$ 44.67 € 51.5 zł 11.95
+31° Kijów +28° Warszawa +21° Waszyngton
Miliardy na schronienie, a nie ma gdzie się schować: władze ponownie ogłosiły kontrole

Miliardy na schronienie, a nie ma gdzie się schować: władze ponownie ogłosiły kontrole

31 lipca 2026 18:30

Masowe ataki rosyjskie oraz wyczerpanie sił obrony przeciwlotniczej ponownie uwypukliły systemowe problemy związane z schronami i dostępem do nich. Pomimo dziesiątek miliardów hrywien wydanych na budowę, remonty i wyposażenie obiektów ochronnych, Ukraińcy nadal narażają swoje życie z powodu braku bezpiecznych schronów i utrudnionego dostępu do nich.

Problem ten nasilił się najbardziej właśnie w stolicy. Podczas ostatnich ostrzałów mieszkańcy Kijowa, którzy biegli schronić się w metrze, nie byli wpuszczani z powodu braku miejsca lub wpuszczano ich dopiero po ogłoszeniu alarmu powietrznego, kiedy już słychać było wybuchy. Te skandaliczne przypadki rozeszły się po sieciach społecznościowych.

Na tę oburzającą sytuację zareagowano na szczeblu rządowym. Premier Serhij Korecki zlecił sprawdzenie wszystkich schronów obrony cywilnej pod kątem ich właściwego utrzymania oraz swobodnego dostępu obywateli.

W jakim stopniu oficjalne raporty dotyczące schronów odbiegają od ich rzeczywistego stanu i dlaczego władze nie będą mogły dalej ignorować tego problemu – w materiale UA.News.
 

image


Ciągłe kontrole i inicjatywy rządu
 

„Ludzie muszą zawsze mieć możliwość szybkiego i swobodnego dotarcia do schronów, zwłaszcza gdy istnieje zagrożenie balistyczne. Jest to osobista odpowiedzialność każdego urzędnika” skomentował premier Serhij Korecki, wydając polecenie przeprowadzenia pilnej kontroli schronów.

Zadanie to powierzył odpowiednim służbom we współpracy z regionalnymi administracjami wojskowymi, w tym z kijowską miejską administracją wojskową oraz organami samorządu lokalnego. Nie jest to jednak bynajmniej pierwsza inicjatywa władz mająca na celu uporządkowanie sytuacji w zakresie schronów. Kampanie kontroli schronów odbywały się falami od początku pełnej inwazji Rosji.

Po raz pierwszy o braku schronów zaczęto mówić po pierwszych masowych atakach na ukraińskie miasta w 2022 roku. Wówczas Państwowa Służba Ratownictwa i Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) rozpoczęła inwentaryzację zasobów obiektów ochronnych, a władzom lokalnym zlecono otwarcie piwnic i przystosowanie ich do schronienia obywateli.

image


Do tej kwestii powrócono w czerwcu 2023 roku po tragedii, która miała miejsce w pobliżu przychodni w dzielnicy Desnyanska w Kijowie. Ludzie nie zdołali dostać się do schronu w placówce medycznej. W wyniku upadku odłamków rosyjskich rakiet zginęły trzy osoby, w tym dziecko, a kolejne 11 zostało rannych.

image


Wówczas Rada Ministrów zleciła specjalnym komisjom, Państwowej Służbie Ratowniczej (DSNS) oraz Ministerstwu Spraw Wewnętrznych przeprowadzenie ponownych kontroli schronów na terenie całej Ukrainy. Osobą odpowiedzialną ze strony rządu został mianowany Aleksander Kamyszyn. W wyniku kontroli dziesiątki urzędników otrzymały sankcje dyscyplinarne.

W grudniu 2024 roku wydawało się, że sytuacja z schronami uległa poprawie. Rada Ministrów poinformowała, że od 2022 roku liczba schronów wzrosła trzykrotnie i wynosi obecnie ponad 62 tys. obiektów w całym kraju. Co więcej, rząd zaplanował ich modernizację zgodnie z „modelem fińskim”, w którym wszystkie schrony charakteryzują się jednocześnie wysokim stopniem ochrony i podwójnym przeznaczeniem. Niektóre obwody uruchomiły własne elektroniczne mapy schronów.

