W Australii obawiają się, że zdziczałe świnie utrudnią powstrzymanie ptasiej grypy
Właściciele ziemscy w pobliżu mokradeł Macquarie Marshes w Nowej Południowej Walii w Australii obawiają się, że duża populacja zdziczałych świń może utrudnić powstrzymanie ewentualnego ogniska ptasiej grypy H5. W samych mokradłach, położonych w pobliżu miasta Warren, dotąd nie odnotowano przypadków tej infekcji, podaje ABC News Australia.
Macquarie Marshes to uznawane międzynarodowo mokradła i siedlisko dziesiątek tysięcy ptaków wodnych, w tym gatunków zagrożonych wyginięciem. David Duncan ze Stowarzyszenia Mokradeł Macquarie powiedział, że ognisko H5 wśród dużej liczby różnych gatunków ptaków mogłoby mieć szczególnie poważne konsekwencje. Jak stwierdził, liczebność zdziczałych świń w tym rejonie wzrosła po kilku sprzyjających sezonach, które nastąpiły po suszy z lat 2017–2020.
Ryzyko dla ptaków wodnych
Duncan wskazał świnie, a także zdziczałe koty i lisy, jako czynniki istniejącego już zagrożenia dla bioasekuracji i lokalnej fauny. Jego zdaniem zwierzęta te mogą być potencjalnymi nosicielami wirusa. Kontrola populacji świń wymaga stałych, skoordynowanych działań na poziomie całego obszaru, ponieważ zwierzęta są zdolne pokonywać znaczne odległości między kilkoma gospodarstwami.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Biolog zajmujący się ochroną przyrody z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii Richard Kingsford zaznaczył, że ptaki wodne są szczególnie podatne na wirusa, ponieważ gromadzą się w dużych grupach na mokradłach. Według niego wirus może rozprzestrzeniać się przez kontakt, odchody i ptaki padlinożerne. Ryzyko może wzrosnąć, jeśli śródlądowe tereny podmokłe będą wysychać, a ptaki będą koncentrować się w mniejszej liczbie miejsc.
Porady dla właścicieli ziemskich
Władze Nowej Południowej Walii poinformowały o nowych przypadkach H5 w Woy Woy na Centralnym Wybrzeżu oraz w Bulli w regionie Illawarra, co podniosło łączną liczbę przypadków w stanie do 32. W śródlądowych rejonach stanu nie wykryto przypadków. Przedstawiciel rządu stanowego oświadczył również, że nigdzie na świecie nie zgłoszono infekcji ani choroby H5 w stadach bydła.
Właścicielom ziemskim zaleca się, aby w miarę możliwości nie wypasali zwierząt gospodarskich w miejscach dużego skupienia ptaków wodnych, zwłaszcza gdy obecne są chore lub martwe ptaki. Jednocześnie właścicielka ziemska Kate Milner zauważyła, że zastosowanie się do tego zalecenia w praktyce jest trudne, ponieważ zwierzęta gospodarskie potrzebują wody, a ptaki skupiają się wzdłuż rzeki i na bagnach. Władze wezwały również, by nie dotykać chorych ani martwych ptaków, zgłaszać je odpowiednim służbom oraz nie dopuszczać psów pracujących i domowych do dzikich ptaków i padliny.
Czytaj nas na Telegram i Sends