Kenia dała cudzoziemcom z małymi firmami 90 dni na rejestrację — BBC News
W Kenii cudzoziemcom bez dokumentów, którzy prowadzą małe firmy, dano 90 dni na rejestrację i dostosowanie działalności do lokalnego prawa. Według BBC News, podczas rejestracji osoby te będą uznawane za legalnie przebywające w kraju.
Wyjaśnienie to pojawiło się po reakcjach na wypowiedź prezydenta Williama Ruto. 3 września oświadczył on, że wszyscy cudzoziemcy prowadzący małe firmy muszą zaprzestać działalności do 7 września, ponieważ takie zajęcia powinny, jego zdaniem, być zarezerwowane dla Kenijczyków.
Obawy migrantów
Wypowiedź prezydenta wywołała niepokój wśród migrantów. Część obywateli Burundi i innych państw regionu zwracała się do ambasad po dokumenty umożliwiające powrót do domu albo kierowała się do przejść granicznych; według doniesień niektórzy z nich utknęli tam.
Burundyjski kierowca tuk-tuka Ndaikech Ali, który od dziewięciu lat pracuje w Nairobi, opowiedział o groźbach i nękaniu po wypowiedzi głowy państwa. Jak powiedział, zaprzestanie pracy pozbawiłoby go dochodu potrzebnego na opłacenie mieszkania i żywności. Koordynator erytrejskiej społeczności w Nairobi, Philmon Eyob, poinformował, że niektórzy Erytrejczycy i Etiopczycy zamknęli swoje lokale i pozostawali w domach ze względów bezpieczeństwa.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Część rodzin już doświadczyła rozłąki. Mieszkanka dzielnicy Majengo Grace Wamaita powiedziała, że jej mąż z Burundi wyjechał dzień po prezydenckiej dyrektywie, pozostawiając ją z pięciorgiem dzieci.
Reakcja władz i krytyka
Wypowiedzi Ruto wywołały spór dyplomatyczny. Minister spraw zagranicznych Burundi powiedział, że mowa nienawiści wobec Burundyjczyków może mieć konsekwencje dla Kenijczyków za granicą. Kenijski urzędnik Korir Singoei odwiedził Burundyjczyków w ambasadzie w Nairobi, przeprosił i zapewnił ich o ochronie przed przemocą.
Krytycy nazwali słowa prezydenta populistycznymi i mogącymi nasilić ksenofobię, jednak rząd temu zaprzeczył. W oświadczeniu rzecznik Ruto podkreślił, że Kenia pozostanie otwartym i bezpiecznym krajem oraz będzie chronić prawa osób legalnie przebywających na jej terytorium. W ramach Wspólnoty Wschodnioafrykańskiej obowiązuje względnie swobodny przepływ osób, jednak do podjęcia pracy i długotrwałego pobytu potrzebne są zezwolenia.
Czytaj nas na Telegram i Sends