$ 43.93 € 50.78 zł 11.88
+7° Kijów +10° Warszawa +15° Waszyngton

Stacje sterowania dronami na Białorusi: ukryta infrastruktura zmieniająca zasady wojny

Mykyta Traczuk 25 marca 2026 17:37
Stacje sterowania dronami na Białorusi: ukryta infrastruktura zmieniająca zasady wojny

Niedawno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył o nowym zagrożeniu pochodzącym z terytorium Białorusi. Chodzi o rozmieszczanie w tym kraju wyspecjalizowanych stacji sterowania bezzałogowymi statkami powietrznymi (BSP). O ile wcześniej uwaga świata była skupiona głównie na arsenałach rakietowych i bazach wojskowych, to teraz na porządku dziennym znajduje się znacznie bardziej elastyczne, mobilne i trudniejsze do wykrycia narzędzie wojny: systemy zdalnego sterowania dronami.

Wydarzenia ostatniego czasu potwierdzają ten niepokojący trend. Incydenty związane z naruszeniem przestrzeni powietrznej Polski przez bezzałogowce we wrześniu 2025 roku najprawdopodobniej są powiązane właśnie z aktywnością wojskową Białorusi. Wszystko to tworzy zupełnie nową konfigurację zagrożeń, w której Mińsk występuje nie tylko jako wierny sojusznik i satelita Moskwy, ale także jako bardzo ważny element infrastruktury nowej wojny hybrydowej.

Co kryje się pod pojęciem „stacji sterowania BSP”? Jakie zagrożenie stanowi to dla Ukrainy i Europy? W jaki sposób reżim Łukaszenki manewruje między rosją a Zachodem, jednocześnie czerpiąc korzyści z obu stron? Publicysta polityczny UA.News Mykyta Traczuk wraz z ekspertami przeanalizował tę kwestię.

Czym są stacje sterowania dronami i jak zmieniają zasady gry
 

We współczesnych konfliktach zbrojnych drony już dawno przestały być jedynie bronią. Stały się częścią złożonego systemu, w którym decydującą rolę odgrywa właśnie sterowanie. Stacje kierowania to jednocześnie „mózg” i „układ nerwowy” takiego systemu. Obejmują one anteny satelitarne, mobilne punkty dowodzenia, retransmitery, zamaskowany sprzęt oraz polowe centra łączności. Niektóre z nich są na stałe umieszczone na bazach wojskowych, inne natomiast stale się przemieszczają, ukrywając się w lasach lub nawet wśród obiektów cywilnych.

Ich głównym zadaniem jest zapewnienie stabilnej łączności między operatorem a dronem na odległość setek i więcej kilometrów. To właśnie ta zdolność czyni je szczególnie niebezpiecznymi, gdy takie stacje znajdują się w pobliżu granic UE lub Ukrainy. W takiej sytuacji operator może fizycznie przebywać głęboko na tyłach, podczas gdy dron wykonuje zadanie bojowe na terytorium innego państwa.

Najbardziej niepokojące jest to, że taka konfiguracja praktycznie uniemożliwia szybkie ustalenie, skąd dokładnie został wystrzelony aparat. Tworzy to idealne warunki dla operacji „pod cudzą flagą”: można przeprowadzić prowokację, a następnie rozłożyć ręce i twierdzić: „to nie my, udowodnijcie”. Jednocześnie oczywiste jest, że w klasycznym scenariuszu, jeśli stacja znajduje się w pobliżu granicy litewskiej lub polskiej, prawdopodobieństwo, że operatorzy BSP działają właśnie z terytorium Białorusi, jest bardzo wysokie.

Ponadto w ostatnich latach Białoruś aktywnie integruje się ze strukturą wojskową rosji. Dotyczy to zarówno baz wojskowych, szkolenia i leczenia rosyjskich okupantów, systemów walki elektronicznej, jak i sterowania dronami. W efekcie terytorium sąsiedniej republiki od dawna przekształciło się w operacyjne zaplecze dla armii federacji rosyjskiej, gdzie znajduje się wszystko, co niezbędne do prowadzenia potencjalnej wojny powietrznej na kierunkach zachodnim i południowym.

Що варто знати про наземні станції управління FPV дронами*


Białoruski przyczółek: od 2022 roku do dziś
 

Po lutym 2022 roku postrzeganie Białorusi w Europie, a szczególnie w Ukrainie, zmieniło się raz na zawsze. Kolumny czołgów zmierzające na Kijów, uderzenia rakietowe, przerzuty rosyjskich wojsk — wszystko to odbywało się również przez terytorium Białorusi. Dowody dokumentalne, nagrania wideo, relacje świadków oraz raporty organizacji międzynarodowych — wszystko to zmieniło sam publiczny wizerunek Białorusi. Z państwa będącego zwykłą postsowiecką autokracją przekształciła się ona w źródło całkiem realnego zagrożenia militarnego.

Dziś Białoruś to nie tylko sąsiedni kraj, lecz pełnoprawny element rosyjskiej logistyki wojskowej. Wspólne ćwiczenia, rozmieszczone rosyjskie oddziały, ciągłe napięcia i prowokacje na granicach z Polską i Litwą — wszystko to tworzy niestabilność i zmusza do odciągania zasobów na potencjalnie niebezpieczny kierunek.

Od 2025 roku pojawił się dodatkowy wymiar — zagrożenie ze strony bezzałogowych statków powietrznych (BSP) z terytorium Białorusi. Incydenty z września tego samego roku w Polsce, kiedy drony wlatywały na terytorium kraju NATO także od strony Białorusi, pokazały, że presja może być wywierana nie tylko poprzez głośne deklaracje czy manewry wojskowe, ale również poprzez roje dronów, które trudno zestrzelić, trudno zidentyfikować i jeszcze trudniej prześledzić oraz udowodnić, że przyleciały z konkretnej lokalizacji.

Rozmieszczenie stacji sterowania BSP na Białorusi jest częścią szerokiej strategii hybrydowej. Jej celem nie jest tyle zadanie natychmiastowego ciosu, ile utrzymywanie sąsiadów w stanie ciągłego napięcia, zmuszanie ich do wydatkowania zasobów na obronę, poszukiwania winnych, podważania własnych możliwości, wywoływania niepokoju itd.

Dla Europy oznacza to nowy poziom ryzyka. Tradycyjna armia jest przynajmniej w pewnym stopniu przewidywalna. Natomiast drony sterowane z mobilnych stacji są narzędziem nagłych, punktowych dywersji, rozpoznania oraz presji psychologicznej. Co najważniejsze, Mińsk zawsze może zaprzeczyć swojemu udziałowi, a udowodnienie czegoś przeciwnego będzie bardzo trudne. Najbardziej narażone w takiej sytuacji — oprócz północnego kierunku Ukrainy — są regiony przygraniczne Polski oraz państwa bałtyckie (w szczególności Litwa).

Dodatkową złożoność wprowadza aspekt polityczny. Białoruś jest formalnie państwem niezależnym i suwerennym, choć wszystkie kluczowe decyzje wojskowe zapadają w ścisłej koordynacji z Kremlem. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego tworzy to szarą strefę, a odpowiedzialność w sensie prawnym ulega w takim przypadku znacznemu rozmyciu.

Укорінена диктатура Лукашенка в Білорусі: чотири роки із серпня 2020 року -  EU vs Disinfo


Podwójna gra Mińska: jak Łukaszenka balansuje między Waszyngtonem a Moskwą
 

Alaksandr Łukaszenka przez 32 lata swojej nieprzerwanej władzy doprowadził sztukę lawirowania do poziomu, który trudno z czymkolwiek porównać. Dziś ten styl przejawia się szczególnie wyraźnie. Z jednej strony reżim w Mińsku wykonuje szerokie gesty wobec Stanów Zjednoczonych, demonstrując gotowość do dialogu. Doprowadza także do zniesienia sankcji na nawozy potasowe i wybrane banki, próbuje przekonać Waszyngton, że może być użyteczny itd. Strona amerykańska z kolei chętnie łagodzi ograniczenia, traktując to jako narzędzie wpływu.

Z drugiej strony, równolegle do tych zabiegów wobec Zachodu, Łukaszenka pogłębia sojusz wojskowy z rosją. Na terytorium Białorusi rozmieszczono już rosyjską taktyczną broń jądrową, działają wspólne centra szkolenia wojskowego, a teraz powstaje także infrastruktura do sterowania dronami uderzeniowymi, które mogą być wykorzystywane zarówno przeciwko Ukrainie, jak i krajom UE. Wszystko to nie jest tyle samodzielną polityką Mińska, ile częścią rosyjskiej strategii wojskowej, w której Białorusi wyznaczono rolę przyczółka.

Taka dwoistość pozwala Łukaszence uzyskiwać korzyści z obu stron. Od rosji — wsparcie finansowe, tanie surowce energetyczne oraz gwarancje bezpieczeństwa (bez których jego władza prawdopodobnie nie utrzymałaby się długo). Od USA — złagodzenie presji sankcyjnej, co pozwala podtrzymywać gospodarkę ponoszącą straty wskutek wojny i międzynarodowej izolacji.

Jest to klasyczna „wielowektorowość” w stylu Łukaszenki: rozmywanie odpowiedzialności, zachowywanie swobody do eskalacji w dogodnym momencie, a następnie — w zależności od sytuacji — odgrywanie roli raz suwerennego „rozjemcy”, a raz lojalnego partnera Kremla. I podczas gdy Zachód po raz kolejny próbuje odgadnąć, która z tych ról jest prawdziwa, infrastruktura do prowadzenia działań wojennych na terytorium Białorusi nadal się rozbudowuje.

Лукашенко: Краще диктатура, як у Білорусі, ніж така демократія, як в  Україні - подробиці


Opinie ekspertów
 

Ekspert wojskowy, kapitan Marynarki Wojennej USA w stanie spoczynku Harry Tabach, skomentował dla UA.News sytuację wokół Białorusi w następujący sposób:

„Jeśli chodzi o rozmieszczanie stacji sterowania dronami na Białorusi i ich potencjalne zagrożenie dla Ukrainy oraz Europy — to nie są jeszcze w pełni potwierdzone fakty. Dokładniej rzecz ujmując: jest to mieszanka faktów, przypuszczeń i kontrowersyjnych twierdzeń. Trudno to komentować, a prorokowanie jest tu nie na miejscu. I w ogóle: czy Ukraina nie jest częścią Europy? A na co zdolna jest Europa w sensie militarnym, przekonaliśmy się już w ciągu ostatnich czterech lat i obecnie potwierdza się to w wojnie z Iranem. Jeśli chodzi o ocieplenie relacji między Stanami Zjednoczonymi a Republiką Białorusi — sens polega na tym, że w ten sposób Białoruś oddali się od rosji i stanie się bliższa USA. A przynajmniej będzie neutralna. Tak, na razie nie udało się tego w pełni osiągnąć. Jednak Trump już bardzo wiele zmienił w relacjach z tymi, którzy przez lata byli blisko Moskwy” — uważa Harry Tabach.

Ekspert wojskowy Ołeh Żdanow również nie widzi żadnej sprzeczności w tym, że Białoruś z jednej strony rozwija relacje z USA, a z drugiej — sprzyja rosji.

„Jeśli chodzi o to, że Łukaszenka manewruje między federacją rosyjską a USA — wszystko jest tu bardzo logiczne. Trump stoi po stronie rosji, a więc i Łukaszenka również. Nie ma tu żadnej sprzeczności. Spójrzmy na ostatnią rundę negocjacji: USA z nową siłą naciskają na nas, abyśmy oddali terytoria. Tak więc logika tej sytuacji jest całkowicie jasna. Myślę, że Trump w pewnym sensie jednak nie ufa Putinowi i dlatego chce znaleźć bardziej spokojną osobę, mniej zaangażowaną w polityczne konflikty i skandale, jako pośrednika.

Jeśli zaś chodzi o samo rozmieszczenie stacji sterowania BSP — zaczęto o tym mówić już w styczniu. Już wtedy pojawiały się informacje, że rosjanie rozmieszczają te stacje wzdłuż granicy. Pozwalają one w trybie online sterować ‘szahidami’. Ponadto zaczynają budować sieci mesh, które znacznie zwiększają zasięg retransmiterów. Każdy dron znajdujący się w zasięgu retransmitera łączy z sobą inne drony i sam staje się retransmiterem. Powstaje system sieciowy działający na dużą odległość. Szczególnie widać to, gdy dron trafia w ruchome cele — tam mamy do czynienia w 100% z ręcznym sterowaniem online. Uważam, że Ukraina powinna uznać te stacje za legalny cel dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Nawet mimo tego, że znajdują się na terytorium Białorusi. Formalnie nie bierze ona udziału w wojnie, ale wszyscy doskonale rozumieją, jak jest naprawdę. Dlatego dla nas te stacje stanowią ogromny problem, szczególnie dla regionów północnych i zachodnich” — zaznaczył Ołeh Żdanow.

Лукашенко ответил на обвинения в готовности «стрелять в свой народ» — РБК


Podsumowując, rozmieszczenie stacji sterowania dronami na terytorium Białorusi należy traktować jako sygnał przejścia do nowej fazy potencjalnej eskalacji, w której nacisk kładzie się na zwiększenie uzbrojenia, mobilność środków rażenia, ich ukrycie oraz testowanie reakcji sąsiadów.

Pamięć historyczna przypomina: rok 2022 był zaledwie cztery lata temu. Już wtedy Białoruś była wykorzystywana jako przyczółek do pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Dzisiejsza rozbudowa infrastruktury dronowej wskazuje, że scenariusz powtórzenia agresji jest całkowicie możliwy, ale już z nowymi możliwościami technologicznymi i jeszcze większym zasięgiem oddziaływania. Oznacza to, że zagrożenie ze strony bezzałogowców nie ogranicza się już do linii frontu w Ukrainie, lecz staje się wyzwaniem ogólnoeuropejskim.

Aby nie znaleźć się w sytuacji, w której każdy kolejny „nieznany dron” będzie wywoływał panikę w całej Europie, konieczne jest wzmacnianie systemów obrony powietrznej, zapewnienie wspólnego monitoringu oraz — co najważniejsze — zaprzestanie postrzegania Białorusi jako drugorzędnego gracza czy zabawnej „ziemniaczanej dyktatury”. To całkowicie błędne wyobrażenie o tym państwie i jego roli w globalnej konfrontacji rosji z Zachodem.

Czytaj nas na Telegram i Sends