$ 44.91 € 51.05 zł 11.81
+21° Kijów +13° Warszawa +28° Waszyngton

W Kijowie odbyła się kolejna rozprawa sądowa w sprawie Szabunina: relacja UA.News

UA NEWS 27 lipca 2026 15:28
W Kijowie odbyła się kolejna rozprawa sądowa w sprawie Szabunina: relacja UA.News

W poniedziałek, 27 lipca, w Sądzie Rejonowym Pecherskim w stolicy odbyła się kolejna rozprawa w sprawie szefa Centrum Przeciwdziałania Korupcji Witalija Szabunina. Zgodnie ze stanowiskiem oskarżenia działacz społeczny fikcyjnie służył w Siłach Zbrojnych Ukrainy w jednej z jednostek wojskowych pod Kijowem, otrzymując za to pieniądze, podczas gdy w rzeczywistości przez cały ten czas de facto uchylał się od służby. Tym razem rozpatrywano kwestię przekazania sprawy Szabunina z Sądu Rejonowego w Pechersku do innych instancji.

Korespondenci serwisu UA.News byli obecni na posiedzeniu. Więcej szczegółów — w naszym artykule. 

Kolejna rozprawa w sprawie Szabunina była zaplanowana na godzinę 10 rano. Ostatecznie rozpoczęcie procesu opóźniło się o 36 minut. Posiedzenie odbyło się w kameralnej atmosferze: w sali znajdowało się łącznie 14 osób, w tym nieliczni przedstawiciele mediów.

image


Sam Witalij Szabunin, oskarżony o fikcyjne pełnienie służby (za co otrzymywał przy tym znaczne środki i dodatki), pojawił się na posiedzeniu w dobrym nastroju i w patriotycznej koszulce z napisem „Make Russia Small Again”. Był to nieco nietrafiony wybór stroju, biorąc pod uwagę fakt, że szef Centrum Przeciwdziałania Korupcji jest oskarżony właśnie o uchylanie się od służby. Na pytanie dotyczące postępów w jego sprawie Szabunin odpowiedział lakonicznie.

„Na razie sprawa nie posuwa się do przodu. Była jedna rozprawa przygotowawcza, potem kolejna, a teraz ta. Ogólnie rzecz biorąc, na razie nic ciekawego” zauważył aktywista. 

W sali prawie nie było dziennikarzy. Wygląda na to, że sprawa Szabunina nie budzi zbytniego zainteresowania opinii publicznej. 

image


Po rozpoczęciu posiedzenia głos oddano adwokatom Wiktora Juszka — byłego dowódcy jednostki wojskowej A7376, w której antykorupcjonista rzekomo odbywał służbę. On, podobnie jak Szabunin, jest podejrzanym w tej sprawie. Nawiasem mówiąc, obrona Szabunina nie zadała sobie trudu, by osobiście stawić się w sądzie, łącząc się z procesem za pośrednictwem wideokonferencji (jeden z adwokatów przewodniczącego CPK długo nie mógł tego zrobić, przez co posiedzenie częściowo się opóźniło). 

Ogólnie rzecz biorąc, cała dzisiejsza linia obrony Juszkowa-Szabunina opierała się na wniosku o przeniesienie rozprawy do innych instancji – Sądu Apelacyjnego w Kijowie oraz Sądu Rejonowego w Iwankowie w obwodzie kijowskim. Adwokaci uważają zarzuty za bezpodstawne: twierdzą, że jednostka wojskowa A7376 regularnie zmieniała miejsce stacjonowania, przebywając w różnych miejscowościach obwodu kijowskiego. Z tego powodu rzekomo nie da się ustalić, czy Szabunin rzeczywiście nie przebywał na terenie tej jednostki. 

Sam były dowódca Yushko potwierdził wszystko, co powiedzieli jego adwokaci. Podobnie potwierdzili te słowa obrońcy samego Shabunina podczas wideokonferencji. 

image


Następnie głos zabrała strona oskarżenia. Od razu zdecydowanie sprzeciwiła się przeniesieniu sprawy do innych instancji. Prokuratura uważa, że strona obrony „używa sofistyki”. 

Zgodnie z ustaleniami śledztwa zarówno Szabunin, jak i Juszko popełnili przestępstwo. Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) całkowicie zgodnie z prawem zwróciła się o oddelegowanie do niej Szabunina. Po pierwsze jednak aktywista nie stawił się w tej agencji, zajmując się zamiast tego własnymi sprawami w Kijowie. Po drugie, NAZK nie jest instytucją, do której zgodnie z prawem można oddelegować żołnierza. 

Prokuratorzy uważają, że gdyby Szabunin rzeczywiście stawił się do pracy w NAZK – nie uznano by tego za coś niezgodnego z prawem, ponieważ w ten sposób po prostu wykonywałby bezpośredni rozkaz swojego dowódcy, jak każdy zwykły szeregowy żołnierz. Problem polega jednak na tym, że same rozkazy Juszkowa dotyczące oddelegowania były niezgodne z prawem. Właśnie dlatego obaj oskarżeni znaleźli się na ławie oskarżonych.

„Obrona po prostu przeciąga sprawę!” – zauważył jeden z prokuratorów. 

image


Strona oskarżenia uważa, że Juszko nadużył swojej władzy i stanowiska służbowego. Według wersji śledztwa wydawał on rozkazy dotyczące fikcyjnych wyjazdów służbowych szefa Centrum Przeciwdziałania Korupcji Witalija Szabunina, który w 2022 roku służył w batalionie. Prokurator jest przekonany, że Juszko uzyskał „bezprawną korzyść o charakterze niematerialnym” dzięki znajomości z Szabuninem.

Następnie strony przez pewien czas ponownie spierały się o to, gdzie dokładnie popełniono przestępstwo i w jakiej instancji należy rozpatrywać sprawę. 

image

Po
wysłuchaniu stanowisk obrony i oskarżenia sędzia Oleg Solowjow ogłosił 10-minutową przerwę, podczas której udał się do gabinetu narad. Następnie powrócił i ogłosił swoją decyzję. 

image


W ten sposób sąd w osobie sędziego Solowjowa postanowił uwzględnić wniosek adwokatów i przekazać niniejsze postępowanie karne do Sądu Apelacyjnego w Kijowie oraz Sądu Rejonowego w Iwankowach w obwodzie kijowskim. Od decyzji nie przysługuje odwołanie. 

Kolejna rozprawa w sprawie Szabunina została wyznaczona na 1 sierpnia. 

Przypomnijmy, że w maju Witalij Szabunin oficjalnie zakończył służbę w Siłach Zbrojnych Ukrainy. 

Pisaliśmy również o konflikcie wokół TCK i służby wojskowej Szabunina. 

UA.News relacjonowało poprzednią rozprawę w sprawie Szabunina, podczas której próbowano skierować go do aresztu domowego. 

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację