putin zostawia Iran sam na sam z protestami
Iran przeżywa masowe protesty, a rosja nie spieszy się z udzieleniem pomocy. Według ocen dziennikarzy i analityków politycznych Moskwa zdążyła już wykorzystać swoich sojuszników dla własnych korzyści, a obecnie obawia się konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi. Podobna sytuacja miała miejsce w Wenezueli i Syrii. Pisze o tym brytyjski dziennikarz Mark Bennetts w komentarzu dla „The Times”, wskazując, że ten scenariusz może się ponownie powtórzyć — tym razem w Iranie.
Niechęć lub niezdolność władimira putina do udzielenia wsparcia reżimom w Iranie, Syrii i Wenezueli stanowi cios nie tylko dla jego wysiłków, by przedstawiać rosję jako światowe mocarstwo, lecz także dla prób stworzenia sojuszu państw antyzachodnich.
W Wenezueli amerykańska operacja wymierzona w Nicolása Maduro pokazała słabość Kremla: systemy obrony powietrznej, które Moskwa dostarczyła swojemu sojusznikowi, nie zadziałały. Jak zauważyło źródło bliskie rosyjskiemu rządowi, „nie chodzi o konkretne zasoby Wenezueli, lecz o sposób, w jaki się z nią postąpiono. To utrata wizerunku: silne państwa nie traktują sojuszników w ten sposób”.
Bennetts podkreśla, że putin w swoich ostatnich wystąpieniach nie wspomniał ani o operacji USA w Wenezueli, ani o groźbach Donalda Trumpa dotyczących zbombardowania Iranu, ani o przejęciu przez amerykańskie siły specjalne tankowca pod rosyjską banderą. „Niezdolność Moskwy do ochrony sojuszników częściowo wynika z prostego braku zasobów. Armia ugrzęzła w wojnie przeciwko Ukrainie, a putin musi wybierać: kontynuować wojnę czy angażować się w inne konflikty, ryzykując bezpośrednią konfrontację z USA” — zauważa były autor przemówień putina, Abbas Gallamow.
Analityk John Lough dodaje, że rosja „wycisnęła z Irańczyków wszystko, co mogła. Otrzymali z tego maksimum korzyści i nie uznali, że powinni dać coś w zamian”. Jak zaznacza, wcześniej irańskie drony Shahed pomagały wzmacniać machinę wojenną Kremla, lecz obecnie Moskwa sama skopiowała i udoskonaliła te bezzałogowce.
W rezultacie, zdaniem ekspertów, rosja coraz częściej odgrywa na arenie międzynarodowej rolę „papierowego tygrysa”: wielkie ambicje, lecz ograniczone zasoby i słaba gotowość do obrony sojuszników podważają jej wizerunek oraz strategiczne plany.
Czytaj nas na Telegram i Sends