$ 44.64 € 51.9 zł 12.04
+15° Kijów +20° Warszawa +30° Waszyngton

Prokurator Generalny opowiedział o przeszukaniach NABU w swoim gabinecie i zajętych rzeczach

UA NEWS 07 września 2026 17:29
Prokurator Generalny opowiedział o przeszukaniach NABU w swoim gabinecie i zajętych rzeczach

Prokurator Generalny Rusłan Krawczenko wyjaśnił, dlaczego detektywi NABU początkowo nie byli wpuszczani do budynku Biura Prokuratora Generalnego w celu przeprowadzenia przeszukań. Według jego słów ochrona nie dysponowała informacjami na temat konkretnych gabinetów, w których funkcjonariusze planowali prowadzić czynności śledcze.

 

Krawczenko opowiedział również, jakie rzeczy detektywi zajęli z jego gabinetu podczas przeszukania.

 

Odpowiadając na pytania o przeszukania w BPG, Krawczenko poinformował, że początkowo funkcjonariusze Zarządu Ochrony Państwowej nie wpuszczali detektywów NABU, ponieważ ci nie chcieli okazać postanowień o przeszukaniu ani powiadomić, do których dokładnie gabinetów zmierzają.

 

Koledzy posiadali postanowienia o przeszukaniu mojego gabinetu oraz gabinetu zastępcy, lecz początkowo odmawiali ich okazania, gdyż nie chcieli, abyśmy wiedzieli, dokąd przyszli — zaznaczył Krawczenko. — Około godziny 12 w nocy rozmawiałem z kierownikami zarówno NABU, jak i SAP. Zadzwoniłem, zapytałem, co się dzieje. Powiedzieli, że mają zezwolenie na przeszukania w moim gabinecie i będą je przeprowadzać. Odpowiedziałem: «Okej, wszystko zostanie wam udostępnione — i gabinet, i biuro, i sejfy». Dałem polecenie, śledczych wpuszczono i przeprowadzili wszystkie przeszukania”.

 

Według słów Prokuratora Generalnego zapytał on również kierowników organów antykorupcyjnych, czy powinien spodziewać się przeszukania w miejscu zamieszkania.

 

Powiedziano mi, że o wszystkim dowiem się w trybie przewidzianym prawem. Następnie otrzymałem sygnał, że śledczy znajduje się przy moim domu. Poprosiłem, aby nie wyważali tam drzwi ani zamków i zaczekali na żonę, która już jedzie i wszystko im otworzy. Śledczy poczekali, a żona wszystko im udostępniła” — mówi Krawczenko.

 

Prokurator Generalny ujawnił także, co dokładnie detektywi zajęli podczas przeszukania w jego gabinecie: „Zabrano u mnie niewiele: jakieś nowe, puste koperty, cztery bony podarunkowe po 50 tysięcy hrywien każdy do sklepu Canali, które w ramach mojego wynagrodzenia jestem w stanie w pełni sam zakupić. Ponadto w sekretariacie zajęto numer identyfikacji podatkowej oraz inne dane z akt osobowych, które dotyczą mojej osoby”.

 

Według słów Prokuratora Generalnego podczas przeszukań detektywi NABU uzyskali również dostęp do materiałów postępowań, w których figurowali w szczególności pracownicy organów antykorupcyjnych.

 

W moim gabinecie niczego takiego nie było, ale pracownicy zameldowali mi, że w ich gabinetach znajdowały się materiały dotyczące funkcjonariuszy NABU, jak również materiały dotyczące pracowników innych organów ścigania. I do tych materiałów śledczy NABU uzyskali dostęp. Jednak jakie to materiały, nie mogę ujawniać, ponieważ nie jestem prokuratorem w tych postępowaniach i nie udzielono mi zgody na ujawnienie tajemnicy”.

 

Źródło: Krawczenko podczas rozmowy z dziennikarzami 7 września, przekazuje UP.

 

Prokurator Generalny Krawczenko odmówił dobrowolnego podania się do dymisji.

 

Prokurator Generalny Krawczenko zniknął po rozpoczęciu operacji NABU i SAP. Według informacji rozmówców UP w kręgach politycznych Krawczenko wjechał do dzielnicy rządowej, po czym nikt go nie widział.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację