BANK” Piotra Melnika.
„Sprawa Melnika”: jak lustro fałszerstw w Dnieprowskim TCC
Obecnie Sąd Rejonowy Dniepr w Kijowie zastosował wobec Melnika środek zabezpieczający w postaci aresztu domowego w sprawie, w której zarzuca mu się organizowanie nielegalnego przewożenia osób przez granicę państwową oraz fałszowanie dokumentów. Podobne postępowanie karne dotyczące Piotra Melnika toczy się przed Sądem Miejsko-Rejonowym w Mohyliwie Podolskim. Równolegle w Sądzie Rejonowym Szewczenkowskim w Kijowie toczy się inne postępowanie związane z działalnością spółki akcyjnej „AIBOX BANK” oraz operacjami, które – według wersji śledztwa – doprowadziły do nieuiszczenia podatków w wysokości 5,8 mld hrywien.
To właśnie serwis UA.NEWS ujawnił wcześniej publicznie fakty dotyczące „wirtualnego” przejścia komisji wojskowo-lekarskiej oraz fałszowania dokumentów medycznych w Dniprowskim Rejonowym Centrum Medycznym oraz w Służbie Zdrowia miasta Kijowa. Jak ustalili śledczy, Petro Melnik okazał się pierwszą i daleką od ostatniej osobą, która skorzystała z tej sfabrykowanej, korupcyjnej usługi.
Zgodnie z zabezpieczonymi dokumentami urzędowymi, 23 sierpnia 2022 roku Melnik „osobiście przeszedł” komisję wojskowo-lekarską pod przewodnictwem Oleny Oleszewko w Dnieprowskim Okręgowym Centrum Rekrutacji. W wyniku badania uznano go za niezdolnego do służby wojskowej i wykreślono z ewidencji wojskowej.
Jednak materiały postępowania karnego jednoznacznie wskazują: w dniu podpisania zaświadczenia komisji lekarskiej podejrzany fizycznie przebywał tysiące kilometrów od Kijowa — na wybrzeżu Republiki Czarnogóry.
Fakt ten potwierdzają oficjalne dane Państwowej Służby Granicznej, które szczegółowo odtwarzają chronologię ucieczki i „teleportacji” byłego bankiera:
- 8 marca 2022 r. (22:42): Melnik przekroczył granicę mołdawsko-ukraińską przez przejście graniczne „Otač – Mohyliv-Podilskyi (autostrada)” w kierunku wyjazdu z Ukrainy. Ucieczka odbyła się samochodem BMW X3 w towarzystwie trzech osób, dla których – według wersji śledztwa – Melnik również zorganizował bezproblemowe przekroczenie granicy.
- 19 marca 2022 r. (09:52): Osoba ta została zarejestrowana podczas przekraczania granicy mołdawsko-rumuńskiej w punkcie granicznym „Leușeni – Albita (autostrada)” — tym razem już w luksusowym Lexusie RX 350.
- 23 sierpnia 2022 r.: W gabinetach Dnieprowskiego Ośrodka Medycznego w Kijowie, w imieniu Melnika, sporządzane są dokumenty komisji lekarskiej dotyczące jego „niezdolności do służby”.
- 26 sierpnia 2022 r.: Zaledwie trzy dni po „osobistym przesłuchaniu” w Kijowie Melnik oficjalnie przylatuje samolotem z Tivatu (Czarnogóra) na międzynarodowe lotnisko w Kiszyniowie (Mołdawia).
Ostateczną kropkę w postępowaniu dowodowym postawiła ekspertyza sądowo-pismoznawcza. Eksperci doszli do jednoznacznego wniosku: podpisy w imieniu P.P. Melnika na karcie badania lekarskiego Komisji Lekarskiej oraz we wniosku o wydanie legitymacji wojskowej zostały po prostu złożone przez inną osobę. Ten epizod stał się podstawą do postawienia zarzutów na podstawie art. 332 (nielegalne przewożenie osób przez granicę państwową) oraz art. 358 (fałszowanie dokumentów) Kodeksu karnego Ukrainy.
Kasyno warte 29 miliardów, „dziura podatkowa” i nieudana transakcja
Równolegle do fałszerstwa związanego z mobilizacją Melnik jest głównym oskarżonym w sprawie dotyczącej zakrojonego na szeroką skalę „miscodingu” za pośrednictwem spółki akcyjnej „AIBOX BANK”. Według danych śledztwa instytucja bankowa pod jego bezpośrednim kierownictwem przekształciła się w główny ośrodek finansowy dla szarej strefy nielegalnych kasyn internetowych.
