Sprawa Werbyckiego przeciwko NAKZ: UA.NEWS zwraca się do Szóstego Sądu Apelacyjnego z prośbą o udzielenie odpowiedzi na oficjalne zapytania redakcji
Były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbicki, który „zasłynął” z nielegalnego wzbogacania się, luksusowych posiadłości, samochodami oraz kosztownymi w utrzymaniu związkami z Chrystyną Ilnicką, niestrudzenie stara się za pośrednictwem Sądu Apelacyjnego unieważnić ustalenia Narodowej Agencji ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) dotyczące jego przestępstw korupcyjnych.
Z kolei redakcja serwisu internetowego UA.NEWS nadal prowadzi dziennikarską kontrolę nad procesami sądowymi i dochodzeniami dotyczącymi tego skandalicznego prokuratora.
Po serii głośnych śledztw w mediach dotyczących nabycia luksusowych nieruchomości (w szczególności posiadłości wartej pół miliona dolarów w kompleksie „Konik”, centrum biznesowego w Odessie oraz elitarnych samochodów i majątku jego otoczenia) Dmytro Werbycki latem 2024 roku zrezygnował ze stanowiska z własnej woli.
Jednak, jak ustaliła redakcja UA.NEWS, były urzędnik obecnie aktywnie stara się prawnie „wyzerować” wyniki kontroli dotyczących jego życia.
Sądowe przeciągnięcia i odmowa w KOAS
Krajowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) 3 lipca 2024 r. sporządziła opinię, w której stwierdziła, że w działaniach Dmytro Verbyckiego wykryto oznaki przestępstwa korupcyjnego, a także monitorowała jego styl życia.
Nie zgadzając się z tym, Werbycki zwrócił się do Kijowskiego Okręgowego Sądu Administracyjnego (KOAS) z pozwem, w którym domagał się uznania za bezprawne i uchylenia opinii NAZK, a także uznania za niezgodne z prawem działań Agencji dotyczących monitorowania jego majątku (sprawa nr 320/749/25).
25 lutego 2026 r. KOAS w całości oddalił powództwo Werbyckiego. Nie powstrzymało to byłego prokuratora i tego samego dnia złożył on skargę apelacyjną. 2 kwietnia 2026 r. Szósty Administracyjny Sąd Apelacyjny wszczął postępowanie apelacyjne (postępowanie sądowe: A/855/11417/26).
Zapytanie dziennikarskie skierowane do Szóstego Sądu Apelacyjnego
Redakcja UA.NEWS uważa, że tego typu próby uniknięcia odpowiedzialności przez byłego urzędnika powinny pozostawać pod kontrolą opinii publicznej, a rozpatrywanie sprawy powinno przebiegać w sposób otwarty i przejrzysty. W związku z tym dziennikarze UA.NEWS skierowali kolejny oficjalny wniosek do sędziego Szóstego Apelacyjnego Sądu Administracyjnego z prośbą o poinformowanie: czy ustalono datę i godzinę rozpatrzenia skargi apelacyjnej Werbyckiego (w szczególności w trybie postępowania pisemnego); czy wpłynęły już akta sprawy nr 320/749/25 z Kijowskiego Okręgowego Sądu Administracyjnego; czy do sprawy włączono nowe oświadczenia, zastrzeżenia oraz stanowisko przedstawicieli NAKZ w sprawie skargi Werbyckiego.
Należy zaznaczyć, że nie jest to już pierwsze zapytanie mediów: poprzednia odpowiedź od sądu nadeszła w maju, jednak kolejne zapytania redakcji z 24 czerwca i 17 lipca pozostały bez odpowiedzi do września, co zmusiło dziennikarzy do ponownego przypomnienia sądowi o wymogach ukraińskich ustaw „O dostępie do informacji publicznej” oraz „O mediach”.
Inne sprawy karne dotyczące Werbyckiego
Próba unieważnienia decyzji NAZK w sądzie to zaledwie część wszystkich problemów Werbyckiego z prawem: NABU prowadzi dochodzenie przedprocesowe w postępowaniu karnym nr 52024000000000231 z dnia 13.05.2024 r. na podstawie art. 368-5 Kodeksu Karnego Ukrainy (nielegalne wzbogacenie się D. A. Werbyckiego i jego otoczenia). Z kolei Odeski Okręgowy Oddział Policji nr 1 prowadzi postępowanie karne nr 120251644800002020 z dnia 22 kwietnia 2025 r. na podstawie art. 171 ust. 3 Kodeksu Karnego Ukrainy (utrudnianie zgodnej z prawem działalności zawodowej dziennikarzy, popełnione w wyniku wcześniejszego zmowy przez grupę osób), w którym Werbycki wraz ze wspólnikami figuruje jako osoba podejrzana.
Redakcja UA.NEWS będzie nadal informować społeczeństwo o każdym etapie rozpraw sądowych w sprawie Werbyckiego aż do wydania ostatecznych i zgodnych z prawem orzeczeń.
Przypomnijmy, że dziennikarze UA.News łączą Werbickiego z działalnością logistyczną w porcie „Pivdennyi”. Istnieją podejrzenia, że funkcjonował tam następujący schemat: statki z ładunkami zatrzymywano pod wymyślonymi pretekstami, a za „szybkie rozwiązanie sprawy” żądano od 100 tysięcy dolarów. Właśnie takie schematy mogły stanowić rzeczywiste źródło finansowania zakupu Porsche i apartamentów w Turcji.
Przypomnijmy, że zamiast stawiać się przed sądem, ten budzący kontrowersje były urzędnik spokojnie pije dziś kawę i buduje karierę polityczną, użalając się przed kamerami dziennikarzy śledczych: „Nie prowadzę luksusowego życia, ale też nie żyję źle”.
Czytaj nas na Telegram i Sends