W Iranie narasta druga fala protestów, nienawiść do reżimu Chameneiego się nasila
Masowe represje oraz brutalne tłumienie protestów w Iranie nie zdołały złamać oporu społeczeństwa wobec islamskiego reżimu. Pomimo tego, że podczas poprzedniej fali wystąpień mogło zginąć nawet do 30 tysięcy osób, w kraju kształtuje się druga fala protestów, obejmująca zarówno otwarte akty nieposłuszeństwa, jak i ciche, niepubliczne formy oporu.
Informuje o tym „The Wall Street Journal”.
Nienawiść Irańczyków do władzy ajatollaha Alego Chameneiego jedynie się nasiliła. Pomimo masowych aresztowań i prób zastraszania społeczeństwa, obywatele nadal rzucają wyzwanie reżimowi.
Według gazety Irańczycy wychodzą na protesty, zdając sobie sprawę z ryzyka represji, tortur i śmierci, jednak strach nie powstrzymuje już narastającego oburzenia.
„Ludzie są przepełnieni strachem, ale także gniewem” — napisała w wiadomości tekstowej do WSJ kobieta z miasta Kermanszah. — „Wszyscy patrzymy w niebo, mając nadzieję, że Trump zacznie nas bombardować, aby zniszczyć Chameneiego i jego reżim. Jesteśmy gotowi umierać jeden po drugim, ale nie chcemy, aby nasze dzieci cierpiały tak jak my — z powodu bólu i tortur”.
Dziennikarze zaznaczają, że obecne przejawy oporu mogą stać się zapowiedzią nowych masowych protestów, ponieważ napięcie społeczne w kraju nadal rośnie, mimo prób władz całkowitego kontrolowania sytuacji.
Przypomnijmy, że szef irańskiej władzy sądowniczej Mohseni-Edżei wydał polecenie zajmowania majątku osób zaangażowanych w protesty.
Wcześniej władze Iranu wypuściły z więzień tysiące uczestników antyrządowych protestów.
Czytaj nas na Telegram i Sends