Santa Dimopulos sprzedaje Ukrainkom „królewską energię” za pośrednictwem rosyjskiej platformy GetCourse: analiza jej kursów i powiązań z Rosją
Santa Dimopoulos, niegdyś ukraińska piosenkarka, nie utrzymała się na scenie, ale stara się zachować swoją rozpoznawalność poprzez biznes informacyjny. Na swoim profilu na Instagramie Santa przedstawia się jako coach i mentorka dla kobiet, po prostu jako „duchowa gangsterka”. Śledczy nazywają takich organizatorów bezsensownych wyjazdów po prostu „infobarygami” lub „infocyganami”.
Kim jest Santa Dimopulos
Santa Dimopulos to pseudonim sceniczny Chrysanthi Dimopulos, która później oficjalnie zmieniła imię, nazwisko i drugie imię, stając się Santą Dimopulos Igoriwną. Urodziła się w Kijowie. Jej droga zawodowa wygląda na bogatą: sportowe tańce towarzyskie, tytuł mistrzyni sportu, wydział prawa, program „Fabryka gwiazd”, a następnie zespół „VIA Gra”. W 2011 roku Santa dołączyła do zespołu, zastępując Nadię Mejcher, i pozostała w nim do 2012 roku.
Po odejściu z „VIA Gra” podjęła próbę stworzenia kolejnego zespołu o nazwie Queens wraz z innymi byłymi członkiniami grupy. Projekt ten nie przetrwał długo: po roku Queens się rozpadł, a Dimopulos kontynuowała karierę solową. Równolegle budowała wizerunek osoby, która nie tylko świetnie wygląda, ale także bardzo poważnie dba o swoją sylwetkę: Santa posiada tytuł mistrzyni świata w fitnessie i kulturystyce.
Brała udział w programie „Taniec z gwiazdami”. W czwartym sezonie programu Dimopulos tańczyła z profesjonalnym choreografem Maksymem Leonowem i zwyciężyła. Jest jednak pewien niuans: para przekazała swoje trofeum Julii Saninie i Dmitrijowi Żukowi, którzy zajęli drugie miejsce, dzięki czemu Dimopulos wzbogaciła swoją biografię o kolejną piękną historię. A po wybuchu wojny na pełną skalę jej życie ostatecznie przeniosło się poza granice Ukrainy. Najpierw wyjechała z rodziną do Francji, a później osiedliła się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W 2024 roku oświadczyła, że nie widzi dla siebie przyszłości na Ukrainie, choć nazywała ją swoją ojczyzną. Dzisiaj jej Instagram to podróże, luksusowe życie, rozmowy o psychologii, podcasty, kobiece rekolekcje i autorskie programy o samorozwoju.
W końcu, zgodnie z oczekiwaniami, po intensywnym rozwoju osobistym Santa Dimopulos ogłosiła się mentorką dla kobiet, trenerką i sprzedawczynią wiedzy o tym, jak właściwie przeżyć swoje życie. Prawda jest jednak taka, że – jak ustaliło wielu dziennikarzy śledczych – nie wszystko jest tak różowe w „energii” Santy.
Co kryje się w twoich praktykach?
Durnev sprawdził „kursy sukcesu” Santy i rzeczywiście znalazł tam kilka sekretów „o światowym zasięgu”. Okazało się na przykład, że gdy człowiek się złości, napina ramiona. A gdy się wstydzi – spogląda na podłogę. Skąd Dimopulos wie o tak skomplikowanych rzeczach? Mówi się, że Santa Dimopulos zdobyła tę wiedzę od francuskiego wykładowcy psychoanalizy, u którego uczyła się przez całe trzy lata.
Sama Dimopulos wyjaśniała, że jej metoda to połączenie różnych podejść: psychoanalizy, coachingu, dotychczasowego doświadczenia zawodowego oraz historii przekazanych przez innych mistrzów. Nie jest jednak jasne, dlaczego w swoich blogach otwarcie przyznaje: nie ma wykształcenia w tej dziedzinie i nie rości sobie prawa do teoretycznej ekspertyzy, a jedynie dzieli się własnym doświadczeniem.
