$ 43.94 € 51.34 zł 12.1
+5° Kijów +4° Warszawa +22° Waszyngton

W Polsce wyciekły dane studentów i wykładowców

UA.NEWS 23 kwietnia 2026 16:37
W Polsce wyciekły dane studentów i wykładowców

W Polsce trwa śledztwo w sprawie cyberataku na Uniwersytet Warszawski, po którym dane znalazły się w darknecie. Mowa o setkach tysięcy plików, z których część zawiera informacje osobowe. Służby ustalają już, w jaki sposób doszło do włamania. O sprawie poinformowało Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, przekazuje RMF24.

W Polsce organy ścigania wszczęły dochodzenie w związku z cyberatakiem na Uniwersytet Warszawski. Incydent miał miejsce w nocy z 15 na 16 kwietnia. Wówczas w darknecie pojawiło się około 200 tysięcy plików pozyskanych z systemów uczelni. Według rzecznika biura, Marcina Zagórskiego, do ataku wykorzystano specjalistyczne oprogramowanie.

Zwrócił on uwagę, że sytuacja ta różni się od typowych ataków hakerskich. „Pozyskane dane nie zostały zaszyfrowane, a uniwersytet nadal miał do nich dostęp i mógł z nich korzystać. Sprawcy nie kontaktowali się również z uczelnią w celach finansowych” — wyjaśnił.

Sama uczelnia potwierdziła, że część plików zawiera dane osobowe. Chodzi o około 32 800 dokumentów z informacjami o pracownikach, studentach oraz kandydatach na studia. Wstępnie ustalono, że do wycieku mogło dojść już wcześniej — w okresie od stycznia do lutego. Dane prawdopodobnie kopiowano stopniowo, a nie jednorazowo.

Śledztwo wykazało również, że sprawca uzyskał dostęp do systemu, używając autentycznego loginu i hasła. Te dane uwierzytelniające mogły zostać skompromitowane wcześniej — na przykład poprzez wirusa na urządzeniu jednego z użytkowników.

Obecnie służby starają się ustalić wszystkie osoby zaangażowane w atak oraz ocenić skalę wycieku. Jednocześnie uniwersytet weryfikuje własne systemy bezpieczeństwa i ostrzega użytkowników o możliwych zagrożeniach.

Francja i Polska przygotowują wspólne ćwiczenia sił powietrznych w regionie bałtyckim z udziałem myśliwców Rafale, które mogą przenosić rakiety jądrowe. Podczas treningów planowane jest przećwiczenie m.in. symulowanych uderzeń w cele na terytorium Rosji.

W Polsce trwa śledztwo w sprawie cyberataku na Uniwersytet Warszawski, po którym dane znalazły się w darknecie. Mowa o setkach tysięcy plików, z których część zawiera informacje osobowe. Służby ustalają już, w jaki sposób doszło do włamania. O sprawie poinformowało Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, przekazuje RMF24.

W Polsce organy ścigania wszczęły dochodzenie w związku z cyberatakiem na Uniwersytet Warszawski. Incydent miał miejsce w nocy z 15 na 16 kwietnia. Wówczas w darknecie pojawiło się około 200 tysięcy plików pozyskanych z systemów uczelni. Według rzecznika biura, Marcina Zagórskiego, do ataku wykorzystano specjalistyczne oprogramowanie.

Zwrócił on uwagę, że sytuacja ta różni się od typowych ataków hakerskich. „Pozyskane dane nie zostały zaszyfrowane, a uniwersytet nadal miał do nich dostęp i mógł z nich korzystać. Sprawcy nie kontaktowali się również z uczelnią w celach finansowych” — wyjaśnił.

Sama uczelnia potwierdziła, że część plików zawiera dane osobowe. Chodzi o około 32 800 dokumentów z informacjami o pracownikach, studentach oraz kandydatach na studia. Wstępnie ustalono, że do wycieku mogło dojść już wcześniej — w okresie od stycznia do lutego. Dane prawdopodobnie kopiowano stopniowo, a nie jednorazowo.

Śledztwo wykazało również, że sprawca uzyskał dostęp do systemu, używając autentycznego loginu i hasła. Te dane uwierzytelniające mogły zostać skompromitowane wcześniej — na przykład poprzez wirusa na urządzeniu jednego z użytkowników.

Obecnie służby starają się ustalić wszystkie osoby zaangażowane w atak oraz ocenić skalę wycieku. Jednocześnie uniwersytet weryfikuje własne systemy bezpieczeństwa i ostrzega użytkowników o możliwych zagrożeniach.

Francja i Polska przygotowują wspólne ćwiczenia sił powietrznych w regionie bałtyckim z udziałem myśliwców Rafale, które mogą przenosić rakiety jądrowe. Podczas treningów planowane jest przećwiczenie m.in. symulowanych uderzeń w cele na terytorium Rosji.

Czytaj nas na Telegram i Sends