Szef MSZ Niemiec uważa otwarty atak rosji na NATO za mało prawdopodobny
Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul podczas konferencji prasowej w Rydze oświadczył, że rosja raczej nie zdecyduje się na zbrojną agresję przeciwko terytoriom NATO w najbliższej perspektywie.
Informację tę przekazuje Ukrinform.
Zdaniem Wadephula głównym czynnikiem odstraszającym jest siła Sojuszu, która zmusza Moskwę do unikania bezpośredniego starcia militarnego. Pomimo takiej oceny minister podkreślił jednak konieczność wzmacniania wysiłków obronnych przez wszystkich członków NATO oraz zaapelował o stałą czujność w celu ochrony wolności.
Obecnie główne zagrożenie ze strony federacji rosyjskiej przejawia się w formie ataków hybrydowych, których intensywność osiągnęła bezprecedensową skalę. Wadephul przytoczył przykład Niemieckiego Banku Federalnego, który odnotowuje około 5 tysięcy prób włamań hakerskich na minutę, a łączna liczba cyberataków na systemy informatyczne RFN w skali roku przekracza dwa miliardy. Choć nie wszystkie te działania można bezpośrednio powiązać z rosją, znaczna ich część jest koordynowana z Moskwy lub przez jej sojuszników, takich jak Korea Północna i Iran.
Zdaniem niemieckiego dyplomaty nawet potencjalne pokojowe rozwiązanie wojny w Ukrainie nie powstrzyma rosji przed próbami destabilizowania Europy innymi metodami. Dlatego priorytetem dla państw europejskich powinno być wzmacnianie zdolności obronnych we wszystkich obszarach oraz zwiększanie odporności społeczeństw. Oznacza to aktywne zaangażowanie instytucji państwowych, sektora biznesowego oraz ludności cywilnej w ochronę infrastruktury, bez wywoływania nastrojów paniki.
W przypadku ataku federacji rosyjskiej na państwa NATO Sojusz może przeprowadzić uderzenie prewencyjne na cele na terytorium rosji — oświadczył przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO, admirał Rob Bauer.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski uważa natomiast za całkiem prawdopodobne, że rosja może otworzyć drugi front przeciwko innemu państwu europejskiemu jeszcze przed zakończeniem wojny w Ukrainie.
Czytaj nas na Telegram i Sends