„Nie mam wykształcenia w tej dziedzinie. Nie znam się na teoriach, ale za pieniądze opowiem wam, jak żyć, bo to doświadczenie zadziałało w moim przypadku” – mówi podczas jednego ze szkoleń.Więc studiowała, czy nie? Publiczność Santy nie przejmuje się tym zbytnio, chłonąc z zapałem jej „terapię gwiazd”: scenariusze rodowe, „programy”, traumy z dzieciństwa, „rany przywiązania” i inne konstrukcje psychologiczne. Trenerka Dimopulos proponuje słuchaczkom odnalezienie w tym opisie samych siebie, a dopiero potem wyjaśnia, dlaczego właśnie te problemy przeszkadzają im w osiągnięciu takiego samego sukcesu jak ona sama.
Jeśli śledzić kanał Dymopulos na Telegramie, można odnieść wrażenie, że jej produkt jest skierowany głównie do rosyjskiej publiczności. Nie jest to jednak prawdą – jako wykonawcę szkoleń na stronie podano ukraińską osobę prowadzącą jednoosobową działalność gospodarczą, a większość uczestniczek kursów to Ukrainki. Jednocześnie same szkolenia Dimopulos prowadzi w języku rosyjskim.
„To śmieszne, że ktoś narzeka na utratę reputacji i tożsamości, a jednocześnie prowadzi szkolenia w języku rosyjskim” – skomentował Maksym Skibinski, autor innego kanału śledczego SkibiTrue.
Skibinski przeanalizował również jeden z minikursów Dimopulos zatytułowany „Trzy klucze do przyciągnięcia tego, czego pragniesz”. Według autora, w momencie nagrania na kanale Telegramie w szkoleniu uczestniczyło 440 kobiet. Obliczył, że sam ten minikurs mógł przynieść około 8 tysięcy dolarów, nie uwzględniając droższych produktów, które były później oferowane uczestniczkom.
Jednak największy zarzut nie dotyczy w rzeczywistości medytacji ani „rzek energii” Santy Dimopulos, ale kierunku, w którym trafiają pieniądze Ukrainek po naciśnięciu przycisku „Zapłać”.
Na stronie Dimopulos zarówno płatność za tani minikurs za 19 dolarów, jak i za droższy rekolekcyjny kurs odbywa się za pośrednictwem GetCourse. W oknie płatności zaznaczono: płatność przetwarza spółka „Systema GetCourse”. A ta osoba prawna jest zarejestrowana w Rosji.
Oznacza to, że ukraińskim kobietom sprzedaje się „powrót do siebie”, „królewską energię” i dobrobyt finansowy za pośrednictwem infrastruktury sprzedaży powiązanej z rosyjskim biznesem. Oferta ukraińskiej osoby prowadzącej działalność gospodarczą Dymopulos jest opublikowana w języku rosyjskim.
A to jeszcze nie wszystkie powiązania z krajem-agresorem. Santa Dimopulos już wcześniej była zamieszana w skandale związane z rosyjskim biznesem. W szczególności jej zdjęcie opublikował na Instagramie rosyjski oddział salonu kosmetycznego Prive7 Dubai w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Współwłaścicielką sieci, której główna siedziba znajduje się w Moskwie, jest rosyjska wizażystka Irina Mitroshkina – przyjaciółka Dimopulos. Jako drugą współwłaścicielkę podaje się Suzannę Karpową.
Dimopulos była również wielokrotnie krytykowana za przyjaźnie z Rosjanami. W odpowiedzi piosenkarka oświadczyła, że wszyscy jej przyjaciele z Rosji mają „właściwe poglądy”, choć nie wyjaśniła, co dokładnie ma na myśli, mówiąc o tych poglądach. Na początku 2024 roku piosenkarka znalazła się w kolejnym skandalu z powodu noworocznej sesji zdjęciowej na Bali, a konkretnie współpracy z fotografem z Sankt Petersburga.
Czytaj nas na Telegram i Sends