Jak postawa i asany wpływają na myślenie w sytuacjach stresowych: Julia Chuch o tym, jak ciało pomaga umysłowi
Niepokój, zaburzenia snu, trudności z koncentracją — w 2022 roku miliony Ukraińców borykają się z tymi problemami, a z czasem stają się one coraz powszechniejsze. Przewlekły stres wpływa na ciało, jednak na szczęście jest to proces odwracalny: pozycja ciała może również zmieniać sposób myślenia, stan emocjonalny i zdolność do podejmowania decyzji. Badania z ostatnich dziesięcioleci w dziedzinie neurofizjologii i kognitywistyki potwierdzają ten mechanizm.
Julia Chuch, instruktorka jogi z doświadczeniem obejmującym ponad pięćset zajęć w dwóch krajach, opowiada, w jaki sposób praca nad postawą i asanami pomaga osobom znajdującym się w stanie stresu przywrócić funkcje poznawcze.
Ciało jako kanał wejściowy dla myśli
Stephen Porges w ramach teorii polivagalnej wykazał, że pozycja ciała, napięcie mięśniowe i oddech wysyłają sygnały do autonomicznego układu nerwowego. Zgarbiona, zamknięta postawa aktywuje reakcje obronne organizmu, takie jak niepokój, napięcie i zawężenie uwagi.
Badania Erica Pepera i Richarda Harveya (San Francisco State University, 2018) potwierdziły to eksperymentalnie: uczestnicy o zgarbionej postawie częściej przywoływali negatywne wspomnienia i zgłaszali wyższy poziom lęku w porównaniu z osobami siedzącymi z wyprostowanymi plecami.
Antonio Damasio w koncepcji „embodied cognition” wyjaśnił, dlaczego tak się dzieje: myślenie człowieka jest nierozerwalnie związane z procesami cielesnymi, mózg nieustannie odczytuje stan ciała i koryguje funkcje poznawcze zgodnie z otrzymanymi sygnałami. Bessel van der Kolk w swojej pracy „The Body Keeps the Score” dodał do tego obrazu wymiar traumatyczny: ciało przechowuje stres na poziomie pamięci mięśniowej, a praktyki cielesne mogą pomóc układowi nerwowemu w zakończeniu przerwanego cyklu regeneracji.
Od nastoletniego zainteresowania do podejścia systemowego
Julia Chukh zainteresowała się związkiem między ciałem a psychiką już w wieku nastoletnim, w dużej mierze dzięki swojej matce – lekarki. Później stało się to częścią jej praktyki zawodowej. Po ukończeniu pełnego kursu przygotowującego do zawodu nauczyciela jogi w Tajlandii Julia pozostała tam, by pracować, i prowadziła intensywne zajęcia: czasami nawet cztery lekcje dziennie, z uczniami różnych narodowości i o bardzo zróżnicowanych doświadczeniach życiowych.
Właśnie wtedy zaczęła dostrzegać pewną prawidłowość: w wielu przypadkach wystarczyło skorygować ułożenie kręgosłupa, a osoba zaczynała inaczej oddychać i czuć się inaczej. Po kilku minutach zmieniały się jej reakcje i ogólny stan emocjonalny.
Po powrocie na Ukrainę Chukh kontynuowała pracę z tymi zasadami w zupełnie innym kontekście – z ludźmi, którzy na co dzień żyją w niepokoju, wśród syren i niepewności. Wśród jej uczniów są przedsiębiorcy, którzy stracili biznes lub są zmuszeni odbudowywać go od zera. Przychodzą ludzie po traumatycznych przeżyciach, po stracie bliskich, przymusowej przeprowadzce, z przewlekłą bezsennością i atakami paniki. Są też osoby z ograniczeniami fizycznymi.
