W Lipsku prowadzone jest śledztwo w sprawie pojawienia się drona z ładunkiem wybuchowym na pasie startowym
We wtorek późnym wieczorem na niemieckim lotnisku w Lipsku wykryto na pasie startowym quadkopter z ładunkiem wybuchowym. Działanie jednego z pasów startowych zostało tymczasowo wstrzymane, a do usunięcia detonatora wykorzystano robota służb saperskich, jak podaje BBC News.
Dron zauważono pomiędzy kilkoma samolotami towarowymi linii Antonov Airlines, które stały na płycie lotniska. Mniej więcej w tym samym czasie samolot towarowy DHL zderzył się z nieznanym obiektem podczas nabierania wysokości. Śledczy ustalają, czy mogło to być drugie bezzałogowe statki powietrzne, a także sprawdzają, kto uruchomił urządzenia i w jakim celu.
Minister spraw wewnętrznych Niemiec ogłosił „nowy poziom zagrożenia” i ostrzegł, że w atak mogą być zamieszane państwa zagraniczne. Na razie nie ma dowodów na bezpośredni związek drona z Rosją. Federacja Rosyjska – państwo agresor – zaprzecza swojemu udziałowi.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
BBC przypomina również o sprawie z 2024 roku związanej z lotniskiem w Lipsku. Wówczas paczka zawierająca skomplikowane urządzenie zapalające zapaliła się w centrum logistycznym DHL na krótko przed załadowaniem na samolot. Podobne przesyłki zapaliły się w Wielkiej Brytanii i w Polsce. W Polsce i na Litwie toczy się obecnie proces przeciwko grupie mężczyzn, których prokuratorzy uważają za członków sieci wykonawców zwerbowanych przez rosyjski wywiad wojskowy.
Litewscy prokuratorzy informowali wcześniej o zabezpieczeniu RDX, przeznaczonego do innych ataków terrorystycznych, w ilości odpowiadającej sześciu kilogramom trotylu. Zgodnie z materiałami śledztwa materiały wybuchowe przewożono po Europie, ukrywając je w puszkach z kukurydzą konserwową i pokrojonymi pomidorami, a detonatory – w zestawach słuchawkowych. Podejrzani przewozili również części dronów i elementy mocujące, które można było wykorzystać do umieszczenia materiałów wybuchowych.
Jednocześnie BBC podkreśla, że nie ma dowodów na związek między tą sprawą a dronem wykrytym w Lipsku. Niektóre niemieckie źródła podawały, że substancją wybuchową w urządzeniu mógł być Semtex, w skład którego wchodzi RDX. Rzeczniczka linii lotniczych Antonov Airlines w Kijowie oświadczyła, że firma nie wysuwa przypuszczeń dotyczących ewentualnego ataku na ukraińskie samoloty, ponieważ przyczyny pojawienia się drona nie zostały jeszcze ustalone.
Czytaj nas na Telegram i Sends