Publicysta Taipei Times skrytykował przedstawianie Tajwanu jako „alternatywnych Chin”
Na Tajwanie publicysta Taipei Times Michael Turton skrytykował artykuł The Wall Street Journal o miejscowych świątyniach. Jego zdaniem przedstawianie Tajwanu jako „alternatywnych Chin” ignoruje odrębną historię wyspy, jej rozwój demokratyczny i różnorodność religijną.
Krytyka podejścia skoncentrowanego na Chinach
Turton ocenił jako błędne podejście autorki The Wall Street Journal Wei Lingling, która — według jego relacji — wykorzystała przykłady tajwańskiej religii ludowej, aby przedstawić Tajwan jako wzór tego, czym mogłyby być Chiny. Publicysta uważa, że taka interpretacja sprowadza lokalne doświadczenia do rzekomo zachowanej chińskiej tradycji i odtwarza nacjonalistyczną wizję Pekinu.
Zwrócił także uwagę na użycie pojęcia „separacja” w materiale The Wall Street Journal. Zdaniem Turtona takie sformułowanie nie uwzględnia demokratycznych zmian na Tajwanie, półwiecza japońskich rządów kolonialnych ani różnic między życiem religijnym na wyspie i w ChRL.
Historia świątyni Longshan
Jako przykład Turton wskazał świątynię Longshan w Tajpej, położoną w jednej z najstarszych dzielnic miasta, którą charakteryzuje jako ośrodek tajwańskiego nacjonalizmu. W 1986 roku aktywiści ruchu demokratycznego przeprowadzili tam znany protest okupacyjny przeciwko dziesięcioleciom stanu wojennego.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Po tym, jak aktywista na rzecz demokracji i wolności słowa Deng Nan-jung odebrał sobie życie w 1989 roku, jego zwolennicy urządzili w świątyni sanktuarium pamięci i oddawali mu cześć przez miesiąc. Turton stwierdził, że związek Longshan z ruchem demokratycznym nie znalazł odzwierciedlenia w publikacji The Wall Street Journal.
Różnorodność religijna i kontakty z ChRL
Publicysta zauważył również, że artykuł nie analizuje chrześcijańskich, muzułmańskich, mormońskich i innych wspólnot religijnych Tajwanu, a także synkretycznych tradycji ludów rdzennych. Jego zdaniem w materiale nie wspomniano także o naukowych i publicznych dyskusjach na temat wykorzystywania przez ChRL kultu Mazu jako narzędzia wpływu na Tajwan.
Turton podkreślił, że po zakończeniu stanu wojennego i demokratycznych zmianach pod koniec lat 80. grupy religijne Tajwanu i ChRL utrzymywały aktywne kontakty. Jednocześnie, jak powiedział, nie doprowadziło to do zbliżenia ich praktyk religijnych. Na zakończenie autor kolumny odrzucił tezę o Tajwanie jako utraconej lub odłączonej części Chin, nazywając ją przejawem etnonacjonalizmu Hanów i ekspansjonizmu.
Czytaj nas na Telegram i Sends