Australijce z paraliżem ograniczono finansowanie rehabilitacji
W Brisbane w Australii Narodowa Agencja Ubezpieczeń na wypadek Niepełnosprawności (NDIA) zmniejszyła finansowanie fizjoterapii dla 26-letniej April Coulson z sześciu do dwóch godzin tygodniowo. Kobieta, która ma paraliż po krwotoku do rdzenia kręgowego, twierdzi, że decyzja jest sprzeczna z zaleceniami specjalistów medycznych i już wpłynęła na jej samodzielność.
Jak informuje ABC News Australia, Coulson zasnęła jako aktywna i niezależna nastolatka, a rano nie mogła poruszać się poniżej pach. Spędziła sześć miesięcy w szpitalu, a późniejsze badania wykazały rzadkie malformacje naczyniowe w innych częściach jej ciała. Lekarze zasugerowali, że podobna malformacja mogła spowodować krwotok do jej rdzenia kręgowego.
Rehabilitacja i praca
Po powrocie do domu Coulson potrzebowała pomocy przy przenoszeniu się z łóżka na wózek inwalidzki, kąpieli, ubieraniu się i jedzeniu. Australijski Narodowy System Ubezpieczeń Osób z Niepełnosprawnościami (NDIS) sfinansował dla niej wózek inwalidzki, podjazd do domu jej rodziców, pomoc pracowników wsparcia oraz intensywną rehabilitację, w tym fizjoterapię, terapię zajęciową i zajęcia z fizjologii wysiłku.
Według Coulson w ciągu pierwszych 18 miesięcy po wypisaniu ze szpitala trzykrotnie wystąpiły u niej odleżyny. Po regularnej rehabilitacji przestały się pojawiać. Wzmocniła mięśnie, przestała potrzebować pasów w wózku inwalidzkim, zaczęła prowadzić przystosowany samochód, podjęła pracę na pełen etat i zrezygnowała z renty z tytułu niepełnosprawności. Ograniczyła także pomoc pracowników wsparcia do czterech godzin tygodniowo, głównie przy pracach domowych.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Decyzja NDIA
W decyzji po wewnętrznym przeglądzie pracownik NDIA uznał, że dodatkowe godziny terapii oraz wniosek o sfinansowanie wymiany podjazdu o wartości 5 tys. dolarów australijskich nie spełniają kryterium odpowiedniego stosunku ceny do jakości. Wymiana podjazdu została już wykonana, aby Coulson mogła dostać się do domu. W decyzji wskazano również, że pracownicy wsparcia osób z niepełnosprawnościami powinni mieć odpowiednie kwalifikacje i przeszkolenie, aby pomagać jej w wykonywaniu ćwiczeń.
Coulson twierdzi, że takie podejście jest niebezpieczne z powodu ciężkiej osteoporozy i innych powikłań. Jak mówi, zajęcia wymagają specjalistycznego sprzętu, podnośników i pasów typu sling, a także dwóch wykwalifikowanych specjalistów ze względu na ryzyko urazu. Po ograniczeniu godzin terapii, jak twierdzi Coulson, nasiliły się u niej ból, zmęczenie i sztywność, a jej zależność od pomocy rodziców i siostry wzrosła.
Jeden z twórców NDIS, Martin Laverty, wyraził zaniepokojenie cięciami w planach uczestników, które, jak powiedział, są dokonywane wbrew ustaleniom specjalistów medycznych. NDIA nie skomentowała indywidualnego przypadku Coulson, lecz oświadczyła, że przy przydzielaniu finansowania rozpatruje wszystkie przedstawione dowody, w tym od specjalistów pokrewnych zawodów medycznych, oraz podejmuje decyzje, które wydatki są uzasadnione i konieczne. Coulson odwołuje się od ograniczenia swojego planu do Administracyjnego Trybunału Odwoławczego.
Czytaj nas na Telegram i Sends