rosja nasila ataki na energetykę i infrastrukturę Europy
W Europie odnotowuje się wzrost liczby cyberataków i aktów dywersji, które łączone są z rosją. Ostatnie ataki były wymierzone w obiekty energetyczne, kolej oraz inną infrastrukturę krytyczną. Eksperci ostrzegają, że w najbliższych latach taka aktywność może się jeszcze nasilić — pisze The Economist.
Państwa europejskie coraz częściej mierzą się z dywersją i cyberatakami, które, zdaniem ekspertów i analityków, są powiązane z rosją. Jeden z najpoważniejszych incydentów miał miejsce 29 grudnia. Wówczas hakerzy zaatakowali około 30 obiektów energetycznych w Polsce. Celem były systemy zarządzające dystrybucją energii elektrycznej, a także instalacje skojarzonej produkcji ciepła i energii. Szczególnie niebezpieczne było to w warunkach zimowych mrozów, gdy zapotrzebowanie na prąd gwałtownie rośnie.
Według firmy Dragos, zajmującej się cyberbezpieczeństwem, napastnikom udało się przeniknąć do systemów sterowania i częściowo uszkodzić sprzęt. „Sprawcy uzyskali kontrolę nad technologią operacyjną — interfejsem między siecią komputerową a systemem fizycznym — i uszkodzili część urządzeń w sposób nienadający się do naprawy. Atak został zatrzymany, zanim mógł doprowadzić do przerw w dostawach energii, które mogłyby dotknąć niemal pół miliona osób” — czytamy w materiale.
Eksperci podkreślają, że ten przypadek stanowi ważny sygnał ostrzegawczy. Pokazuje on, że cyberataki stają się coraz bardziej agresywne i są wymierzone nie tylko w cele wojskowe, lecz także cywilne.
The Economist zaznacza, że rosyjscy hakerzy od lat próbują przenikać do europejskich systemów. Wcześniej skupiali się głównie na zbieraniu informacji i identyfikowaniu słabych punktów. Obecnie sytuacja się zmienia. „rosyjscy hakerzy od dawna włamują się do europejskich sieci komputerowych, by kraść tajemnice i wykrywać słabości infrastruktury. Teraz jednak coraz częściej próbują wyrządzać realne szkody” — piszą autorzy.
Poza cyberatakami w Europie odnotowuje się także przypadki fizycznego sabotażu. Przykładowo w Polsce doszło do ingerencji w systemy sygnalizacji kolejowej, co doprowadziło do zatrzymania ponad 20 pociągów. Podobne ataki odnotowano również w Czechach.
Początkowo działania te były skierowane głównie przeciwko szlakom, którymi transportowano pomoc dla Ukrainy. Obecnie jednak cele stały się szersze. „Obejmują one teraz także cele cywilne, które nie mają bezpośredniego związku z wojną” — pisze The Economist.
Oprócz ataków cyfrowych w Europie badane są także przypadki możliwego sabotażu fizycznego. W szczególności 3 lutego w Niemczech zatrzymano dwóch mężczyzn podejrzewanych o uszkodzenie okrętów wojskowych w Hamburgu. Według śledczych uszkodzili oni system zaopatrzenia w wodę oraz wsypali żwir do silników jednostek. Na razie rosja nie została oficjalnie oskarżona o ten incydent, jednak analitycy ostrzegają, że podobne zdarzenia mogą się nasilać.
Była analityczka CIA Chelsea Sederbaum uważa, że Moskwa może zwiększyć intensywność takich działań, by wywierać presję na Europę i Stany Zjednoczone, zwłaszcza w warunkach niestabilności politycznej i zbliżających się wyborów. Eksperci podkreślają, że współczesna wojna toczy się nie tylko na polu bitwy, lecz także w cyberprzestrzeni i poprzez dywersję. Kraje europejskie będą musiały wzmocnić ochronę swojej infrastruktury, aby uniknąć poważnych konsekwencji.
Czytaj nas na Telegram i Sends