Grecja sprzeciwiła się sankcjom wobec rosyjskiego LNG ze względu na interesy armatorów
Po trzech dniach negocjacji kraje Unii Europejskiej nie zdołały uzgodnić 21. pakietu sankcji wobec Rosji i odroczyły podjęcie decyzji co najmniej o tydzień. Jedną z przyczyn było stanowisko Grecji, która sprzeciwiła się zakazowi dostaw rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG) do krajów trzecich.
Według informacji podanych przez gazetę „Financial Times”, podczas spotkania ambasadorów państw UE przedstawiciel Grecji stwierdził, że wprowadzenie takich ograniczeń „zniszczy” grecką firmę żeglugową Dynagas, należącą do magnata George’a Prokopiou. Firma specjalizuje się w transporcie LNG z rosyjskiego projektu „Jamal LNG”.
Jak zauważa FT, powołując się na źródła, to właśnie działalność Dynagas stała się kluczowym argumentem Aten przeciwko sankcjom. Według informacji serwisu Politico Grecja sprzeciwia się tym ograniczeniom już od października 2025 roku, kiedy to wstępnie uzgodniono odpowiedni zakaz.
Dynagas eksploatuje 27 gazowców, w tym statki klasy lodowej Arc7, które są przystosowane do pracy w warunkach arktycznych i zostały specjalnie zbudowane do obsługi projektu „Jamal LNG”. W Grecji twierdzi się, że tankowców tych nie da się efektywnie wykorzystać na innych trasach, a po wprowadzeniu sankcji firma będzie zmuszona sprzedać je nabywcom spoza Zachodu.
Według obliczeń Financial Times opartych na danych Kpler, od początku 2025 roku firma Dynagas przetransportowała ponad 10 mln ton rosyjskiego LNG na 11 statkach, wykonując 144 rejsy.
Jednocześnie inna firma należąca do George’a Prokopiou — Dynacom — nadal transportuje rosyjską ropę. Według szacunków FT w ciągu ostatnich trzech lat firma ta zarobiła na tych przewozach co najmniej 915 mln dolarów, co stanowi najwyższy wynik wśród greckich przedsiębiorstw żeglugowych.
Oprócz kwestii LNG kraje UE nie zdołały również dojść do porozumienia w sprawie zmiany ceny granicznej rosyjskiej ropy. Według informacji FT postanowiono pozostawić obowiązujące ograniczenie cenowe bez zmian do 23 lipca, a kolejne posiedzenie ambasadorów UE zaplanowano na 22 lipca.
Źródło: Financial Times i The Moscow Times.
Federacja Rosyjska nadal aktywnie rozbudowuje swoją „flotę cieniową” do transportu skroplonego gazu ziemnego (LNG). Tym razem do transportu zaangażowano 19-letni tankowiec, który po raz pierwszy załadował paliwo w obiekcie objętym surowymi sankcjami zachodnimi.
W autonomicznym okręgu Jamalsko-Nienieckim Federacji Rosyjskiej, położonym ponad 2 tysiące kilometrów od granicy z Ukrainą, po raz pierwszy od początku wojny na pełną skalę wprowadzono stan zagrożenia rakietowego.
Czytaj nas na Telegram i Sends