Włochy rezygnują z „Rady Pokoju” Trumpa
Włochy zdecydowały się nie przystępować do Rady Pokoju, zaproponowanej przez prezydenta USA Donald Trump w celu zarządzania Strefą Gazy. Minister gospodarki Giancarlo Giorgetti oświadczył, że udział kraju w tej inicjatywie wydaje się „problematyczny”, a propozycja Trumpa jest sprzeczna z konstytucją Włoch. Jak dotąd jedynie kilka państw — w tym Węgry, Izrael oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie — potwierdziło udział bez zastrzeżeń. Informację podała Reuters.
Minister Giancarlo Giorgetti wyjaśnił w środę podczas wydarzenia w Rzymie, że Włochy nie wezmą udziału w nowej inicjatywie Stanów Zjednoczonych. Jak zaznaczył, istnieją „pewne problemy” związane z dominującą rolą prezydenta USA w strukturze Rady Pokoju.
Włoski dziennik Corriere della Sera poinformował, że konstytucja kraju zezwala na przystępowanie wyłącznie do takich organizacji międzynarodowych, które zapewniają „pokój i sprawiedliwość między narodami” na zasadach równości wszystkich państw. W związku z tym nadrzędna pozycja USA w nowo tworzonej Radzie Pokoju czyni udział Włoch niezgodnym z normami konstytucyjnymi.
Podczas Światowe Forum Ekonomiczne w Davos Trump ma w czwartek przewodniczyć ceremonii powołania Rady Pokoju. Zaproszenia wysłano do około 60 państw. Jak dotąd udział potwierdziły jedynie niektóre z nich: Węgry, Azerbejdżan, Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Pakistan.
Premier Włoch Giorgia Meloni, mimo dobrych relacji z prezydentem USA, najprawdopodobniej nie weźmie udziału w ceremonii ze względu na stanowisko rządu przedstawione przez Giorgettiego.
„Konstytucja Włoch nie pozwala nam uczestniczyć w organach, w których jedno państwo ma nadrzędną pozycję. Dlatego nasze stanowisko jest w pełni zrozumiałe i zgodne z prawem” — podkreślił minister.
Analitycy zauważają, że decyzja Włoch może osłabić legitymację Rady Pokoju Trumpa, ponieważ brak udziału jednego z kluczowych państw europejskich podważa zasadę równości uczestników oraz skuteczność nowej struktury.
Czytaj nas na Telegram i Sends