Na Węgrzech powstaje archiwum historii mówionej o 16 latach rządów Orbána
Węgierscy badacze Luca Váradi i Tamás Kogut uruchomili archiwum historii mówionej Így éltünk itt („Tak tu żyliśmy”), aby zebrać osobiste świadectwa dotyczące życia na Węgrzech w latach 2010–2026. Inicjatywa powstała po tym, jak wpis Váradi na Facebooku o skutkach 16-letnich rządów partii Fidesz zyskał rozgłos, informuje Balkan Insight.
Váradi, socjolożka i adiunktka na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Wiedniu, powiedziała, że uczestnicy projektu dzielą się historiami o rozpadzie rodzin, utracie pracy, emigracji, śmierci bliskich i dylematach moralnych. Jak zaznaczyła, wiele pisano o osłabieniu instytucji demokratycznych, jednak znacznie mniej uwagi poświęcano wpływowi systemu politycznego na codzienne życie ludzi.
Ponad 240 zgłoszeń
Váradi i Kogut otrzymali już ponad 240 zgłoszeń od osób chcących opowiedzieć swoje historie i przeprowadzili 54 wywiady. Badacze planują zebrać co najmniej 400 świadectw, aby przedstawić ludzi w różnym wieku, wykonujących różne zawody i pochodzących z różnych regionów kraju. Zredagowane wywiady mają zostać opublikowane online; rozważana jest także możliwość wydania ich w formie książki.
Wśród historii jest relacja nauczycielki języka niemieckiego, która odeszła ze szkoły i wyjechała do Niemiec z powodu napięć w pracy oraz krytyki jej poglądów politycznych. Jej mąż, były lokalny dziennikarz, później również przeprowadził się do Niemiec i pracuje jako dostawca mrożonych warzyw. Váradi zauważyła, że dla wielu emigrantów bolesnym doświadczeniem stało się rozstanie z bliskimi.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Według danych przytoczonych w materiale w ciągu ostatnich 16 lat Węgry opuściło około 400 tys. osób. Większość przeprowadzała się dla wyższych zarobków i lepszych możliwości zawodowych, jednak wywiady wskazują również, że część osób wyjechała z powodu systemu politycznego.
Autocenzura i odpowiedzialność
Uczestnicy archiwum opowiadają także o doświadczeniach tych, którzy pozostali w kraju. Jeden z pracowników nadawcy publicznego przyznał, że zajmował się treściami kulturalnymi i nie pracował nad materiałami politycznymi, jednak otrzymywał pensję zapewniającą jego rodzinie komfortowe życie. Inni rozmówcy Váradi wspominali o zastraszaniu, autocenzurze i dostosowywaniu się do systemu.
Dyrektor budapeszteńskiego ośrodka Political Capital Péter Krekó określił system rządów Viktora Orbána jako „autokrację informacyjną”, która, w jego ocenie, utrzymywała się przede wszystkim dzięki manipulowaniu informacją, a nie przemocy. Historyk Stefano Bottoni powiązał słabość społecznego oporu z brakiem zaufania, solidarności i wpływowych związków zawodowych. Váradi ma nadzieję, że archiwum pomoże udokumentować osobiste doświadczenia ludzi z tego okresu i zrozumieć jego konsekwencje.
Czytaj nas na Telegram i Sends