Irańskie kutry próbowały zatrzymać amerykański tankowiec
Irańskie wojskowe kutry zbliżyły się do tankowca Stena Imperative pływającego pod banderą Stanów Zjednoczonych, próbując go zatrzymać. Statek kontynuował rejs i jest eskortowany przez amerykański okręt wojenny. Cieśnina Ormuz pozostaje kluczowym punktem napięć dla globalnego handlu surowcami energetycznymi — pisze Euronews.
3 lutego w Cieśninie Ormuz do tankowca Stena Imperative pod amerykańską banderą zbliżyło się sześć niewielkich uzbrojonych kutrów irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Jednostki nawiązały łączność z załogą statku i próbowały zmusić go do zatrzymania się, jednak tankowiec zignorował żądania i kontynuował rejs zgodnie z planowaną trasą.
Brytyjska firma zajmująca się bezpieczeństwem morskim Vanguard Tech poinformowała, że statek jest obecnie eskortowany przez amerykański okręt wojenny w celu zapewnienia bezpieczeństwa. „Kilka niewielkich uzbrojonych jednostek próbowało nawiązać kontakt z tankowcem, jednak kontynuował on rejs zgodnie z zaplanowaną trasą” — przekazała brytyjska organizacja UKMTO, monitorująca zagrożenia dla żeglugi morskiej. Władze prowadzą dochodzenie w sprawie incydentu.
Półoficjalna irańska agencja informacyjna Fars cytuje anonimowych urzędników, którzy twierdzą, że statek wpłynął na wody irańskie bez wymaganych zezwoleń. Według ich relacji tankowiec otrzymał ostrzeżenie i opuścił rejon „bez żadnych poważnych incydentów związanych z bezpieczeństwem”.
Cieśnina Ormuz jest strategicznie ważnym szlakiem transportu ropy naftowej oraz skroplonego gazu ziemnego. W ubiegłym tygodniu wysoki rangą oficer marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł, że Iran może zablokować cieśninę w przypadku działań USA związanych z ewentualnym atakiem. Incydent ten podkreśla wysoki poziom napięcia w regionie oraz ryzyka dla międzynarodowego handlu surowcami energetycznymi. Eksperci zauważają, że podobne konflikty mogą prowadzić do opóźnień w dostawach oraz wzrostu cen ropy i gazu na światowych rynkach.
Czytaj nas na Telegram i Sends