Marynarka Wojenna USA pracuje nad skróceniem kolejek w szkoleniu lotników morskich
Dowództwo szkolenia lotnictwa morskiego USA pracuje nad skróceniem kolejek w systemie szkolenia pilotów, które powstały jednocześnie na kilku etapach. Według szefa Naval Air Training Command, kontradmirała Maxa McCoya, głównymi ograniczeniami są niedobór samolotów szkolnych i instruktorów, a także nagromadzenie słuchaczy, którzy dłużej czekają na przejście do kolejnych etapów szkolenia.
Jak informuje Breaking Defense, dowództwo przez niemal dekadę nie zaspokajało potrzeb floty w zakresie absolwentów, w dużej mierze z powodu problemów z samolotami szkolnymi T-45. Spowodowało to kolejkę nowo mianowanych oficerów, którzy jeszcze przed rozpoczęciem szkolenia lotniczego oczekiwali na przyjęcie do programu NIFE w Pensacoli, pierwszego etapu trwającego osiem i pół tygodnia.
Zator w eskadrach przejściowych
Zgodnie z Naval Aviation 2025 Playbook poprzedni dowódca, Richard T. Brophy Jr., zdołał zwiększyć liczbę absolwentów do 105% zapotrzebowania dla wszystkich typów, modeli i serii samolotów. Jednak po poprawie jednego etapu wąskie gardło pojawiło się w Fleet Replacement Squadrons — eskadrach, w których lotnicy po otrzymaniu skrzydeł przechodzą szkolenie przed służbą we flocie.
Z powodu opóźnień lotnicy później trafiają na pierwsze przydziały, podczas gdy kolejne etapy kariery nie są przesuwane. W rezultacie młodsi oficerowie nie zawsze zdążają odbyć pełny okres służby na stanowisku produkcyjnym, zanim zostaną przeniesieni na inne stanowiska w marynarce lub zaangażowani do pokrycia potrzeb kadrowych. McCoy wskazał jako kluczowy wskaźnik czas od uzyskania stopnia oficerskiego do przybycia do floty, a nie tylko odsetek absolwentów.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Niedobór instruktorów i systemy naziemne
McCoy nazwał obsadę kadry instruktorskiej najpilniejszym problemem. Dowództwo angażuje pilotów po pierwszej służbie morskiej, stałych instruktorów lotniczych, rezerwistów, przedstawicieli Korpusu Piechoty Morskiej USA, a w niektórych przypadkach także Straży Przybrzeżnej. Wykorzystuje również SERGRADs — absolwentów wybiórczo pozostawianych na stanowiskach instruktorskich, gdy oczekują na miejsce w eskadrze przejściowej.
Obecnie 15 SERGRADs z Korpusu Piechoty Morskiej prowadzi szkolenie na odrzutowcach w Kingsville i Meridian, uwalniając bardziej doświadczonych instruktorów do zaawansowanych etapów szkolenia. Dowództwo rozszerza też wykorzystanie instruktorów kontraktowych — byłych pilotów Marynarki Wojennej i Korpusu Piechoty Morskiej, z których wielu ma doświadczenie na T-45 — na podstawowym etapie szkolenia.
Osobnym kierunkiem jest integracja szkolenia Live Virtual Constructive z programem nauczania. McCoy podkreślił, że naziemne systemy wirtualne nie powinny zastępować lotów, lecz pomagać słuchaczom zdobywać umiejętności przed lotem i skuteczniej wykonywać ćwiczenia za pierwszym podejściem. Popiera on również surowsze kryteria na wczesnych etapach NIFE i szkolenia podstawowego, aby do fazy zaawansowanej trafiali słuchacze, którzy już spełniają wyższe wymagania.
Czytaj nas na Telegram i Sends