$ 44.6 € 51.84 zł 12.02
+15° Kijów +20° Warszawa +30° Waszyngton
Rozejm energetyczny w 2026 r. – na ile jest to możliwe: opinie ekspertów

Rozejm energetyczny w 2026 r. – na ile jest to możliwe: opinie ekspertów

08 września 2026 17:13

Tej zimy Rosja liczy na to, że uda jej się „złamać” Ukrainę dzięki zakrojonym na szeroką skalę atakom na infrastrukturę energetyczną. O tym niedawno poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski. Wcześniej rosyjski dyktator Władimir Putin bezpośrednio potwierdził, że wydał rozkaz siłom zbrojnym Federacji Rosyjskiej, aby przygotowały się do ataków na ukraiński sektor energetyczny. 

Jednocześnie głowa państwa ukraińskiego zaznaczył, że Stany Zjednoczone chciałyby doprowadzić do zaprzestania wzajemnych ataków Rosji i Ukrainy na obiekty energetyczne drugiej strony. Sam Zełenski podchodzi do tej możliwości „sceptycznie”. Równie sceptyczne pozostaje Waszyngton, o czym piszą zachodnie media, w szczególności Axios. 

Prezydent Ukrainy w wywiadzie dla tego wydawnictwa zaznaczył, że przedstawiciele Stanów Zjednoczonych chcieliby osiągnąć porozumienia dotyczące deeskalacji w kwestii obiektów energetycznych oraz eksportu zboża, ropy i gazu. Jednak w rzeczywistości wydaje się, że żadna ze stron nie wierzy na poważnie w możliwość „energetycznego rozejmu” — choć ci sami Amerykanie nadal podejmują pewne wysiłki, by zrealizować ten pomysł.

Na ile realne jest osiągnięcie moratorium na ataki na sektor energetyczny w sezonie 2026–27? Czy istnieje choćby teoretyczna możliwość takiego rozwiązania, czy też pozostaje to czystą fantazją? Serwis UA.News skierował te pytania do ekspertów. Więcej szczegółów – w naszym artykule. 

Obiekty energetyczne Ukrainy staną się dla Putina celem numer jeden: ekspert wojskowy Oleg Żdanow

 

Myślę, że trzeba być niezwykle naiwnym, by liczyć na to, że Putin zgodzi się na jakiekolwiek zawieszenie broni przynajmniej do końca tego roku. Spójrzcie teraz na wszystkie jego wystąpienia: on „osiadł na zwycięstwie”. Jest podbudowany swoimi „zwycięstwami”, twierdząc, że rzekomo każdego dnia jego armia prowadzi ofensywę, że zajęli już na przykład Swiatogorsk, choć nawet się do niego jeszcze nie zbliżyli, i tak dalej. Nawet swojemu najlepszemu przyjacielowi, Trumpowi, Putin po raz kolejny odmówił zakończenia wojny tu i teraz.

Nie będzie więc żadnego rozejmu. Wręcz przeciwnie: jestem przekonany, że ukraińskie obiekty energetyczne staną się dla Rosji celem numer jeden, gdy tylko temperatura spadnie i nadejdą mrozy. Istnieją informacje, które podają rosyjscy korespondenci wojenni z grupy „Z”, że Moskwa planuje uderzać na nasze kluczowe podstacje, aby system automatycznie rozpoczął wyłączenia na zasadzie „wachlarza” i w ten sposób stracił równowagę. Sytuacja wygląda więc właśnie tak i na razie nie spodziewałbym się niczego innego. 

Жданов в интервью РБК-Украина о наступлении на Донбассе, западном оружии и  конце войны | РБК-Україна


Putin ponownie postawił na eskalację: ekspert wojskowy Igal Levin 
 

Czy Rosja i Ukraina mogą teoretycznie dojść tej zimy do rozejmu energetycznego? Cóż, teoretycznie wszystko jest możliwe. Teoretycznie możliwe jest, że jedni strzelają, a drudzy nie. Wszyscy jednak rozumiemy, że to tak nie działa. Co więcej: Ukraina już wielokrotnie proponowała Rosji tego rodzaju rozejm. Żeby Ukraina nie przeprowadzała głębokich ataków na Rosję, a RF robiła to samo. Jednak Moskwa za każdym razem odmawiała. Za każdym razem. 

