$ 41.27 € 45.01 zł 10.51
+37° Kijów +28° Warszawa +25° Waszyngton
«Głównym ryzykiem jest to, że model odbudowy po wojnie zostanie przyjęty bez nas» - wywiad z czołowym analitykiem Kateryną Odarchenko

«Głównym ryzykiem jest to, że model odbudowy po wojnie zostanie przyjęty bez nas» - wywiad z czołowym analitykiem Kateryną Odarchenko

23 lutego 2023 15:49

O niedoskonałościach istniejących planów odbudowy Ukrainy, od czego zacząć przekształcanie naszego kraju po wojnie, z jakimi zagrożeniami i wyzwaniami zmierzy się ukraińskie społeczeństwo w kontekście odbudowy kraju, a także o modernizacji systemu wyborczego, reformie konstytucyjnej, reformie administracji publicznej i legalizacji lobbingu w ekskluzywnym wywiadzie opowiedziała UA.NEWS Kateryna Odarchenko, analityk, strateg polityczny i specjalista GR.

Kateryna Odarchenko jest prezesem Instytutu Demokracji i Rozwoju «PolitA», założycielką partii Platforma Narodowa i agencji SIC-Group, członkiem IGAPA. Organizuje wywiady z czołowymi ukraińskimi analitykami, ekonomistami i bankierami na temat istniejących planów odbudowy kraju, wad tych modeli oraz strategii i narzędzi transformacji, które można dziś wykorzystać do modernizacji. Nagrania z wywiadów będą udostępniane urzędnikom amerykańskim w celu opracowania wspólnych strategii odbudowy Ukrainy.

 



Temat odbudowy Ukrainy po wojnie jest dziś jedną z najbardziej palących kwestii zarówno dla Ukraińców, jak i naszych międzynarodowych partnerów.  Jak zdecydowała Pani na nagranie wywiadów z czołowymi ekspertami na ten temat? Jakie są Pani plany na przyszłość w tej dziedzinie?

Kateryna Odarchenko: Nie ma jasnego planu odbudowy Ukrainy po wojnie. Dokumenty przedstawione przez nasz gabinet ministrów nie mogą być traktowane jako doktryny i nie będą precyzyjnie realizowane.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele. Po pierwsze, wojna jeszcze się nie skończyła, a straty są obliczane za pomocą dość wątpliwych modeli. Po drugie, społeczność światowa i główni darczyńcy nie rozumieją kluczowego modelu, w jaki sposób będzie się to odbywało - czy poprzez stymulację pewnych klastrów gospodarczych, czy poprzez dotacje, czy też wszystko będzie szło przez rząd.

To jest poważna dyskusja, a nawet zależy od tego, jak odrobimy zadanie domowe. Czy w tym trudnym czasie będziemy w stanie w pełni pokonać korupcję? Czy nasze społeczeństwo obywatelskie będzie w stanie zaproponować swoją konkurencyjną formę i wizję planu naprawczego? Czy środowisko biznesowe będzie w stanie zjednoczyć się i zaoferować swoją wizję takich projektów? Tak więc nie ma tu jednego punktu decyzyjnego.

Są też główni darczyńcy. I to jest kolejna kwestia tego, jak Stany Zjednoczone będą postrzegały ten proces ze swojego budżetu, czy jak będzie go postrzegała Unia Europejska. Nie powinniśmy zapominać o prywatnych inwestorach, którzy też stanowią ogromną część publiczności, ale dla których nie ma jeszcze kompleksowych propozycji.

 

Temat odbudowy Ukrainy po wojnie jest dziś jedną z najbardziej palących kwestii zarówno dla Ukraińców, jak i naszych międzynarodowych partnerów.  Jak zdecydowała Pani na nagranie wywiadów z czołowymi ekspertami na ten temat? Jakie są Pani plany na przyszłość w tej dziedzinie?

Kateryna Odarchenko: Nie ma jasnego planu odbudowy Ukrainy po wojnie. Dokumenty przedstawione przez nasz gabinet ministrów nie mogą być traktowane jako doktryny i nie będą precyzyjnie realizowane.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele. Po pierwsze, wojna jeszcze się nie skończyła, a straty są obliczane za pomocą dość wątpliwych modeli. Po drugie, społeczność światowa i główni darczyńcy nie rozumieją kluczowego modelu, w jaki sposób będzie się to odbywało - czy poprzez stymulację pewnych klastrów gospodarczych, czy poprzez dotacje, czy też wszystko będzie szło przez rząd.

