Heffernan apeluje, by nie polegać nadmiernie na AI i danych — YLE News
W fińskim Espoo pisarka, wieloletnia menedżerka firm i wykładowczyni Margaret Heffernan zaapelowała do biznesu, aby nie polegał nadmiernie na sztucznej inteligencji i danych przy podejmowaniu decyzji w nieprzewidywalnym świecie. Była główną mówczynią wrześniowego seminarium Uniwersytetu Aalto poświęconego roli kreatywności w zarządzaniu. Poinformował o tym YLE News.
Według Heffernan dane dotyczące przyszłości nie istnieją, a do prognozowania zawsze wykorzystuje się dane historyczne, co może stać się pułapką. Uważa ona, że w warunkach coraz trudniejszego prognozowania firmy potrzebują kreatywnego podejścia do opracowywania strategii.
Kreatywność w warunkach niepewności
Seminarium było skierowane przede wszystkim do kadry zarządzającej firm. Ia Adlercreutz, profesor praktyki życia zawodowego na Uniwersytecie Aalto, zauważyła, że po pandemii, chaosie w światowej polityce i boomie na sztuczną inteligencję biznes coraz bardziej chce zrozumieć, dokąd zmierza otoczenie biznesowe i świat jako całość.
Na uniwersytecie realizowany jest projekt badawczy Artpreneurship, którego celem jest wprowadzenie do pracy zespołów zarządzających nowych podejść opartych na kreatywnym i artystycznym myśleniu. W badaniu uczestniczą między innymi jednostka Danske Bank obsługująca klientów prywatnych oraz producent systemów akustycznych Genelec.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Adlercreutz podkreśliła, że różnorodność w firmach często sprowadza się do wieku lub płci pracowników, podczas gdy różnorodności sposobów myślenia poświęca się zbyt mało uwagi. Jej zdaniem niepewność i niespodzianki mogą być źródłem myślenia, a nie tylko powodem do strachu.
Krytyka nadmiernej specjalizacji
Heffernan uważa, że Finlandia i inne kraje zachodnie przeżywają „kryzys kreatywności”, związany z nadmiernie wąską specjalizacją i dążeniem do maksymalnej efektywności. Wezwała firmy, aby uczyły się od artystów: zaczynały pracę i eksperymentowały nawet bez gwarancji rezultatu.
Zdaniem wykładowczyni pracodawcy, obok wąsko wyspecjalizowanych ekspertów, potrzebują ludzi zdolnych dostosowywać się do zmian, proponować nowe rozwiązania, dostrzegać różne możliwości i zadawać inne pytania. Skrytykowała również zbyt sformalizowane podejście do rekrutacji, w którym sztuczna inteligencja wybiera kandydatów według wąskich parametrów i nie pozwala dostrzec pełnego zakresu umiejętności danej osoby.
Jako przykład odbudowy po kryzysie Heffernan wskazała Nokię. Według niej to, że członkowie rady dyrektorów firmy dobrze się znali, sprzyjało spójności i gotowości do przezwyciężania trudności.
Czytaj nas na Telegram i Sends