Eksperci ostrzegli przed skutkami wybuchu herpeswirusa pilchardów w RPA
W RPA wybuch herpeswirusa pilchardów (PHV) wiązany jest z masowym wymieraniem ryb na wybrzeżu od Kapsztadu po Gqeberhę. Tysiące martwych sardyn i pilchardów zostały wyrzucone na brzeg, a specjaliści oraz przedstawiciele branży ostrzegają przed możliwym wpływem na dostępność ryb konserwowych, rybołówstwo i ekosystem morski, podaje TimesLIVE.
Pierwsze przypadki śnięcia ryb odnotowano w lipcu w Saldanha, St Helena Bay i Gansbaai. Później druga fala dotknęła plaże Hobie i Pollock w Gqeberdze oraz rozprzestrzeniła się w kierunku Namibii. Południowoafrykański Departament Leśnictwa, Rybołówstwa i Środowiska oświadczył, że jest to pierwsze potwierdzone w kraju wykrycie PHV powiązane z odnotowanym masowym wymieraniem sardynek.
Ryzyko dla dostaw ryb
RPA już zmaga się z niedoborem pilchardów z powodu znacznego spadku dostępnych połowów i globalnych ograniczeń. Według źródła pilchardy konserwowe są ważnym źródłem białka dla gospodarstw domowych o niskich dochodach i wchodzą w skład państwowego programu żywienia w szkołach, którym objętych jest około 10 milionów uczniów.
Koordynator organizacji Pietermaritzburg Economic Justice and Dignity, Mervyn Abrahams, poinformował, że cena pilchardów wzrosła o 80 centów od lipca do sierpnia oraz o 11% w porównaniu z sierpniem 2025 roku. Jego zdaniem taka podwyżka może zmusić mniej zamożne rodziny do wyboru innych źródeł białka lub rezygnacji z tego produktu.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Dyskusja o moratorium
Starszy specjalista techniczny WWF South Africa do spraw morskich Craig Smith oświadczył, że organizacja opowiada się za pełnym moratorium na połowy pilchardów do czasu corocznego hydroakustycznego badania biomasy, zaplanowanego na październik. Jak powiedział, wybuch będzie miał niszczący wpływ na biomasę sardynek, jednak doświadczenia Australii wskazują, że populacja może odbudować się w ciągu około trzech lat.
Jednocześnie departament uważa, że liczba znalezionych dotąd martwych ryb nie stanowi podstawy do natychmiastowego moratorium ani ograniczenia zasobów. Według rzecznika resortu Zolile Nqayiego oceny pozostają wstępne i wymagają dalszego monitorowania, a na prognozowanie wzrostu cen lub niedoborów produktów jest jeszcze za wcześnie.
Przewodniczący South African Pelagic Fishing Association Mike Copeland poinformował, że tegoroczne połowy wyniosły około 124 tys. ton, wobec średnio 270 tys. ton w poprzednich pięciu latach. Według niego z powodu niskich lokalnych połowów przedsiębiorstwa importowały surowiec z Maroka i Japonii, jednak z powodu globalnego niedoboru obowiązują moratoria na eksport.
Czytaj nas na Telegram i Sends