Schemat działał poprzez sieć 35 firm-„przykrywek” (wśród których znalazły się Sp. z o.o. „Skoryton”, „Dzega”, „Kendvit” i inne), przez które organy ścigania odnotowały przepływ ponad 29,5 miliarda hrywien. Konsekwencją tych machinacji było bezpośrednie uchylanie się od płacenia podatków na astronomiczną kwotę – 5,8 mld hrywien.
W obliczu groźby rzeczywistej kary pozbawienia wolności Petro Melnyk w pełni przyznał się do winy i zawarł ugodę z prokuratorem Prokuratury Generalnej. Zgodnie z warunkami tej ugody za miliardowe straty wyrządzone państwu proponowano ukarać byłego prezesa zarządu banku… symboliczną grzywną w wysokości 680 tysięcy hrywien.
Jednak plan szybkiego „wykupienia się” nie powiódł się w sądzie. Sędzia Sądu Rejonowego Holosiivskyi w Kijowie kategorycznie odmówił zatwierdzenia takiej ugody, zaznaczając w orzeczeniu, że śmieszna grzywna w wysokości 680 tysięcy hrywien w żadnym stopniu nie odpowiada wagi popełnionego przestępstwa, nie pokrywa strat poniesionych przez państwo i bezpośrednio narusza interesy społeczeństwa.
Jak dziennikarskie śledztwa stały się częścią demaskowania
Ujawnienie sprawy dotyczącej sporządzenia dokumentów komisji lekarskiej w sprawie Piotra Melnika stało się jednym z konkretnych przykładów możliwych nadużyć w systemie ewidencji wojskowej. Serwis UA.NEWS nie poprzestał na jednej publikacji: redakcja nadal gromadziła dokumenty, wysyłała zapytania dziennikarskie i zwracała się do organów ścigania w sprawie okoliczności, które mogły wskazywać na naruszenie przepisów.
Zapytania kierowano do Państwowego Biura Śledczego, Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Biura Prokuratora Generalnego oraz Policji Narodowej. Redakcja publicznie nagłaśniała również nowe okoliczności, które wyszły na jaw w ramach tej sprawy, w szczególności informacje o możliwym nielegalnym przekroczeniu granicy państwowej oraz wykorzystaniu dokumentów z podpisami, które – zgodnie z opinią biegłego – zostały złożone przez inną osobę.
W tym kontekście pod koniec lipca Państwowe Biuro Śledcze (DBR) rozpoczęło zakrojoną na szeroką skalę operację „Uczciwy pobór”, w ramach której działania śledcze zaplanowano w ponad 100 ośrodkach rekrutacyjnych i punktach poborowych. Według oficjalnych danych Biura, tylko w ramach pierwszych 17 postępowań karnych przeprowadzono 61 przeszukań, 15 osobom postawiono zarzuty, a kolejnych dwóch urzędników zatrzymano. Następnie, według informacji mediów, śledczy przystąpili do analizy znacznej ilości zabezpieczonych dokumentów.
Nie ma bezpośrednich podstaw, by twierdzić, że to właśnie materiały dziennikarskie serwisu UA.NEWS stały się przyczyną tej zakrojonej na szeroką skalę operacji. Jednocześnie historia Piotra Melnika pokazuje, jak pojedyncze fakty, które początkowo wydają się lokalnym epizodem, mogą wskazywać na znacznie szerszy problem. W tym przypadku nie chodziło jedynie o okoliczności związane z formalną stroną dokumentów konkretnej osoby, ale także o możliwe mechanizmy, które pozwalały na uzyskiwanie decyzji komisji lekarskiej oraz formowanie wyłączeń z ewidencji wojskowej bez faktycznego przejścia przewidzianych procedur.
UA.NEWS będzie nadal śledzić przebieg postępowań karnych związanych z Piotrem Melnikiem, a także wyniki operacji „Uczciwy pobór”. Ostateczną ocenę działań konkretnych osób powinny wydać organy śledcze i sąd. Jednocześnie z punktu widzenia społeczeństwa ważne jest, aby śledztwo nie ograniczało się do poszczególnych wykonawców, jeśli śledztwo wykaże oznaki istnienia systemowych schematów, a wszelkie decyzje dotyczące odpowiedzialności były podejmowane na podstawie zebranych dowodów i w ramach procedur przewidzianych przez prawo.
Czytaj nas na Telegram i Sends