Film: Krymski ksiądz Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej przez 4 lata przekazywał FSB informacje o księżach popierających Ukrainę
Dziennikarze serwisu „Slidstvo.Info” oraz stacji „Toronto Television” opublikowali reportaż, w którym mowa jest o współpracy księdza Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego na okupowanym Krymie, Dmitrija Krotkowa, z funkcjonariuszem FSB. Według autorów materiału uzyskali oni dostęp do ponad 400 prywatnych korespondencji obejmujących okres około czterech lat.
Z informacji dziennikarzy wynika, że Krotkow, który jest proboszczem kościoła Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej na okupowanym Krymie i przedstawia się jako „główny kapłan SVO w obwodzie chersońskim”, przekazywał rosyjskim służbom specjalnym informacje o innych duchownych, ich poglądach oraz ewentualnym proukraińskim stanowisku.
W śledztwie stwierdzono, że rozmówcą Krotkowa był pracownik Centrum Zwalczania Ekstremizmu FSB, 33-letni Iwan Latyshev. Dziennikarze zidentyfikowali go na podstawie numeru telefonu powiązanego z kontem w Telegramie, podpisanym jako „Iwan Iwanowicz FSB”. Według ich danych Latyszew kierował działaniami o charakterze religijnym na tymczasowo okupowanym półwyspie.

Jak zauważają autorzy śledztwa, w korespondencji Krotkow informował FSB o księżach, których uważał za nastawionych proukraińsko, a także skarżył się na tych, których postrzegał jako konkurentów. W jednej z wiadomości nazywa jednego z księży „proukrainskim”, a w innej informuje, że inny duchowny z zasady posługuje się językiem ukraińskim i wykrzykuje „Chwała Ukrainie!”.
„On w ogóle z zasady cały czas mówi po ukraińsku. Idzie za mną i nagle, bez powodu: »Chwała Ukrainie!«. Po co to wszystko? Niezrozumiałe” – pisał Dmitrij do swojego przełożonego.
Dziennikarze twierdzą również, że Krotkow pomagał rosyjskim służbom specjalnym w nawiązywaniu kontaktów z duchowieństwem na tymczasowo okupowanych terytoriach, w szczególności w Energodarze. W artykule mowa jest o jego wspólnej podróży z moskiewskim księdzem Pawłem Kaliedą do okupowanej elektrowni jądrowej w Zaporożu, która znajduje się pod kontrolą Federacji Rosyjskiej.

Ponadto, zgodnie z wynikami śledztwa, ksiądz zajmował się poszukiwaniem nowych kandydatów do współpracy z FSB, nawiązywał kontakty między przedstawicielami duchowieństwa, służb bezpieczeństwa, prokuratury i władz okupacyjnych, a także wykorzystywał kontakty ze służbami specjalnymi do własnego awansu zawodowego.
W artykule wspomniano również, że Krotkow od 2014 roku wspiera władze okupacyjne. W 2023 roku Służba Bezpieczeństwa Ukrainy postawiła mu zarzut pomocnictwa państwu-agresorowi. Według danych SBU kierowane przez niego „Specjalne Centrum Humanitarne” zaopatrywało rosyjskich żołnierzy w drony bojowe, kamery termowizyjne, sprzęt radiowy oraz systemy walki radioelektronicznej.
Dziennikarze zaznaczają, że w korespondencji nie znaleźli żadnych oznak wskazujących, iż Krotkow otrzymywał wynagrodzenie za współpracę ze służbami specjalnymi. Ich zdaniem przekazywał informacje rosyjskim siłom bezpieczeństwa dobrowolnie.
Źródło: Slidstva.Info.
Przypomnijmy, że rosyjskie struktury kościoła prawosławnego w krajach europejskich podszywają się pod ukraińskie wspólnoty religijne, aby wywierać wpływ na ukraińskich uchodźców. Do takiego wniosku doszli autorzy badania „Rosyjska Cerkiew Prawosławna w Europie: infrastruktura rosyjskich wpływów”, przygotowanego przez Instytut Odporności Narodowej i Bezpieczeństwa.
Rosyjska Cerkiew Prawosławna przeniosła metropolitę Ilariona do Brazylii po skandalu w Czechach.
Czytaj nas na Telegram i Sends