Były oficer CIA opisał zmiany w metodach rosyjskiego wywiadu
Były oficer amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej Sean Viswesser opisał strukturę i metody pracy służb specjalnych Federacji Rosyjskiej — państwa-agresora — w książce „Tradecraft, Tactics, and Dirty Tricks: Russian Intelligence and Putin's Secret War”. W materiale ERR News komentator Harri Tiido zaznaczył, że zgodnie z wnioskiem Viswessera rosyjskie służby coraz częściej wykorzystują jednorazowe i niewiarygodne źródła, ponieważ wysyłanie za granicę oficerów zawodowych oraz utrzymywanie długoterminowej siatki agenturalnej stało się trudniejsze.
Struktura służb specjalnych
Viswesser, który podczas kariery operacyjnej zajmował się głównie Rosją i byłym ZSRR, pisze, że Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, następczyni KGB, ma znaczący wpływ w rosyjskim społeczeństwie. Według jego oceny FSB zachowała część funkcji wywiadu zagranicznego, zwłaszcza na tzw. bliskiej zagranicy.
Autor zalicza do systemu rosyjskiego wywiadu także GRU — zarząd wywiadowczy Sztabu Generalnego, zaangażowany w cyberoperacje i wywiad satelitarny. Charakteryzuje FSB jako strukturę kontroli, nacisku i nadzoru, która monitoruje również inne resorty siłowe. Za największy i najbardziej wpływowy element służby uznaje kontrwywiad — Trzeci Zarząd.
Zdaniem Viswessera korupcja i nepotyzm pozostają problemami FSB oraz rosyjskich struktur siłowych ogółem. Według jego oceny wpływa to na relacje służbowe, awanse i treść raportów, ponieważ pracownicy mogą przekazywać kierownictwu informacje, których ono oczekuje.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Agenci i metody wpływu
Viswesser uważa, że technologie oraz możliwość sprawdzania życiorysu danej osoby, w tym za pośrednictwem mediów społecznościowych, znacznie utrudniły wykorzystywanie nielegałów za granicą. W latach 90. rosyjski wywiad zagraniczny zaczął wykorzystywać obywateli Federacji Rosyjskiej z podwójnym obywatelstwem, którzy mieszkali w innych krajach i nie mieli związków z ambasadami ani konsulatami. Jednak brak profesjonalnego przygotowania czynił takich agentów bardziej podatnymi na zdemaskowanie.
Autor zwraca również uwagę na wykorzystywanie osób, które nazywa „pożytecznymi idiotami” i które mogą być motywowane osobistymi ambicjami, a także na rosnącą rolę metod hybrydowych. Wśród sposobów werbunku wymienia naciski na turystów odwiedzających Rosję oraz kompromitowanie dyplomatów, w tym za pomocą „pułapek miodowych”.
Zgodnie z wnioskiem Viswessera rosyjska działalność wywiadowcza na Zachodzie stała się bardziej niebezpieczna: jest coraz częściej ukierunkowana na infrastrukturę i usługi o krytycznym znaczeniu oraz towarzyszy jej rozpowszechnianie dezinformacji w celu destabilizacji społeczeństw. Wskazuje on również na wpływ rosyjskich operacji na opinię publiczną podczas wojny w Gruzji w 2008 roku, wydarzeń na tymczasowo okupowanych przez Rosję Krymie i Donbasie w 2014 roku, a także ingerencji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku.
Czytaj nas na Telegram i Sends