image


W listopadzie 2025 roku państwo zrobiło kolejny krok w kierunku zapewnienia ludziom schronów. Wspólnie z międzynarodowymi partnerami podpisano memorandum w sprawie uruchomienia „Koalicji schronów dla Ukrainy”. Za podstawę przyjęto Strategię rozwoju funduszu cywilnych obiektów ochronnych Ukrainy do 2034 roku, opracowaną przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Państwową Służbę Ratownictwa.

image


Podczas inauguracji projektu UE wraz z Finlandią, Litwą, Belgią, Szwecją i Irlandią ogłosiła przyznanie Ukrainie dotacji początkowych w wysokości 22 mln euro. Uczestnicy inicjatywy publicznie oświadczyli, że wojna na pełną skalę wymaga ponownego przemyślenia podejścia do planowania, projektowania i budowy obiektów ochronnych jako części polityki urbanistycznej.
 

Co wykazała kontrola Rzecznika
 Praw Obywatelskich

Oficjalnie na Ukrainie znajduje się ponad 66 tys. schronów, które mogą pomieścić 16,5 mln osób. Jednak kontrola przeprowadzona przez Rzecznika Praw Obywatelskich ujawniła rzeczywisty stan zasobów schronów dla ludności cywilnej na Ukrainie.

W drugiej połowie 2025 roku zespół sekretariatu Pełnomocnika Rady Najwyższej ds. Praw Człowieka odwiedził we wszystkich regionach Ukrainy 1066 schronów, które były ogólnodostępne dla ludności. Kontrole nie obejmowały schronów w placówkach edukacyjnych prowadzących nauczanie stacjonarne oraz obiektów infrastruktury krytycznej.

Okazało się, że 93% schronów (991 z 1066) wymaga pilnego wyposażenia. Do 80 obiektów w ogóle nie udało się wejść, ponieważ były zamknięte. Najwięcej niedziałających schronów wykryto w obwodach lwowskim, żytomierskim, kijowskim, charkowskim oraz w Kijowie. Oznacza to, że w razie alarmu ludzie mogliby tam uciekać, ale zastaliby zamknięte drzwi lub całkowicie zniszczoną piwnicę.

Wyniki monitoringu wykazały, że funkcjonowanie schronów regulują dziesiątki aktów prawnych, jednak brakuje jednego dokumentu obowiązującego wszystkie organy władzy. Problemem pozostaje również brak środków finansowych na odpowiednie wyposażenie obiektów.

image


Prawdziwe i fikcyjne schrony w Kijowie
 

Władze stolicy regularnie informują o wzroście liczby schronów. Według danych Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej od początku wojny na pełną skalę w mieście wyremontowano i wyposażono około 3 tys. schronów. Na te potrzeby w latach 2022–2025 z budżetu miasta przeznaczono około 7 mld hrywien, z czego 4,5 mld – na remont i wyposażenie schronów.

W Kijowskiej Administracji Miejskiej twierdzą, że w Kijowie funkcjonuje ponad 4,3 tys. schronów, które mogą pomieścić ponad 97% mieszkańców stolicy. Aby ułatwić ich wyszukiwanie, stworzono specjalną mapę online. Władze Kijowa informują również o ciągłym audycie schronów – tylko od początku 2026 roku przeprowadzono ponad 600 kontroli stanu i dostępności schronów.

„Idealne” statystyki oraz miliardy hrywien, które co roku wydaje się na rozbudowę sieci schronów, wzbudziły zainteresowanie dziennikarzy śledczych. Postanowili oni sprawdzić w praktyce, czy istnieją ogólnodostępne schrony wskazane na mapie internetowej KMDA.

Tak więc, według danych projektu „Slidstvo.Info”, w Kijowie jest mniej niż sto ogólnodostępnych schronów, które są w stanie uchronić przed niebezpieczeństwem. Schronić się w nich może jedynie około 1,8% mieszkańców, biorąc pod uwagę dane KMDA dotyczące liczby ludności wynoszącej 3 mln. Jednocześnie część schronów istnieje jedynie na papierze, a część pozostaje zaniedbana.

Na szczególną uwagę zasługuje niezawodność obiektów zarejestrowanych przez KMDA. W Państwowej Służbie Ratowniczej w Kijowie zapewniono dziennikarzy, że niemal każdą podziemną konstrukcję można wykorzystać do schronienia ludności, ale jeśli trzeba wybierać między piwnicą wieżowca a stacją metra, to lepiej wybrać tę drugą opcję.

Takie podejście jest jednak sprzeczne z przepisami Kodeksu Ochrony Cywilnej Ukrainy, które nie uznają najprostszych schronów za obiekty ochronne; do takich obiektów zaliczają się wyłącznie schrony i schrony przeciwpromieniotwórcze.

