W Polsce kolejne dwie osoby zmarły z powodu wychłodzenia
W polskim mieście Łódź dwoje mieszkańców bloku wielorodzinnego zmarło wskutek silnego wychłodzenia. Od początku sezonu grzewczego w Polsce z powodu hipotermii zginęło już ponad 40 osób. Informują o tym portale Onet oraz TVN24.
W poniedziałek, 2 lutego, służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie do mieszkania przy ulicy Malinowej w Łodzi. Na miejscu znaleziono 56-letnią kobietę bez oznak życia. Policja uznała, że przyczyną śmierci było wychłodzenie: mieszkanie nie było ogrzewane, a kobieta była przykryta jedynie kocami. Następnego dnia w tym samym bloku, lecz w innym mieszkaniu, odnaleziono ciało 55-letniego mężczyzny. Pracownik socjalny, który odwiedził mężczyznę, zauważył brak oznak życia. Lekarz stwierdził zgon, wykluczył udział osób trzecich i potwierdził, że przyczyną było wychłodzenie.
Tymczasem we wsi Pszczółki w województwie pomorskim na parkingu przy stacji paliw odnaleziono 57-letniego mężczyznę w ciężarówce. Kabina pojazdu była od wewnątrz pokryta szronem i lodem. Mężczyzna wykazywał wyraźne objawy hipotermii — drżał i mówił niewyraźnie. Policja oraz ratownicy medyczni natychmiast udzielili mu pomocy, po czym mężczyzna skontaktował się ze swoim pracodawcą.
W warunkach silnych mrozów policja w Polsce sprawdziła ponad 15 tysięcy miejsc, w których mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie. Łącznie od początku listopada 2025 roku z powodu zimna w kraju zmarły 42 osoby. „To tragiczna statystyka i wszyscy możemy wspólnie działać, aby jej przeciwdziałać. Najbliższe dni również zapowiadają się mroźnie, dlatego bądźmy czujni i uważni” — przekazała polska policja.
Ratownicy medyczni i służby ratunkowe podkreślają znaczenie sprawdzania stanu sąsiadów, zwłaszcza osób starszych i mieszkających samotnie, a także konieczność korzystania z bezpiecznych urządzeń grzewczych oraz monitorowania stanu instalacji grzewczych w domach.
Czytaj nas na Telegram i Sends