W Ukrainie mały biznes ponosi poważne straty z powodu przerw w dostawach energii elektrycznej — Reuters
Mały biznes w Ukrainie mierzy się z poważnymi trudnościami w związku z częstymi rosyjskimi atakami na infrastrukturę energetyczną, które powodują długotrwałe przerwy w dostawach prądu, wody i ogrzewania w sezonie zimowym przy temperaturach sięgających −20°C.
O sytuacji opowiada przedsiębiorczyni Natalia Białostocka, która trzy lata temu otworzyła salon kosmetyczny pod Kijowem — pisze Reuters.
Kiedy jednak temperatura wewnątrz lokalu spadła niemal do zera, była zmuszona zamknąć zakład.
„Na początku dziewczyny mówiły: «Przetrwamy, ogrzejemy się»” — wspomina właścicielka.
„Potem manikiurzystka pokazała nagranie, że jej palce nie zginają się z zimna” — dodała.
Wiele kawiarni, restauracji i małych firm w Kijowie jest zmuszonych zamykać działalność z powodu strat finansowych w warunkach gospodarki wojennej. Te, które pozostają otwarte, w większości działają dzięki drogim generatorom ustawionym na chodnikach, co powoduje hałas i dym.
Białostocka poinformowała, że jej miesięczny rachunek za energię elektryczną wzrósł około czterokrotnie i wynosi 58 tys. hrywien, a kolejne 15 tys. hrywien wydaje na paliwo i serwis generatora.
„Nie mamy zysku, nie mamy obrotu. Z czego mamy płacić?” — zapytała.
„Podnosić cen też nie możemy, bo klienci po prostu przestaną przychodzić” — dodała.
Kijowska Szkoła Ekonomii w ubiegłym miesiącu ostrzegła, że przerwy w dostawach energii stanowią największe ryzyko gospodarcze dla Ukrainy. Długotrwałe zakłócenia w dostawach prądu mogą kosztować kraj nawet 2–3% PKB, choć wpływ będzie mniejszy, jeśli przedsiębiorstwa szybko się dostosują. Bank centralny Ukrainy obniżył prognozę wzrostu gospodarczego na 2026 rok z 2% do 1,8% z powodu kryzysu energetycznego.
Białostocka, matka dwójki dzieci, podjęła pracę w niepełnym wymiarze godzin, aby spłacać kredyt zaciągnięty na działalność, która co miesiąc przynosi straty sięgające 40 tys. hrywien. Pierwszy salon otworzyła w 2023 roku w Irpieniu, drugi — w Buczy w ubiegłym roku. Sześć miesięcy po otwarciu rozpoczęły się masowe ostrzały infrastruktury energetycznej, które doprowadziły do całodobowych przerw w dostawach prądu.
Kiedy temperatura w salonie w Irpieniu spadła do 2°C, a elektryczne grzejniki okazały się niewystarczające, kobieta zamknęła lokal do czasu poprawy warunków. Salon wznowił działalność na początku lutego, jednocześnie z nadejściem kolejnej fali chłodów. Pierwszego dnia klienci malowali paznokcie i układali włosy w grubych zimowych płaszczach.
Wiele ukraińskich firm już wcześniej posiadało alternatywne źródła energii w związku z poprzednimi zimowymi atakami — zauważyła starsza ekonomistka Centrum Strategii Ekonomicznych Natalia Kolesniczenko. Przedsiębiorstwa pozostają jednak wrażliwe ze względu na wysokie koszty generatorów oraz rosnące taryfy za energię elektryczną.
Minister energetyki Ukrainy poinformował, że popyt na energię elektryczną o jedną trzecią przewyższa możliwości dostaw. Kryzys energetyczny określany jest jako kolejny cios dla małego biznesu, który już wcześniej zmagał się z niedoborem siły roboczej oraz zagrożeniami dla lokali i łańcuchów dostaw. Mały biznes zapewnia około połowę miejsc pracy w Ukrainie, dlatego zamykanie przedsiębiorstw może doprowadzić do wzrostu bezrobocia i emigracji.
Według niedawnego badania Narodowego Stowarzyszenia Restauratorów Ukrainy 60% respondentów wskazało, że kryzys energetyczny stanowi krytyczne zagrożenie dla ich działalności. Ponad milion osób opuściło już Ukrainę od początku wojny w 2022 roku.
Czytaj nas na Telegram i Sends