Komisja Europejska zaproponowała preferencje dla firm z UE w zamówieniach publicznych
Komisja Europejska w Brukseli 9 września przedstawiła projekt Aktu o zamówieniach publicznych (Public Procurement Act, PPA). Ma on przekształcić kontrakty publiczne w narzędzie nowej polityki przemysłowej UE i dać pierwszeństwo firmom z rynku wewnętrznego w zamówieniach dotyczących infrastruktury, edukacji, energetyki i ochrony zdrowia.
Jak podaje Politico Europe, roczna wartość zamówień publicznych w UE wynosi około 2,5 bln euro, czyli niemal 15% PKB bloku. Według europejskiego komisarza ds. przemysłu Stéphane’a Séjourné nowe przepisy obejmą kontrakty o wartości około 600 mld euro.
Jakość w kryteriach zamówień
Projekt przewiduje, że cena nie będzie już jedynym kluczowym kryterium przy wyłanianiu zwycięzcy przetargu. Kryteria jakościowe mają stanowić co najmniej 30% oceny, a w przypadku kontraktów pracochłonnych — do 50%. Obejmują one czynniki środowiskowe i społeczne, innowacyjność, bezpieczeństwo i odporność.
Jednocześnie zamawiający nadal będą mogli wybrać ofertę wyłącznie na podstawie ceny, jeśli wymogi jakościowe zostaną określone w specyfikacjach technicznych. Komisja Europejska zaznacza, że organy publiczne już teraz mogą stosować kryteria środowiskowe lub społeczne, jednak robią to nierównomiernie w różnych krajach UE. Niektóre organy zamówień obawiają się sporów sądowych, jeśli nie wybiorą najtańszej oferty.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Preferencje dla towarów i usług z UE
PPA ma zapewnić zamawiającym dodatkowe narzędzia do priorytetowego wyboru towarów i usług z UE. Będą oni mogli ograniczać udział w przetargach, ustalać wymogi dotyczące pochodzenia towarów, a także odrzucać oferty, w których udział towarów i usług z Unii Europejskiej stanowi mniej niż 50% wartości kontraktu. Państwa członkowskie będą również mogły całkowicie wykluczać chińskich dostawców z niektórych przetargów.
Séjourné nazwał projekt „aktem radykalnego uproszczenia”. Komisja proponuje przyjąć dokument w formie rozporządzenia, a nie dyrektywy, mimo sprzeciwu większości państw członkowskich. Planowane jest także połączenie trzech dyrektyw i około dwóch tuzinów mniejszych aktów, co według szacunków Komisji ma co roku przynosić organom publicznym oszczędności w wysokości 650 mln euro.
Osobno Komisja Europejska zapowiedziała European Innovation Act. Inicjatywa ma uczynić zamawiających publicznych klientami kotwiczącymi dla nowych produktów i pomóc we wprowadzaniu na rynek innowacji opracowanych w Europie.
Czytaj nas na Telegram i Sends