Cztery kraje NATO oświadczyły o zagrożeniu aneksją Południowej Osetii przez Rosję
Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy wydały wspólne oświadczenie w 18. rocznicę wojny rosyjsko-gruzińskiej z 2008 roku. Kraje potwierdziły poparcie dla integralności terytorialnej Gruzji i wezwały państwa do niewyznawania niepodległości Abchazji i Południowej Osetii. Osobno ostrzegły przed niebezpieczeństwem dalszej militaryzacji tych terytoriów przez Rosję oraz możliwym przygotowywaniem ich pełnej aneksji.
7 sierpnia 2026 roku minęło 18 lat od rozpoczęcia wojny rosyjsko-gruzińskiej. Właśnie tego dnia w 2008 roku Rosja rozpoczęła operację wojskową przeciwko Gruzji, a następnie wojska rosyjskie ustanowiły kontrolę nad Abchazją i Południową Osetią. Wojna trwała około pięciu dni, ale jej skutki są odczuwalne dla Gruzji do dziś.
Z okazji rocznicy tych wydarzeń Londyn, Paryż, Berlin i Rzym wystąpiły ze wspólnym oświadczeniem. Cztery kraje zadeklarowały, że nadal popierają suwerenność i integralność terytorialną Gruzji w jej uznanych międzynarodowo granicach. „18 lat po rosyjskiej agresji potwierdzamy pełne poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji w granicach uznanych międzynarodowo” – napisano w oświadczeniu.
Osobno kraje wezwały państwa do niewyznawania tak zwanej niepodległości Abchazji i Południowej Osetii. Z zadowoleniem przyjęły również decyzję Nauru o wycofaniu wcześniejszego uznania tych terytoriów i wezwały inne kraje do pójścia w jej ślady. Dla Gruzji kwestia ta pozostaje zasadnicza. Tbilisi uważa Abchazję i Południową Osetię za swoje terytoria znajdujące się pod rosyjską okupacją. Wielka Brytania również oficjalnie określa te dwa regiony jako okupowane przez Rosję i nie uznaje ich jednostronnych deklaracji niepodległości.
Kraje europejskie położyły szczególny nacisk na problem rosyjskiej obecności wojskowej. Według nich Moskwa nadal zwiększa obecność wojskową i prowadzi militaryzację okupowanych terytoriów gruzińskich. „Postępująca militaryzacja okupowanych terytoriów Gruzji przez Rosję stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Gruzji oraz dla stabilności regionalnej i europejskiej” – zaznaczyli przedstawiciele czterech państw.
Kwestia ta ma wymiar nie tylko wojskowy, ale i humanitarny. W wyniku konfliktu tysiące ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Unia Europejska zwracała już wcześniej uwagę na problemy z przemieszczaniem się ludzi, dostępem do edukacji w języku ojczystym, prawami własności oraz innymi prawami ludności gruzińskiej w Abchazji i Południowej Osetii. We wspólnym oświadczeniu Londyn, Paryż, Berlin i Rzym wspomnieli również o orzeczeniach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Trybunał w swoich wyrokach nakładał na Rosję odpowiedzialność za naruszenia praw człowieka wynikające z jej efektywnej kontroli nad okupowanymi regionami Gruzji.
Szczególną uwagę cztery kraje poświęciły sytuacji w regionie Cchinwali, który Gruzja nazywa Południową Osetią. Chodzi w szczególności o porozumienie, które Moskwa i lokalne władze podpisały w maju 2026 roku. W Londynie, Paryżu, Berlinie i Rzymie uważa się, że tego typu kroki mogą stanowić element przygotowań do dalszego zbliżenia regionu z Rosją, a nawet jego pełnej aneksji. Właśnie dlatego państwa europejskie wzywają do uważnego śledzenia działań Moskwy i niedopuszczenia do legalizacji okupacji.
Dla Gruzji obecne oświadczenie jest ważne również dlatego, że międzynarodowe poparcie dla integralności terytorialnej kraju pozostaje jednym z kluczowych zagadnień jej polityki zagranicznej. Państwa europejskie nie uznają Abchazji i Południowej Osetii za niepodległe państwa i nadal nalegają na konieczność rozwiązania konfliktu z poszanowaniem uznanych międzynarodowo granic Gruzji.
Minęło już 18 lat, ale wojna z 2008 roku nie stała się jedynie kartą z historii. Rosyjscy wojskowi pozostają w Abchazji i Południowej Osetii, a kwestia okupowanych terytoriów wciąż wpływa na bezpieczeństwo Gruzji i całego regionu. Właśnie na to zwróciły uwagę Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy w swoim wspólnym oświadczeniu. Źródło:Wspólne oświadczenie rzeczników rządów czterech państw.
Służba Bezpieczeństwa Państwowego Gruzji wszczęła postępowanie karne z artykułu dotyczącego sabotażu w związku z na dużą skalę zakrojoną kampanią dezinformacyjną wymierzoną w rosyjskich turystów. Według śledczych w mediach społecznościowych rozpowszechniano nieprawdziwe doniesienia o rzekomo wrogim zachowaniu mieszkańców Gruzji wobec obywateli Rosji.
Czytaj nas na Telegram i Sends