Kryzys w hiszpańskiej Ceucie zwiększył presję na premiera Sáncheza
W hiszpańskiej Ceucie, autonomicznym terytorium Hiszpanii w Afryce Północnej, po masowym przekroczeniu granicy z Marokiem rozwinął się kryzys humanitarny i polityczny. Pod koniec lipca do Ceuty przybyło około 70 tysięcy osób, a 142 osoby zginęły podczas prób dostania się na terytorium, między innymi w wyniku utonięcia i stratowania.
Większość ocalałych dobrowolnie wróciła do Maroka lub została tam odesłana. Jednocześnie tysiące osób pozostały na ulicach Ceuty z powodu braku miejsc w ośrodkach recepcyjnych. Według YLE News kryzys stał się jednym z największych problemów politycznych Hiszpanii w tym roku i zwiększył presję na lewicowy rząd premiera Pedra Sáncheza.
Protesty i spór wokół granicy
W Ceucie i dużych miastach Hiszpanii odbyły się demonstracje, których uczestnicy domagali się dymisji Sáncheza i całego lewicowego rządu. Prawicowe siły opozycyjne oskarżają władze o niezdolność do ochrony południowej granicy Hiszpanii i Europy. Równolegle odbywały się kontrdemonstracje przeciwko rasizmowi wobec przybyłych osób.
Sánchez oświadczył w parlamencie, że nie ma dowodów na udział Maroka w masowym przekroczeniu granicy. Jednocześnie w niedawno opublikowanym raporcie władz stwierdzono, że marokańscy urzędnicy byli wyjątkowo pobłażliwi wobec lipcowych wydarzeń i mogli ułatwiać przekraczanie granicy. Podobne świadectwa przedstawiały osoby, które przekroczyły granicę.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Port ma zostać wykorzystany do przyjmowania ludzi
W sobotę centralny rząd Hiszpanii poinformował, że przejmie kontrolę nad portem w Ceucie, aby utworzyć tam ośrodek recepcyjny mimo sprzeciwu lokalnych władz. Planowane jest zakwaterowanie w nim ponad tysiąca osób, które z powodu przepełnienia istniejących placówek mieszkały na ulicach miasta.
Władze centralne wyjaśniły potrzebę utworzenia ośrodka koniecznością zarejestrowania osób, które pozostały w Ceucie, oraz rozpoczęcia ewentualnej procedury ich powrotu do Maroka. Lokalna administracja obawia się natomiast, że przybyli pozostaną w mieście. Wśród nich są nieletni, w tym dziewczęta. Według władz do Ceuty przybyło ponad tysiąc nieletnich.
Human Rights Watch po rozmowach z przybyłymi w połowie sierpnia oświadczyła, że wielu osobom odmówiono prawa do właściwej procedury azylowej, co jest sprzeczne z prawem UE. Amnesty International podkreśliła, że nawet wyjątkowa liczba przybyłych nie zwalnia Hiszpanii z obowiązku przestrzegania prawa międzynarodowego.
Czytaj nas na Telegram i Sends