Rosja zagroziła krajom bałtyckim w związku z rzekomą pomocą Ukrainie w przeprowadzeniu ataków
W Moskwie oświadczono, że „ostrzeżono o konsekwencjach” kraje bałtyckie z powodu, jak twierdzi Rosja, „udostępnienia przestrzeni powietrznej” na potrzeby ukraińskich ataków na rosyjskie porty nad Morzem Bałtyckim.
Poinformowała o tym rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych RF Maria Zacharowa, donoszą rosyjskie media.
Zacharowa oświadczyła, że Rosja „wystosowała ostrzeżenie” do krajów bałtyckich w związku z rzekomym zezwoleniem na wykorzystanie przez Ukrainę ich przestrzeni powietrznej do przeprowadzania ataków na terytorium Rosji.
„Krajom tym przekazano odpowiednie ostrzeżenie. Jeśli te reżimy, te kraje, mają wystarczająco dużo rozsądku, to się do tego zastosują. A jeśli nie, to będą musiały liczyć się z odpowiedzią” – oświadczyła rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych RF.
Kilka dni temu podobne wypowiedzi padły z ust rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa.
Jak wiadomo, po pierwszych przypadkach przedostania się ukraińskich dronów, lecących w celu zaatakowania portów RF nad Morzem Bałtyckim, na terytorium krajów bałtyckich, w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej zaczęły krążyć pogłoski, że jest to związane z udostępnieniem przez państwa bałtyckie swojej przestrzeni powietrznej na przelot ukraińskich bezzałogowych statków powietrznych.
Kraje bałtyckie przygotowują protest przeciwko udziałowi Rosji w Biennale w Wenecji.
Były sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg w swoich wspomnieniach ujawnił szczegóły zakulisowych rozmów z Rosją w przededniu wojny na pełną skalę. W 2021 roku był gotów omówić możliwość wycofania wojsk Sojuszu z Europy Wschodniej i utworzenia tzw. „strefy buforowej”, do której mogłyby wejść kraje bałtyckie.
Wcześniej premier Polski Donald Tusk stwierdził, że szereg współczesnych procesów politycznych może działać na korzyść Kremla i nazwał je „planem marzeń Putina”.
Czytaj nas na Telegram i Sends