$ 44.95 € 50.56 zł 11.55
+10° Kijów +11° Warszawa +23° Waszyngton

Tusk ostrzegł przed nowymi zagrożeniami przy granicy Polski

UA.NEWS 29 września 2026 16:25
Tusk ostrzegł przed nowymi zagrożeniami przy granicy Polski

Premier Polski Donald Tusk oświadczył, że rosyjskie ataki na Ukrainę coraz częściej mają miejsce w pobliżu polskiej granicy. Według jego słów z tego powodu polscy wojskowi muszą po kilka razy na dobę podnosić w powietrze lotnictwo wojskowe. Tusk ostrzegł, że najbliższe tygodnie i miesiące mogą być trudne dla Polski.

Rosyjskie uderzenia w Ukrainę coraz częściej odbywają się w pobliżu granicy z Polską. Z tego powodu polskie władze i wojsko zwiększają gotowość na ewentualne zagrożenia. Oświadczył to 29 września premier Polski Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów. Według jego słów sytuacja wymaga stałej uwagi ze strony polskich służb.

Tusk zaznaczył, że Polskę mogą czekać „bardzo trudne tygodnie i miesiące” z powodu działań Rosji przeciwko Ukrainie. „Jesteśmy skoncentrowani na tym, aby nic złego nie stało się po polskiej stronie” — powiedział polski premier.

Polskie myśliwce muszą być podnoszone po kilka razy na dobę

Według Tuska polscy wojskowi muszą regularnie podnosić w powietrze lotnictwo z powodu rosyjskich ataków w pobliżu granicy. „Każdej nocy czy każdej doby jesteśmy zmuszeni wielokrotnie podnosić w powietrze nasze lotnictwo” — oświadczył. Mowa nie tylko o bezpośrednim sąsiedztwie działań bojowych. Rosyjskie uderzenia są również kierowane w infrastrukturę w pobliżu polskiej granicy, w tym w przejścia graniczne.

W nocy z 28 na 29 września jeden z rosyjskich bezzałogowców spadł niedaleko polskiego przejścia granicznego w Dorohusku. Według informacji polskiego Ministerstwa Obrony dron spadł po stronie ukraińskiej, około dwóch kilometrów od granicy. To już nie pierwszy tego typu przypadek w ostatnich tygodniach. 24 września z powodu rosyjskich uderzeń na Ukrainę Polska dwukrotnie ewakuowała przejścia graniczne w Dorohusku i Zosinie, po czym praca tam została wznowiona.

Polska otrzymuje informacje od Ukrainy

Tusk podkreślił również znaczenie stałego kontaktu ze stroną ukraińską. Według jego słów Polska otrzymuje informacje o obiektach powietrznych i innych zagrożeniach zbliżających się do jej granicy. Ukraińscy wojskowi, zdaniem premiera, starają się niszczyć takie cele jeszcze nad terytorium Ukrainy.

Jednocześnie strona polska samodzielnie monitoruje sytuację i utrzymuje lotnictwo wojskowe w gotowości. Podobne środki były już wielokrotnie podejmowane podczas zmasowanych rosyjskich ataków na zachodnie obwody Ukrainy. Na przykład 23 i 24 września Polska podnosiła myśliwce po rosyjskich uderzeniach, a mieszkańcy regionów przygranicznych otrzymywali ostrzeżenia o zagrożeniu powietrznym. Polscy wojskowi informowali przy tym, że naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej nie odnotowano.

W Polsce mówi się o wzroście ryzyka

Tusk oświadcza, że sytuacja przy polskiej granicy uległa zmianie z powodu częstszych rosyjskich uderzeń w zachodnie rejony Ukrainy. Jedenastego września polski premier mówił, że najbliższe tygodnie i miesiące mogą być okresem znacznego nasilenia rosyjskich działań. Wtedy również oświadczył, że Polska nie może wykluczyć ryzyka, iż taka eskalacja może dotknąć jej terytorium.

17 września Tusk ostrzegał już przed możliwością „przypadkowych” uderzeń dronami lub rakietami w państwa NATO wspierające Ukrainę. Zaznaczył wówczas, że mowa o potencjalnych atakach hybrydowych. Przy czym władze polskie nie oświadczają, że Rosja dokonała już uderzenia na terytorium Polski w ramach obecnej serii ataków. Mowa o wzroście aktywności w pobliżu granicy oraz konieczności reagowania na ewentualne zagrożenia.

Tusk podkreślił, że Polska będzie nadal monitorować sytuację i utrzymywać stały kontakt z Ukrainą. Według jego słów głównym zadaniem jest teraz niedopuszczenie do tego, aby konsekwencje rosyjskich ataków na Ukrainę rozprzestrzeniły się na terytorium Polski.

Czytaj nas na
Pobierz naszą aplikację