To jest poważna dyskusja, a nawet zależy od tego, jak odrobimy zadanie domowe. Czy w tym trudnym czasie będziemy w stanie w pełni pokonać korupcję? Czy nasze społeczeństwo obywatelskie będzie w stanie zaproponować swoją konkurencyjną formę i wizję planu naprawczego? Czy środowisko biznesowe będzie w stanie zjednoczyć się i zaoferować swoją wizję takich projektów? Tak więc nie ma tu jednego punktu decyzyjnego.

Są też główni darczyńcy. I to jest kolejna kwestia tego, jak Stany Zjednoczone będą postrzegały ten proces ze swojego budżetu, czy jak będzie go postrzegała Unia Europejska. Nie powinniśmy zapominać o prywatnych inwestorach, którzy też stanowią ogromną część publiczności, ale dla których nie ma jeszcze kompleksowych propozycji.



Jakie są zagrożenia wynikające z różnych planów i modeli odbudowy Ukrainy?

Kateryna Odarchenko: Ryzyko może polegać na tym, że model odbudowy po wojnie zostanie przyjęty bez nas. Na przykład, jeśli amerykańscy eksperci napiszą modele dla amerykańskich firm. To nie jest złe, bo ludzie tutaj są naprawdę kompetentni. Ale z drugiej strony udział firm ukraińskich w takim procesie mógłby wynosić około 5-20%, a reszta byłaby pracą firm międzynarodowych dla firm międzynarodowych.

To nie jest dla nas idealny model, więc musimy być proaktywni.

My w Instytucie Demokracji i Rozwoju PolitA robimy wiele, by zgromadzić ekspertów. Komunikuję się z różnymi firmami analitycznymi i doradzam im naszych ekonomistów i ekspertów, aby te plany były bliższe rzeczywistości i przede wszystkim przynosiły Ukrainie większą wartość dodaną.

 

Czy musimy zmienić system polityczny?

Kateryna Odarchenko: Jeśli chodzi o transformację systemu politycznego, to mamy do czynienia z pewnym impasem.

Wciąż można pracować w jednym regionie czy większościowym okręgu wyborczym w Ukrainie z własnymi środkami. Zwłaszcza jeśli dana osoba jest top menedżerem, ma koneksje, jest właścicielem firmy i może sobie na to pozwolić. Trudno jest wprowadzić partię polityczną do Rady Najwyższej bez dość dużego budżetu, o który po wojnie będzie bardzo trudno ukraińskim przedsiębiorcom. Dlatego wyzwania polityczne są jeszcze większe niż gospodarcze.

Mamy dwie możliwości. Albo rozwijać kulturę budowania partii i zbierania funduszy partyjnych. Przecież wszyscy ludzie są globalnie zubożali - zarówno przedsiębiorcy, jak i osoby publiczne - więc fizycznie trudno jest znaleźć pieniądze na pracę polityczną.

Albo po drugie, nie chcemy wrócić do modelu, w którym każdy idzie do oligarchów i prosi ich o pieniądze. Bo to wprost przeczy temu, czego domaga się Zachód, czyli walki z oligarchami i monopolami. Dlatego inną opcją jest zmiana systemu wyborczego. Aby wybory były rzeczywiście rywalizacją idei, równym dostępem do środków medialnych, kampanii wyborczych i bardzo silną walką z przekupstwem wyborców. Bo po wojnie jakieś siły polityczne bez skrupułów mogą wpaść na pomysł rozdawania pieniędzy.

To jest bardzo złożona kwestia. Nie powinniśmy zapominać o tym, gdzie możemy znaleźć wykwalifikowanych 10-60 tys. ludzi, którzy mogą budować instytucje.



Które reformy powinny być realizowane w pierwszej kolejności?

Kateryna Odarchenko: Z grubsza rzecz biorąc, powinna to być reforma konstytucyjna, żeby Ukraina nie miała superwładzy, w tym władzy prezydenta.

Mówimy też o ściślejszym uregulowaniu finansowania partii i procesu wyborczego. Oczywiście ważna jest dość twarda polityka antykorupcyjna i wsparcie zachodnich donatorów dla organizacji pozarządowych, instytucji i uniwersytetów, gdzie mogą się rozwijać ludzie świadomi i elity.

