Liderka tajwańskiej opozycji udała się do Chin
Liderka głównej partii opozycyjnej na Tajwanie, Kuomintangu, Chen Li-wen, rozpoczęła swoją pierwszą od dziesięciu lat wizytę w Chinach, aby spotkać się z Xi Jinpingiem. Celem podróży jest próba stania się „mostem dla pokoju” między Tajpej a Pekinem — pisze BBC.
„Z chęcią przyjęłam zaproszenie prezydenta Xi Jinpinga i postrzegam swoją wizytę jako okazję do nawiązania dialogu i zmniejszenia napięć” — oświadczyła Chen Li-wen. W ciągu sześciu dni odwiedzi Szanghaj, Nankin i Pekin, starając się przywrócić bezpośrednie kontakty między obiema stronami cieśniny, które pozostają faktycznie zamrożone od 2016 roku.
Jednocześnie działania liderki opozycji wywołały oburzenie w kręgach rządzących na Tajwanie. Przedstawiciele rządzącej Demokratycznej Partii Postępowej nazwali ją „podległą” Pekinowi i podkreślili, że jej wizyta będzie „w pełni kontrolowana” przez Komunistyczną Partię Chin. Premier Cho Jung-tai zaznaczył: „Uważnie śledzimy każdy krok opozycyjnej polityk”.
Politolodzy wskazują, że wizyta odbywa się na tle rosnącego sceptycyzmu Tajwańczyków wobec Stanów Zjednoczonych z powodu niejednoznacznych sygnałów ze strony Donalda Trumpa. Ekspert William Yang zauważył: „Chen widzi w tym szansę, by pokazać się jako lider polityczny zdolny do prowadzenia dialogu przez cieśninę i potencjalnie zmniejszyć napięcia”.
Według politologa Wen-Ti Sunga Pekin stara się wykorzystać tę wizytę, aby osłabić argumenty na rzecz współpracy obronnej między USA a Tajwanem, jednocześnie przygotowując się do rozmów Xi Jinpinga z Trumpem w Pekinie. W ten sposób Chiny mogą skupić się na „umowach biznesowych”, odsuwając kwestię Tajwanu na dalszy plan.
Ponadto Chiny skorzystały z prawa weta, aby zablokować rezolucję ONZ dotyczącą cieśniny Ormuz.
Chiny powstrzymują wzrost cen paliw.
Czytaj nas na Telegram i Sends