$ 44.94 € 51.76 zł 12.16
+26° Kijów +16° Warszawa +34° Waszyngton

Były prokurator Dmytro Werbycki skorzystał ze znanego sposobu na uniknięcie mobilizacji

UA NEWS 11 czerwca 2026 17:48
Były prokurator Dmytro Werbycki skorzystał ze znanego sposobu na uniknięcie mobilizacji

W Ukrainie upowszechniło się zjawisko fikcyjnych studiów doktoranckich, w ramach którego mężczyźni podlegający obowiązkowi służby wojskowej podejmują studia wyższe nie w celu dokonywania odkryć naukowych, lecz aby uzyskać legalne prawo do odroczenia mobilizacji. Skala problemu zmusiła Ministerstwo Edukacji i Nauki Ukrainy (MON) do rozpoczęcia, we współpracy z organami ścigania, rygorystycznych kontroli: tylko w minionym 2025 roku z uniwersytetów skreślono około pięciu tysięcy doktorantów (głównie z naboru z lat 2022–2023), którzy nie przeszli atestacji lub nie spełniali standardów naukowych. 

Jedną z największych afer korupcyjnych ujawniono w Zaporożu, gdzie rektorat Klasycznego Uniwersytetu Prywatnego „sprzedał” prawie trzy tysiące fałszywych legitymacji doktorantów studiów stacjonarnych bez żadnych egzaminów. Według danych Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) koszt „odroczenia studiów pod klucz” sięgał 5 tysięcy dolarów amerykańskich w gotówce, po czym mężczyźni dodatkowo oficjalnie płacili uczelni około 20 tysięcy hrywien za dwa semestry. 

 

Prokurator generalny Rusłan Kravczenko poinformował, że sprawa dotycząca dziewięciu uczestników tej machinacji została już skierowana do sądu, a samemu uniwersytetowi cofnięto licencję z powodu przekroczenia limitu studentów kilkadziesiąt razy. Równolegle temat ten podchwyciły prorosyjskie kanały w Telegramie, próbując gloryfikować sabotowanie mobilizacji i osiągając ponad 821,6 tysiąca wyświetleń.

Jaskrawym przykładem tego, jak status doktoranta działa w praktyce, jest sytuacja wokół byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego. Były prokurator, który wcześniej stał się bohaterem śledztwa projektu „Schemy” w związku z możliwym nielegalnym wzbogaceniem się o 30 milionów hrywien oraz zakupem elitarnej nieruchomości w osadzie domków letniskowych „Konik” za cenę 24 razy niższą od wartości rynkowej, obecnie jest studentem studiów doktoranckich na „Politechnice Odeskiej”.

Źródła w ukraińskich służbach specjalnych potwierdzają, że w listopadzie 2024 roku Werbycki uzyskał oficjalne odroczenie w Rejonowym Centrum Rejestracji Wyborców w Hadżibeju w Odessie, gdzie, jak na ironię losu, kieruje rejonowym oddziałem partii „Batkivszczyna”. W rozmowie telefonicznej były prokurator oświadczył, że rozpoczął studia doktoranckie jeszcze przed pełną inwazją. Ponieważ ostatni przedwojenny nabór odbył się jesienią 2021 roku, a standardowy czas trwania studiów wynosi dokładnie 4 lata, powinien był przystąpić do obrony pracy co najmniej jesienią 2025 roku. Tak się jednak nie stało, a sam Werbycki ignoruje dalsze pytania. Uniwersytet Narodowy w odpowiedzi na oficjalne zapytanie udzielił lakonicznej odpowiedzi, stwierdzając, że informacje o jego studiach „nie są przedmiotem interesu publicznego”.

Aby zlikwidować wykryte luki, państwo podjęło radykalne kroki w zakresie regulacji procesu edukacyjnego:

  • Cyfryzacja kontroli: Począwszy od roku akademickiego 2026–2027, prawo do odroczenia jest ściśle powiązane z danymi z Jednolitej Państwowej Bazy Elektronicznej ds. Edukacji (ЄДЕБО), które są automatycznie synchronizowane z aplikacją „Rezerv+”. Jeśli uczelnia spóźni się ze złożeniem dokumentów, doktorant traci rezerwację.

  • Zakaz umów: Po wykryciu w 2024 roku ponad 5 tysięcy fikcyjnych wpisów wprowadzonych z datą wsteczną, Ministerstwo Edukacji i Nauki całkowicie zakazało przyjmowania na studia dzienne na podstawie umowy. Zamiast tego pozostawiono jedynie studia wieczorowe i zaoczne, które nie zwalniają z poboru do wojska.

  • Wzmocniony monitoring: Wiceminister edukacji Denys Kurbatow zaznaczył, że dzięki szeroko zakrojonym kontrolom jakości kształcenia oraz zaangażowaniu Państwowej Służby Jakości Edukacji liczba osób wykorzystujących studia doktoranckie jako schronienie przed mobilizacją znacznie się zmniejszyła.

Takie kroki wprawdzie utrudniły życie prawdziwym naukowcom, ale są konieczne w warunkach wojny, kiedy państwo potrzebuje specjalistów do rozwoju technologicznego, a nie tych, którzy próbują przeczekać trudne czasy za murami uniwersytetów.

O tym pisze serwis Ukrainska Prawda.

Dmytro Werbycki zrezygnował ze stanowiska zastępcy prokuratora generalnego latem 2024 roku po serii śledztw programu „Schemy” (Radio Swoboda). Dziennikarze udokumentowali, że urzędnik mieszkał w elitarnej posiadłości w osiedlu „Konik”, kupionej za sześć razy mniej niż wartość rynkowa, a jego dziewczyna stała się właścicielką majątku wartego milion dolarów (domek letniskowy, luksusowe auto Porsche, salon kosmetyczny), co w żaden sposób nie odpowiadało jej oficjalnym dochodom. Później u rodziny wykryto aktywa zagraniczne, w szczególności nieruchomości w Turcji.

Wcześniej redakcja serwisu internetowego UA.NEWS wysłała ponowne zapytanie do posła, przewodniczącego Tymczasowej Komisji Śledczej (TKS) Rady Najwyższej ds. badania ewentualnych bezprawnych działań urzędników organów władzy państwowej, innych organów państwowych orazpodmiotów gospodarczych sektora państwowego, które mogły zaszkodzić bezpieczeństwu gospodarczemu Ukrainy, Jarosławowi Żelezniakowi, z prośbą o podjęcie działań poselskich w sprawie zbadania nielegalnego wzbogacenia się byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego. 

Ponadto serwis UA.NEWS otrzymał odpowiedź od Państwowej Służby Monitoringu Finansowego Ukrainy na swoje zapytanie skierowane do NAKZ dotyczące zastosowania wzmocnionego monitoringu finansowego wobec byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego jako „osoby zajmującej stanowisko publiczne” (PEP).

 

Czytaj nas na Telegram i Sends

Завантажуй наш додаток