Jak działa podejście Julii Chuch
Podczas swoich zajęć Julia zaczyna od korekty postawy ciała i oddechu. Następnie kieruje uwagę sensoryczną na odczucia wewnętrzne, dzięki czemu stopniowo stabilizuje się praca układu nerwowego. Szczególną uwagę poświęca osi kręgosłupa, ułożeniu głowy oraz otwartej pozycji klatki piersiowej. Chuch dostosowuje to podejście do różnych formatów: od sesji indywidualnych po zajęcia korporacyjne dla zespołów pracujących w trybie ciągłego obciążenia.

Cechą wyróżniającą jej metodę nauczania jest wykorzystanie cykli napięcia i rozluźnienia mięśni w połączeniu ze świadomą koncentracją uwagi. W odróżnieniu od klasycznej sekwencji asan, gdzie ruch często wykonywany jest jako płynny fizyczny przepływ, instruktorka integruje elementy regulacji poznawczej: uczniowie skupiają uwagę na konkretnych odczuciach w ciele, uświadamiają sobie zmiany napięcia i rozluźnienia oraz uczą się rozróżniać sygnały układu nerwowego. Szczególny nacisk kładzie się na wzmocnienie głębokich mięśni podtrzymujących kręgosłup, co pozwala, by prawidłowa postawa stała się trwałym nawykiem ruchowym, który sprawdza się w codziennym życiu.
Co zauważają uczniowie
Uczestnicy zajęć Chukh najczęściej zauważają, że po praktyce łatwiej im zasnąć. Obniża się ogólny poziom lęku, powraca zdolność do podejmowania decyzji. Część uczniów zauważa, że po zajęciach wraca energia i chęć do działania. U osób, które przez długi czas znajdują się pod stałym obciążeniem, te stany często okazują się zablokowane.
Znaczące są wyniki pracy z osobami, które nie były w stanie wykonywać skomplikowanych asan. Nawet minimalna korekta postawy, lekkie rozciągnięcie kręgosłupa i ćwiczenia oddechowe przynosiły odczuwalny efekt: uczestnicy zgłaszali zmniejszenie wewnętrznego napięcia i zdolność do ponownego skupienia się.
Tradycja potwierdzona naukowo
W tradycji jogicznej związek między pozycją ciała a stanem świadomości opisywany jest od tysiącleci. Każda asana traktowana jest jako określony stan psychoemocjonalny, a nie tylko ćwiczenie fizyczne.
Virabhadrasana (pozycja Wojownika) buduje poczucie stabilności i zdecydowania: ciało stoi stabilnie na podporach, klatka piersiowa jest otwarta, a wzrok skierowany do przodu. Tadasana (pozycja Góry) uczy wyczuwania pionowej osi ciała i równowagi. Klasyczne teksty jogi twierdzą, że prawidłowa asana powinna być stabilna i wygodna, a dzięki takiej pozycji ciała umysł stopniowo się uspokaja.
Doświadczenie Julii Chuch zdobyte podczas pracy z międzynarodową publicznością w Tajlandii oraz z osobami znajdującymi się w warunkach stresu wojennego na Ukrainie kształtuje jej kompetencje, które odpowiadają globalnemu zapotrzebowaniu. Podejście to sprawdza się w przypadku szerokiego spektrum stanów: od lęku pourazowego i ataków paniki po wypalenie zawodowe oraz przewlekłą bezsenność.
Już w 2019 roku Światowa Organizacja Zdrowia włączyła wypalenie zawodowe do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób. W Wielkiej Brytanii NHS bada możliwości włączenia praktyk fizycznych do programów zdrowia psychicznego. Europejska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Miejscu Pracy odnotowuje wzrost zachorowań związanych ze stresem w całej Unii Europejskiej. W Stanach Zjednoczonych sektor korporacyjny inwestuje miliardy w programy wellness, ale coraz częściej przyznaje, że standardowe rozwiązania, takie jak aplikacje do medytacji, dają jedynie powierzchowny efekt. Na świecie pozostało niewielu specjalistów, którzy łączą pracę z ciałem z regulacją poznawczą na poziomie układu nerwowego, a Julia jest jedną z tych osób, które budują swoją praktykę na tym styku.