Potrzebujemy też reformy administracji publicznej. Powiedzmy sobie szczerze, jeśli porównamy pensję urzędnika i pensję osoby na wsi, to urzędnik będzie miał znacznie wyższą pensję. Jednocześnie musimy zrozumieć, że jeśli urzędnik otrzymuje 200-300 dolarów pensji, to nie będzie uczciwym urzędnikiem. Jeśli jest to duża odpowiedzialność, to musimy przeprowadzić reformę, zmniejszyć liczbę urzędników, ale dać im godne wynagrodzenie.

 

Nad jakimi projektami pracuje obecnie Instytut Demokracji i Rozwoju PolitA, którego jest Pani prezesem?

Kateryna Odarchenko: Organizacja pozarządowa Instytut Demokracji i Rozwoju «PolitA» istnieje od 9 lat. Organizacja zajmuje się pracą polityczną i ekspercką. To nie jest tylko moja praca, to platforma dla całego środowiska eksperckiego Ukrainy. Staramy się dostarczać think tankom i firmom konsultingowym istotnych informacji i analiz publicznych na temat Ukrainy. Tych szczegółów, których obcokrajowcy z różnych powodów po prostu nie znają.

 

Jest Pani również założycielką partii Platforma Narodowa i analitycznej agencji badawczej SIC-Group. Na czym skupia się teraz Pani siła polityczna i jak radzi sobie doradztwo w czasach wojny?

Kateryna Odarchenko: Nasza partia polityczna została zarejestrowana niedawno i obecnie nie jest reprezentowana w parlamencie. Dlatego dziś skupiamy się na budowaniu struktury partii, na ile to możliwe w warunkach wojny. Skupiamy się również na strategiach i dialogu ze strukturami zachodnimi. Mamy wielu specjalistów, którzy mają kwalifikacje do współpracy z UE i Ameryką. Ważnym obszarem dla partii Platforma Narodowa jest też działalność charytatywna - niesiemy dużo pomocy humanitarnej dla Ukraińców.

Działa agencja badań analitycznych SIC-Group. Nie mogę jednak powiedzieć, że teraz jest najlepszy czas na doradztwo. Dziś robimy dużo pracy dla fundraiserów charytatywnych i inicjatyw wolontariackich. Oczywiście nadal mamy kilku klientów marketingowych. Pomagamy rynkowi w prostych kwestiach, np. jak poszerzyć zakres ich usług. Świadczymy też pewne usługi dla klientów z Ameryki i UE. Są to m.in. praca z prasą i projektowanie. Powiedziałabym, że nasza agencja jest w dość dobrej sytuacji, ponieważ wcześniej pracowała na arenie międzynarodowej i potrafiła się dostosować. W tych trudnych czasach staramy się pomóc innym pracownikom i wszystkim przedstawicielom rynku konsultingowego w Ukrainie.



Dlaczego Ukraina nie uregulowała jeszcze prawnie lobbingu? Czy korupcja jest przeszkodą w tym zakresie?

Kateryna Odarchenko: Lobbing wciąż nie jest uregulowany w Ukrainie, ponieważ nikt nie chce całkowicie przejrzystego systemu dialogu.

Złożyliśmy do parlamentu własny projekt ustawy o lobbingu, który stworzyliśmy wspólnie ze Stowarzyszeniem Specjalistów GR. Złożyliśmy też wiele alternatywnych projektów ustaw. Rada Najwyższa nie zagłosowała jednak za żadnym z nich.

Chciałabym zauważyć, że wcześniej partia rządząca była dość aktywna w tej kwestii. Iryna Venediktova, Andriy Kostin i Dmytro Razumkov mówili o cywilizowanym lobbingu. Wykazali oni duże zainteresowanie tą kwestią i uczestniczyli w naszych otwartych dialogach. Zainteresowani byli również Halyna Yanchenko, Maria Mezentseva, Yuriy Kamelchuk i wielu innych ukraińskich ekspertów i polityków. Jednakże kwestia ta nie została jeszcze poddana pod głosowanie.

Ustawowa regulacja lobbingu jest bardzo ważna dla Ukrainy, ponieważ pozwala nam zbudować przejrzysty system współdziałania. Chciałabym przypomnieć, że lobbing jest legalny nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w krajach bałtyckich i Słowenii.