Rozumiemy, że jest to ich celowa strategia na tę zimę: uczynić zimę nie do zniesienia dla Ukraińców. Właściwie każdej zimy próbują to zrobić, więc wszystko to po prostu powtórzy się po raz kolejny. Rosjanie nie zaprzestaną swoich prób. Dlatego uważam, że na próżno liczyć na jakiekolwiek zawieszenie broni. Putin ponownie wybrał eskalację zamiast deeskalacji. 

С максимальной долей вероятности война продолжится». Военный эксперт Игаль  Левин — о перспективах мирных переговоров — Новая газета. Балтия


Rosja nie zrezygnuje z najbardziej efektywnego okresu ataków: politolog Maksym Gonczarenko

 

Powiem krótko: szanse na pełne „rozejm energetyczny” tej zimy są praktycznie zerowe. Pojawiają się one w optymistycznych prognozach zachodnich partnerów, ale rzeczywistość pokazuje nam coś innego. I choć można jeszcze rozważać punktowe porozumienia, to gruntowne rozwiązanie dotyczące tymczasowego wstrzymania działań wojennych jest scenariuszem zbyt nierealistycznym.

Dlaczego tak się stało? Przede wszystkim ze względu na strategiczną logikę Rosji. Szantaż energetyczny jest dla Federacji Rosyjskiej sprawdzonym i dobrze znanym narzędziem, z którego Moskwa korzysta przez cały okres trwania pełnej inwazji. Celem jest osłabienie pozycji negocjacyjnej Ukrainy oraz jej pozycji w kwestiach dyplomatycznych i humanitarnych. Jako idealny rezultat Rosja pragnie zobaczyć społeczeństwo wyczerpane kryzysem energetycznym oraz zbiorową chęć „zakończenia tego wszystkiego za wszelką cenę”. Zima to okres maksymalnej realizacji tej strategii. Uderzenia w sektor energetyczny są bardziej odczuwalne, w związku z czym społeczeństwo ukraińskie ponosi bardziej druzgocące straty. Rosja nie zrezygnuje z najbardziej efektywnego okresu do przeprowadzenia ataku nawet pod presją.

Drugi powód – brak zaufania. Nawet po osiągnięciu formalnych porozumień po obu stronach nadal będzie istniało wysokie ryzyko prowokacji. Każda ze stron będzie oskarżać przeciwnika o naruszenie moratorium. W rezultacie będziemy mieli do czynienia z atakami odwetowymi lub działaniami prewencyjnymi. Tak czy inaczej, porozumienia – nawet jeśli obie strony się na nie zgodziły – zostaną złamane z powodu „lokalnych starć”, a seria „odpowiedzi” zniweczy każdą inicjatywę pokojową.

Czy jednak ta inicjatywa jest beznadziejna? Nie. Ukraina miała już doświadczenie z lokalnymi porozumieniami. Jaskrawym przykładem jest tymczasowe zawieszenie broni wokół elektrowni atomowej w Zaporoszu z inicjatywy MAEA. Ale nadal chodzi tu o lokalne rozwiązania w krótkim horyzoncie czasowym, a nie o globalne wstrzymanie ostrzałów.

Bardziej realistyczne dla Ukrainy będzie liczenie na zimowy pakiet wsparcia od państw partnerskich. Na przykład wzmocnienie obrony przeciwlotniczej, zwiększenie dostaw broni lub pomoc finansowa. To właśnie mogą zapewnić strony, które są bezpośrednio zainteresowane stabilnością Ukrainy. Istnieje również prawdopodobieństwo zawarcia punktowych porozumień (na przykład dotyczących ochrony obiektów energetyki jądrowej). Jednak na razie – nic więcej.

image

Istnieją
szanse na zawieszenie broni, ale nie wszystko jest takie proste: dyrektor Ukraińskiego Instytutu Polityki Rusłan Bortnik 
 

Ogólnie rzecz biorąc, rozejm w sektorze energetycznym jest możliwy do osiągnięcia, ale nie może to być schemat liniowy. Mówiąc obrazowo, wymiana portów na porty, sektora energetycznego na sektor energetyczny czy przestrzeni powietrznej na przestrzeń powietrzną jest w praktyce niemożliwa. Rosja uważa bowiem, że ma przewagę. Ma więcej portów, większe możliwości ataków z powietrza, większe terytorium, którego nie jesteśmy w stanie w całości ostrzelać, nie docieramy też do wszystkich obiektów energetycznych RF. 

