USA interesują się Grenlandią ze względów bezpieczeństwa, a nie zasobów
Sekretarz energii USA Chris Wright oświadczył, że główne zainteresowanie administracji Donalda Trumpa Grenlandią wynika z kwestii bezpieczeństwa narodowego, a nie z wydobycia metali ziem rzadkich czy surowców energetycznych.
Jego słowa cytuje Bloomberg.
Jak wiadomo, Trump od dawna dąży do zwiększenia kontroli nad Grenlandią, a po powrocie do Białego Domu jego administracja prowadziła rozmowy na temat zagospodarowania niewykorzystanych zasobów wyspy.
Jednak według Wrighta działania te mają charakter drugorzędny i są przede wszystkim ukierunkowane na stworzenie możliwości gospodarczych dla mieszkańców Grenlandii.
„Mamy wiele miejsc, w których można wydobywać metale ziem rzadkich, a także ropę i gaz. Być może poprawi to jakość życia Grenlandczyków; naszym interesem jest bezpieczeństwo narodowe” — powiedział Wright.
Trump uczynił metale ziem rzadkich jednym z kluczowych elementów swojej strategii geopolitycznej, ponieważ Waszyngton dąży do rzucenia wyzwania dominacji Chin jako największego na świecie dostawcy dziesiątek kluczowych minerałów. Materiały te są niezbędne w szerokim zakresie zastosowań — od smartfonów i „zielonych” technologii po systemy obronne.
„Metale ziem rzadkich to okropna nazwa, ponieważ występują wszędzie; w rzeczywistości wcale nie są rzadkie. Z pewnością istnieją znacznie bardziej atrakcyjne miejsca do ich wydobycia” — dodał amerykański minister.
Przypomnijmy, że między Danią a USA trwa dyskusja dotycząca Grenlandii.
Wcześniej Kanada przypomniała o swoim przywiązaniu do zasady kolektywnej obrony NATO w kontekście agresywnych wypowiedzi byłego prezydenta USA Donalda Trumpa na temat Grenlandii.
Trump zagroził nałożeniem ceł na kraje, które nie poprą jego stanowiska w sprawie Grenlandii. W Kongresie USA zapowiedziano gotowość do wykorzystania swoich uprawnień w celu powstrzymania ewentualnych jednostronnych działań Donalda Trumpa wobec Grenlandii. Amerykańscy senatorowie podkreślają, że prezydent nie może podejmować takich decyzji bez udziału władzy ustawodawczej. W Waszyngtonie zaznacza się, że Grenlandia jest sojusznikiem, a nie przedmiotem handlu.
Czytaj nas na Telegram i Sends