W Iranie skrytykowano sojusz obronny Arabii Saudyjskiej z Turcją i Pakistanem — CNN
W Iranie zareagowano na nowy pakt obronny Arabii Saudyjskiej, Turcji i Pakistanu. W Teheranie oświadczono, że porozumienie nie gwarantuje Rijadowi bezpieczeństwa, i wezwano saudyjskie władze do zmiany swojej polityki.
W Iranie skrytykowano podpisanie paktu obronnego między Arabią Saudyjską, Turcją i Pakistanem. Umowa przewiduje wzajemną obronę trzech krajów i stała się ważnym krokiem w kierunku wzmocnienia ich współpracy wojskowej. Wysoki rangą urzędnik irański oświadczył, że nowe ustalenia nie będą w stanie zagwarantować bezpieczeństwa Arabii Saudyjskiej. Według jego słów Rijad nie otrzyma niezawodnej ochrony tylko dzięki umowie wojskowej z innymi państwami.
Z takim oświadczeniem wystąpił członek Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Polityki Zagranicznej Parlamentu Iranu Ebrahim Rezai. „Saudyjczycy powinni zrozumieć, że papierowa umowa z Turcją i Pakistanem nie przyniesie im bezpieczeństwa, tak samo jak dziesięciolecia jednostronnej zależności od Amerykanów tego nie przyniosły” – powiedział.
Rezai wezwał również Arabię Saudyjską do zmiany polityki zagranicznej. Jego zdaniem kraj powinien samodzielnie szukać drogi do bezpieczeństwa, zamiast polegać na wsparciu innych państw. „Zmieńcie swoją politykę, abyście nie musieli błagać innych o bezpieczeństwo” – oświadczył irański deputowany.
Co wiadomo o nowym pakcie obronnym
Arabia Saudyjska, Turcja i Pakistan uzgodniły wcześniej kwestię wzajemnej obrony. Istota takich ustaleń polega na tym, że atak na jedno z państw może być rozpatrywany jako zagrożenie dla wszystkich uczestników umowy. Właśnie dlatego nowy pakt jest już porównywany z zasadą kolektywnej obrony NATO. Jednocześnie nie oznacza to, że trzy kraje utworzyły odpowiednik Sojuszu Północnoatlantyckiego. Chodzi o osobną umowę między państwami, która ma wzmocnić ich współpracę wojskową i wzajemne wsparcie.
Dla Arabii Saudyjskiej kwestia bezpieczeństwa jest szczególnie ważna ze względu na napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie. Kraj jest położony w regionie, gdzie w ciągu ostatnich lat wielokrotnie zaostrzały się relacje między różnymi państwami i ugrupowaniami zbrojnymi. Turcja i Pakistan dysponują przy tym własnym potencjałem wojskowym oraz znaczącym doświadczeniem we współpracy z Arabią Saudyjską. Nowy format może pozwolić trzem krajom na ściślejsze koordynowanie działań w sferze obronności.
Dlaczego Iran jest zaniepokojony
Dla Teheranu wzmocnienie więzi wojskowych Arabii Saudyjskiej z innymi państwami regionalnymi stanowi ważny sygnał. Iran i Arabia Saudyjska przez długi czas pozostawały rywalami na Bliskim Wschodzie i wspierały różne strony w konfliktach regionalnych. Jednocześnie w ostatnich latach między krajami podejmowano próby poprawy relacji. Dlatego reakcja irańskiego urzędnika świadczy o tym, że Teheran uważnie śledzi nowe ustalenia wojskowe Rijadu.
Szczególną uwagę Iran zwraca na udział Turcji i Pakistanu. Oba kraje dysponują znacznymi armiami i mają ważne znaczenie geopolityczne. Ich ściślejsza współpraca z Arabią Saudyjską może wpłynąć na układ sił w regionie. W Iranie przypominają również o wieloletnich więziach Arabii Saudyjskiej z USA. Właśnie zależność Rijadu od Waszyngtonu Rezai nazwał jedną z przyczyn, dla których obecna polityka saudyjska rzekomo nie zapewniła krajowi wystarczającego poziomu bezpieczeństwa.
W ten sposób Teheran faktycznie dał do zrozumienia, że nie postrzega nowego paktu obronnego jako czynnika, który kardynalnie zmieni sytuację na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie samo pojawienie się takiego sojuszu pokazuje, że kraje regionu starają się wzmacniać własne relacje w sferze bezpieczeństwa na tle niestabilności i zaostrzenia stosunków międzynarodowych. Źródło: CNN.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że Cieśnina Ormuz może zostać całkowicie otwarta dla międzynarodowej żeglugi już 4 sierpnia. Po tym, według jego słów, Waszyngton i Teheran przejdą do nowego etapu negocjacji poświęconego programowi jądrowemu Iranu.
Prezydent USA Donald Trump wezwał również amerykańskie firmy naftowe do natychmiastowego obniżenia cen benzyny dla konsumentów. Osobno skrytykował szefa firmy Chevron Mike'a Wirtha.
Czytaj nas na Telegram i Sends