SBU zdemaskowała byłego wykładowcę Uniwersytetu Donieckiego, który przekazuje zajęte tereny w obwodzie donieckim żołnierzom Rosji
Byłemu docentowi Uniwersytetu Narodowego w Doniecku, który objął stanowisko w administracji okupacyjnej, postawiono zaocznie zarzut współpracy z okupantem. Według danych śledztwa jest on zamieszany w przejmowanie gruntów rolnych na zajętych terytoriach, które następnie przekazywane są rosyjskim wojskowym w ramach wynagrodzenia.
Przed okupacją części obwodu donieckiego mężczyzna pracował jako adiunkt na katedrze ekonomii narodowej i regionalnej Uniwersytetu Narodowego w Doniecku. Po przejściu na stronę Federacji Rosyjskiej stanął na czele tak zwanego Instytutu Badań Ekonomicznych „DNR”, a także wszedł w skład okupacyjnej Wyższej Komisji Atestacyjnej.
W lutym 2025 roku przywódca administracji okupacyjnej Denys Puszylin mianował go tzw. wiceprzewodniczącym rządu „DNR” – ministrem rolnictwa, przemysłu spożywczego i przetwórczego.
Według informacji Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) na tym stanowisku podejrzany pracuje nad przekierowaniem sektora rolnego okupowanej Donieczyzny na potrzeby Rosji oraz organizuje wywóz ukraińskiego zboża do Federacji Rosyjskiej.
Ponadto, zgodnie z danymi operacyjnymi, podlegające mu struktury przejmują grunty rolne na tymczasowo okupowanych terytoriach pod pretekstem nacjonalizacji. Następnie działki te są przekazywane weteranom armii rosyjskiej w ramach programu państwowego Federacji Rosyjskiej.
Działania byłego wykładowcy zakwalifikowano na podstawie części 5 art. 111-1 Kodeksu karnego Ukrainy – działalność kolaboracyjna. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności wraz z konfiskatą mienia.
Poinformowało o tym Zarząd Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) w obwodach donieckim i ługańskim.
W Mariupolu na miejscu zburzonych budynków powstają mieszkania dla rosyjskich sił zbrojnych.
W Mariupolu okupanci siłą odbierają mieszkania lokalnym mieszkańcom.
W okupowanym Mariupolu Rosjanie przygotowują nowy etap nielegalnego przydziału mieszkań.
W Mariupolu okupanci nie wypłacili obiecanych odszkodowań za zniszczone mieszkania.
W Mariupolu masowo nie wypłaca się wynagrodzeń budowlańcom, którzy odbudowują miasto.