Również problemem pozostaje znalezienie osób odpowiedzialnych za otwarcie schronu, ponieważ numery telefonów podane na mapie internetowej często są nieaktualne. „Z 20 przypadkowo wybranych numerów tylko w czterech przypadkach ktoś odebrał (a wszystkie te osoby pracują w administracji i faktycznie nie zajmują się schronami), a w dwóch kolejnych poinformowano, że od kilku lat już tam nie pracują” wskazano w dochodzeniu.

image


Większość szuka schronienia w metrze
 

Od początku pełnej inwazji stacje metra stały się jednym z głównych miejsc, w których mieszkańcy stolicy szukają schronienia podczas masowych ataków. W ostatnich miesiącach stołeczne metro przyjęło rekordową liczbę osób podczas alarmów powietrznych, a statystyki te wciąż rosną. O ile w nocy z 2 na 3 lipca w metrze schroniło się ponad 52 tys. osób, o tyle 30 lipca w podziemnej sieci schroniło się już ponad 56 tys. Świadczy to również o tym, że ludzie nie mają alternatywnych miejsc, w których mogliby się schronić przed atakami rakietowymi.

Co więcej, sytuacja związana z brakiem miejsc w metrze staje się coraz bardziej napięta. Technicznie metro może bowiem pomieścić około 40 tys. osób. I to pomimo tego, że podczas alarmu jako schronienia funkcjonują wszystkie 46 podziemnych stacji.

image


W mediach społecznościowych i mediach już przyzwyczailiśmy się do ciągłych publikacji zdjęć z przepełnionych stacji kijowskiego metra. Jednak wraz z nasileniem się masowych ataków staje się oczywiste, że metro nie będzie w stanie pomieścić wszystkich chętnych.
 

image
image


W niektórych przypadkach dochodziło już do konfliktów wynikających z tego, że poszczególne stacje metra po prostu przestały wpuszczać ludzi lub otwierały wejścia dopiero po sygnale alarmowym, gdy miały już miejsce ataki rakietowe.

Władze metra wielokrotnie oficjalnie zaprzeczały tym doniesieniom. Problem przepełnionych stacji pozostaje jednak źródłem konfliktów, a wraz z nasileniem rosyjskich ataków oburzenie społeczeństwa związane z brakiem schronów może rosnąć.

image

 

Dlaczego oświadczenia o kontrolach to za mało
 

Sytuacja z przygotowaniem schronów w Kijowie wygląda na jeszcze większą porażkę w kontekście rosnącej liczby ofiar w wyniku masowych ataków. Z jednej strony świadczy to o intensywności ataków wroga, z drugiej – o pilnej konieczności zapewnienia ludziom wystarczającej liczby schronów.

W 2024 roku w stolicy w wyniku ataków Rosji zginęło około 80 osób, a ponad 400 odniosło obrażenia. W 2025 roku zginęło 171 osób, a rannych było 945. W 2026 roku liczba ofiar nadal rośnie.

W grudniu 2025 roku serwis „Slidstvo.Info” przeanalizował informacje dotyczące 14 budynków mieszkalnych i 4 niemieszkalnych, które od 2022 roku zostały zniszczone lub poważnie uszkodzone w wyniku rosyjskich ataków. W sumie zginęło w nich 152 osoby, w tym 22 dzieci. Tak więc spośród 18 obiektów tylko w czterech znajdowały się schrony — i to wszystkie w najprostszej formie. Były to piwnice, które mogły pomieścić bardzo ograniczoną liczbę osób.   

Na przykład w wieżowcu przy ulicy Boryspolskiej 3/3, gdzie w wyniku ataku rakietowego 28 sierpnia 2025 roku zginęły 22 osoby, znajdowało się schronienie, w którym mogło schronić się zaledwie 33 osoby. A sądząc po ogólnodostępnych zdjęciach, samo schronisko było zaniedbane. Jednocześnie do najbliższych schronów od zniszczonego budynku trzeba było iść około 11 i 43 minut.

image


Wygląda na to, że wszystkie wcześniejsze kontrole, zainicjowane zarówno przez rząd, jak i władze lokalne, nie wykazały żadnych nieprawidłowości w funkcjonowaniu takich schronów. Być może obecna fala kontroli takich obiektów pozwoli poprawić sytuację i zwiększyć osobistą odpowiedzialność podmiotów zarządzających schronami.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację