Vance skomentował doniesienia o uderzeniu w wesele w Iranie
Wiceprezydent USA J.D. Vance, komentując doniesienia o śmierci czterech osób, w tym dziecka, podczas wesela na południu Iranu, stwierdził, że „czasami takie rzeczy się zdarzają”. Powiedział, że sceptycznie podchodzi do informacji o tym incydencie.
Jak podaje The Guardian, uderzenie nastąpiło w mieście Kouhestak, w okręgu Sirik w pobliżu Cieśniny Ormuz. Irański Czerwony Półksiężyc oświadczył, że odłamki amerykańskiego pocisku uderzyły w budynek mieszkalny, w którym odbywało się wesele. Według jego danych zginęły cztery osoby, a ponad 50 zostało rannych.
Oświadczenie Vance’a
Podczas briefingu w Białym Domu Vance oświadczył, że nie ma nowych informacji na temat konkretnego uderzenia. Według niego Stany Zjednoczone badają okoliczności incydentu. Powiedział również, że Stany Zjednoczone nie uderzają w cywilów podczas działań bojowych, ale przyznał, że czasami dochodzi do takich przypadków.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wiceprezydent podważył wiarygodność doniesień irańskich mediów państwowych. Jednocześnie, według The Guardian, informacje o ofiarach opublikował Irański Czerwony Półksiężyc, członek Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca.
Szczegóły operacji
Centralne Dowództwo USA informowało, że w nocy z poniedziałku na wtorek amerykańskie uderzenia były wymierzone w irańskie systemy obrony powietrznej, radary, obiekty morskie i środki łączności. Dowództwo nie sprecyzowało, czy budynek, w którym odbywało się wesele, był celem tej operacji.
Vance oświadczył również, że konfrontacja między USA a Iranem, trwająca już siódmy miesiąc i która doprowadziła do śmierci 18 amerykańskich żołnierzy, obecnie nie jest wojną. Demokratyczny kongresmen Ro Khanna skrytykował tę ocenę, stwierdzając, że jest to wojna.
Czytaj nas na Telegram i Sends