Właśnie dlatego liniowa wymiana – typu: „wypracujmy rozejm energetyczny” – jest niemożliwa. Są one możliwe tylko wtedy, gdy będą elementem dodatkowego porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi: na przykład Stany Zjednoczone złagodzą na czas rozejmu sankcje dotyczące rosyjskiego eksportu energii lub, przeciwnie, zrekompensują Ukrainie to dodatkowymi dostawami systemów Patriot. Oznacza to, że potrzebny jest jeszcze „kamień równoważący”, dodatkowy ciężarek, aby zrównoważyć interesy i możliwości stron. Wtedy możliwe będą rozejmy energetyczne, rozejmy lotnicze itp. Jednak aby wyrównać te szalki wagi, potrzebne są jeszcze dodatkowe kroki ze strony USA lub Europy, a także ich większe zaangażowanie w ten proces, aby strony mogły znaleźć między sobą równowagę. 

Prosta, liniowa wymiana w zamian za rozejm nie działa, ponieważ Rosja jest przekonana, że ma przewagę zarówno w zakresie środków wojskowych, jak i handlu międzynarodowego. Obecnie nie jest ona tak krytycznie uzależniona od ukraińskich ataków, zablokowanych portów na Morzu Azowskim czy Morzu Czarnym, ani od eksportu produktów rolnych, jak Ukraina. Dlatego szanse na jakieś zawieszenie broni, zwłaszcza do zakończenia wyborów w USA, będą się utrzymywać. Jednak los tego zawieszenia broni leży w rękach USA, Europy, Chin oraz zewnętrznych graczy, którzy mają znaczący wpływ zarówno na Rosję, jak i na Ukrainę. 

В Украине с помощью темы экологии


Zagrożenie „czarną zimą” nie jest hipotetyczne: szef centrum „Trzeci Sektor” Andrij Zolotariow 
 

Podczas wizyty Witkofa i Kushnera w Kijowie i Moskwie rzeczywiście omawiano możliwość zawieszenia broni w poszczególnych sektorach, dotyczącej energetyki oraz możliwości eksportu zbóż. Właśnie dlatego, że kwestia bezpieczeństwa żywnościowego na świecie jest pilna. 

Z jednej strony rzeczywiście energetyka stanowi słaby punkt Ukrainy. A biorąc pod uwagę, że Rosjanie dysponują wystarczającą ilością dodatkowej broni, od „Iskanderów” po pociski manewrujące, zagrożenie czarną zimą nie jest hipotetyczne. W tym kontekście Ukraina ma pewien interes w tej sprawie. Jednak z rosyjskiej strony należy zauważyć, że uderzenia na rosyjskie rafinerie, sektor energetyczny i logistykę mogą jednocześnie wywołać efekt domina w rosyjskim tylu.

Nowa fala ataków na sektor energetyczny może dotknąć nie tylko przedsiębiorstwa i zwykłych mieszkańców: od szpitali po zaopatrzenie w wodę i łączność. Właśnie dlatego uderzenia w rosyjskie elektrownie mogą faktycznie doprowadzić do zakrojonych na szeroką skalę zakłóceń w przypadku uszkodzenia kilku obiektów. Niektóre regiony narażone są na długotrwałe przerwy w dostawach energii, tak jak obecnie na Krymie. Z kolei rozbudowa przez Ukrainę zdolności dalekiego zasięgu oraz pojawienie się własnych środków balistycznych stwarzają nowy poziom zagrożeń dla rosyjskich obiektów tyłowych.

Электоральные настроения жителей юго-востока Украины


Właśnie dlatego istnieje pewne prawdopodobieństwo, że takie sektorowe zawieszenie broni w sektorze energetycznym zostanie osiągnięte. Jednak szanse na to są raczej niewielkie. Nie powiedziałbym, że ich w ogóle nie ma, ale są niewielkie. Być może podczas trójstronnego spotkania, o którym wspominali Kushner i Witkoff, kwestia ta ulegnie zmianie. Z drugiej strony, być może coś zostanie omówione podczas wizyty Zełenskiego w Stanach Zjednoczonych na sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ, być może podczas spotkania z Trumpem. Zobaczymy.

Najważniejsze jest to, że prawdopodobieństwo takiego scenariusza może wzrosnąć, jeśli dość szybko pojawi się propozycja dotycząca miejsca i terminu takiego trójstronnego spotkania. Albo Szwajcaria, albo Turcja, albo Zjednoczone Emiraty Arabskie, albo Arabia Saudyjska – nie są one uważane za kraje popierające którąkolwiek ze stron w tej wojnie.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację