Steinmeier: Europa powinna bronić się przed rosją, a nie z nią współpracować
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier podkreślił, że Europa powinna zapewniać własne bezpieczeństwo przed rosją, a nie działać razem z nią, w kontekście wojny rosji przeciwko Ukrainie.
Polityk powiedział to podczas wystąpienia z okazji 75-lecia niemieckiego MSZ.
„To ministerstwo oraz całe pokolenie polityków, w tym ja, przez dziesięciolecia podejmowało wysiłki, aby po upadku ‘żelaznej kurtyny’ zbudować z rosją ‘wspólny europejski dom’… Rosyjskie czołgi pod Kijowem zamieniły wszystkie te wysiłki w ruinę i przyniosły straszliwą wojnę do Ukrainy” — powiedział Steinmeier.
Według niego rosyjska agresja przeciwko Ukrainie fundamentalnie naruszyła wszystkie zasady europejskiego porządku bezpieczeństwa.
„Uważam, że nawet po wojnie w relacjach z tą rosją nie będzie chodziło o pokój, lecz o zarządzanie konfliktem. Krótko mówiąc: Europa dziś musi zapewniać swoje bezpieczeństwo przed rosją, a nie razem z rosją” — podkreślił Steinmeier.
Były szef niemieckiej dyplomacji zaznaczył, że niemiecka i europejska polityka zagraniczna przeżywa fundamentalne przeorientowanie w wyniku podwójnego przełomu epokowego — zarówno w relacjach z Rosją, jak i ze Stanami Zjednoczonymi.
„Tak jak uważam, że w relacjach z rosją nie będzie powrotu do 24 lutego 2022 roku, tak samo sądzę, że w relacjach transatlantyckich nie będzie powrotu do 20 stycznia 2025 roku. Zbyt głębokie jest pęknięcie i utrata zaufania do amerykańskiej polityki mocarstwowej — nie tylko wśród sojuszników, ale i na całym świecie” — stwierdził.
Zdaniem Steinmeiera nawet przyszły rząd USA „nie będzie mógł po prostu kontynuować roli ‘życzliwego hegemona’ i gwaranta liberalnego porządku międzynarodowego”.
Prezydent Niemiec podkreślił, że Niemcy powinny stać się filarem europejskiej obrony, a Europa musi osiągnąć suwerenność w dziedzinie bezpieczeństwa i technologii. „Europejska suwerenność w obszarze obrony i technologii to nie zadanie na dziś, lecz projekt na całe pokolenie” — zaznaczył.
Jednocześnie Steinmeier wezwał, by nie rezygnować z dyplomacji nawet w czasach kryzysu, podkreślając, że niemiecka polityka zagraniczna zawsze będzie opierać się na czterech filarach: sile militarnej, rozsądnej dyplomacji, „miękkiej sile” oraz prawie międzynarodowym jako ramie działania.
Nazwawszy operację wojskową USA i Izraela przeciwko Iranowi naruszeniem prawa międzynarodowego, dodał:
„Nasza polityka zagraniczna nie stanie się bardziej wiarygodna, jeśli nie będziemy nazywać naruszeń prawa międzynarodowego naruszeniami prawa międzynarodowego. Już mierzyliśmy się z tym podczas wojny w Gazie i musimy mierzyć się z tym także podczas wojny z Iranem. Bo ta wojna, moim zdaniem, stanowi naruszenie prawa międzynarodowego — co do tego jest niewiele wątpliwości”.
Przypomnijmy, że Niemcy domagają się od Węgier wyjaśnień w związku z możliwym wyciekiem danych UE do rosji.
Niemcy przyznają także porażkę w odejściu od energetyki jądrowej.
Ponadto Niemcy i Japonia planują zawarcie szeroko zakrojonej umowy obronnej — informuje Politico.
Czytaj nas na Telegram i Sends