Sprawa ICU i dymisja Kravczenki: jaka jest wersja Siergieja Lyamca
Była prezes NBU Waleria Gontarewa oraz obecni współwłaściciele grupy ICU Makar Pasenjuk i Konstantin Stetsenko mogą liczyć na to, że nowy prokurator generalny zamknie śledztwo, w którym figurują osoby i firmy powiązane z ICU. Mogło to wzmocnić presję medialną wokół dymisji Rusłana Kravczenki ze stanowiska prokuratora generalnego — taką wersję przedstawił były redaktor naczelny „Ekonomicznej Prawdy” Siergiej Łamec.
Jego
zdaniem ICU raczej nie ma wystarczających wpływów, by samodzielnie doprowadzić do dymisji prokuratora generalnego za pośrednictwem NABU, działaczy społecznych czy mediów, ale mogła być jedną z wielu zainteresowanych stron. Jako motyw Lyamets wymienia ryzyko związane z reputacją i działalnością biznesową: grupa działa nie tylko na Ukrainie, ale także w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, na Cyprze i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a postępowanie karne zagraża przyszłym projektom Pasenyuka i Stetsenko.
Chodzi o postępowanie karne nr 62025000000000954, wszczęte 23 września 2025 roku. DBR prowadziło dochodzenie w sprawie czynów podlegających kwalifikacji zgodnie z art. 364 ust. 2 oraz art. 111 ust. 1 i 2 Kodeksu Karnego – w szczególności w zakresie ewentualnych powiązań finansowych z przedstawicielami Federacji Rosyjskiej oraz nadużycia władzy. Według danych Lyamca sprawą zajmowało się 13 pracowników DBR oraz pięciu prokuratorów różnych szczebli, a w materiałach śledztwa pojawiały się struktury grupy na Ukrainie, na Cyprze oraz na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. W styczniu 2026 roku Biuro Prokuratora Generalnego skierowało wnioski o międzynarodową pomoc prawną do Holandii, Cypru i Brytyjskich Wysp Dziewiczych.
Dziennikarz twierdzi, powołując się na swoje źródła, że praca grupy śledczej została faktycznie zawieszona: w lutym 2026 roku prokurator generalny rzekomo nakazał odsunięcie od śledztwa grupy prokuratorów zajmującej się wnioskami międzynarodowymi, a latem pojawiły się informacje o możliwym częściowym wycofaniu tych wniosków. Liamec nie posiada oficjalnego potwierdzenia przyczyn takiej decyzji; wspomina również o niepotwierdzonych informacjach dotyczących rzekomej propozycji 500 tysięcy dolarów za umorzenie sprawy, ale podkreśla, że nie udało mu się tego potwierdzić.
Przypomnijmy: 7 września Kravchenko złożył wniosek o dymisję w związku z dochodzeniem prowadzonym przez NABU i SAP w sprawie ewentualnego „chronienia” przez prokuratorów oszukańczych call center. 14 września Zełenski zawiesił go w pełnieniu obowiązków, a 15 września Rada Najwyższa 317 głosami zatwierdziła jego odwołanie.
Czytaj nas na Telegram i Sends