Dym z pożarów lasów co roku wiąże się z 1,5 mln zgonów — wynika z badań
Dym z pożarów terenów zielonych jest co roku powiązany z około 1,5 miliona przedwczesnych zgonów na świecie — to więcej niż łącznie powodują powodzie, pożary, burze i fale upałów. Takie wnioski płyną z badania opublikowanego w czasopiśmie „The Lancet” w 2024 roku, jak donosi „The Guardian World”.
Największe zagrożenie stanowią nie tylko same pożary, ale także toksyczne gazy i drobne cząsteczki PM2,5 zawarte w dymie. Podrażniają one drogi oddechowe, mogą wnikać głęboko do płuc i przedostawać się do krwiobiegu. Naukowcy podkreślają, że zagrożeniu narażone są również osoby mieszkające z dala od ognisk pożarów: rozprzestrzenianie się dymu w znacznym stopniu zależy od kierunku wiatru.
Według badań opublikowanych w czasopiśmie „Nature” smugi dymu z pożarów lasów w Kanadzie w 2023 roku powiązano z 82 tysiącami przedwczesnych zgonów. Około jedna trzecia tego obciążenia przypadła na Stany Zjednoczone, a kolejna około jedna czwarta – na Europę. W osobnym badaniu opublikowanym w marcu ustalono, że około 10% zanieczyszczenia powietrza drobnymi cząstkami PM2,5 w Wielkiej Brytanii pochodzi ze spalania biomasy za granicą.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
16 lipca, według wstępnej analizy przeprowadzonej dla The Guardian, co najmniej 36 milionów ludzi w Ameryce Północnej oddychało powietrzem o stężeniu PM2,5 przekraczającym 125,5 mikrograma na metr sześcienny. Co najmniej 10 milionów osób było narażonych na stężenia przekraczające 250 mikrogramów na metr sześcienny. W zachodniej części miasta Duluth w stanie Minnesota średni wskaźnik osiągnął 541 mikrogramów na metr sześcienny.
Naukowcy zwracają uwagę, że długoterminowy wpływ właśnie dymu z pożarów nie został jeszcze wystarczająco zbadany. Do modelowania skutków często wykorzystuje się dane dotyczące zwykłego zanieczyszczenia powietrza, chociaż skład dymu pożarowego jest inny: zawiera on więcej związków organicznych nasilających stany zapalne oraz ultradrobnych cząstek. Zgodnie z badaniem opublikowanym w czasopiśmie „Nature Communications” w 2021 roku, cząstki PM2,5 pochodzące z pożarów lasów mogą być w perspektywie krótkoterminowej nawet dziesięciokrotnie bardziej szkodliwe niż cząstki z innych źródeł.
Specjaliści zalecają, aby podczas silnego zadymienia śledzić wskaźniki jakości powietrza, zamykać okna, ograniczać aktywność na świeżym powietrzu oraz sprawdzać stan osób starszych i cierpiących na choroby przewlekłe. Jednocześnie przy wysokich temperaturach przebywanie w zamkniętym pomieszczeniu bez klimatyzacji również może być niebezpieczne.
Czytaj nas na Telegram i Sends