Ponad 30 milionów nielegalnego majątku i nieprawdziwe informacje w oświadczeniu majątkowym: NAKZ opublikowała wyniki kontroli byłego zastępcy prokuratora generalnego Werbyckiego
Krajowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) udzieliła odpowiedzi na zapytanie dziennikarskie dotyczące wyników kontroli majątku byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego. Oficjalne dokumenty agencji całkowicie obalają publiczne oświadczenia byłego urzędnika o rzekomej „czystości” jego majątku i istnieniu jakichś „międzynarodowych audytów”.
Suche fakty z kontroli Dmytro Verbyckiego: milionowe rozbieżności
Jak wynika z odpowiedzi urzędu, antykorupcjoniści zakończyli pełną kontrolę poprawionej rocznej deklaracji majątkowej byłego prokuratora generalnego za rok 2023 i sporządzili oficjalne zaświadczenie. Wyniki tej kontroli okazały się diametralnie przeciwne do tych publicznych oświadczeń, które były urzędnik przedstawiał w prasie.
W dokumentach odnotowano dwa kluczowe naruszenia:
- Kłamstwo w oświadczeniu: NAKZ oficjalnie ustaliła, że w sprawozdaniu byłego urzędnika podano nieprawdziwe informacje. Różnica między rzeczywistymi faktami a tym, co zostało zapisane na papierze, wynosi 2 379 310 hrywien. Za to przewidziana jest odpowiedzialność na podstawie artykułu dotyczącego podania nieprawdziwych informacji (część 1 art. 366-2 Kodeksu karnego Ukrainy).
- Nielegalne wzbogacenie się: Znacznie poważniejsze okazało się inne odkrycie. Urząd antykorupcyjny wykrył wyraźne oznaki nielegalnego wzbogacenia się (art. 368-5 Kodeksu Karnego Ukrainy). Mowa o ogromnej kwocie – 30 266 502 hrywien, której pochodzenia urzędnik i jego rodzina nie potrafią wyjaśnić na podstawie oficjalnych dochodów.
Gdzie trafiły materiały i co z tajemnicą śledztwa
Wszystkie zebrane dowody, uzasadnione wnioski oraz materiały z pełnej kontroli Werbyckiego zostały oficjalnie przekazane przez antykorupcjonistów do Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU). Detektywi Biura dołączyli te dokumenty do materiałów odpowiedniego postępowania karnego i obecnie stanowią one część śledztwa.
Ponieważ sprawa weszła w sferę karną, większość szczegółowych pytań dziennikarzy (w szczególności dotyczących luksusowego mieszkania w Turcji i źródeł pieniędzy na jego zakup) jest obecnie objęta tajemnicą śledztwa. Urząd wyjaśnił, że ujawnianie szczegółów dochodzenia przedprocesowego bez pisemnej zgody detektywa lub prokuratora jest zabronione przez prawo, a obecnie nie posiadają oni takiej zgody.
Historia „zemsty” podwładnego i rejestru korupcjonistów
W swoim zapytaniu dziennikarze poprosili osobno o wyjaśnienie sytuacji z pracownikiem urzędu, którego Werbycki publicznie oskarżył o „osobistą zemstę” i nawiązał do jego korupcyjnej przeszłości.
Odpowiedź urzędu okazała się lakoniczna, ale wymowna: wspomniany pracownik rzeczywiście figurował w Jednolitym Państwowym Rejestrze Osób Oskarżonych o Korupcję, jednak został z niego oficjalnie usunięty już w listopadzie 2022 roku zgodnie z obowiązującymi przepisami. W ten sposób próby byłego zastępcy prokuratora generalnego, by przypisać negatywny wynik kontroli „zamówieniu” od zdyskredytowanego inspektora, nie mają podstaw prawnych – kontrolę przeprowadził dział kontroli wewnętrznej, który działał zgodnie z prawem.
Zamiast podsumowania
Oficjalny dokument z urzędu antykorupcyjnego kładzie kres mediowym próbom byłego prokuratora Dmytroja Werbyckiego „wybielenia” własnej reputacji opowieściami o ojcu-kapitanie i 15 tajemniczych międzynarodowych audytach, które rzekomo komuś przeprowadzał. Zamiast fikcyjnych audytów w prawdziwej sprawie pojawiają się oficjalne wnioski dotyczące nielegalnych 30 milionów hrywien, które obecnie badają detektywi NABU. Pomimo tego, że Werbycki już buduje karierę polityczną w szeregach znanej partii politycznej, prawny bagaż z jego „prokuratorskiej przeszłości” staje się coraz cięższy.
Przypomnijmy, że redakcja mediów internetowych UA.NEWS otrzymała oficjalne potwierdzenie, że były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki, który jest objęty dochodzeniami NABU w sprawie nielegalnego wzbogacenia się, został członkiem partii politycznej „Ogólnoukraińskie Zrzeszenie „Batkivszczyna”. W związku z tym dziennikarze skierowali zapytanie do przewodniczącej partii Julii Tymoszenko z prośbą o wyjaśnienie kryteriów etycznych wyboru współpracowników, w szczególności potencjalnych korupcjonistów.
Czytaj nas na Telegram i Sends