$ 44.54 € 51.74 zł 12
+24° Kijów +21° Warszawa +26° Waszyngton

Boom AI podsycił debatę o kryteriach rynku niedźwiedzia na Wall Street

UA.NEWS 05 września 2026 08:03
Boom AI podsycił debatę o kryteriach rynku niedźwiedzia na Wall Street

Na amerykańskiej Wall Street tradycyjna definicja rynku niedźwiedzia — spadek głównego indeksu o 20% — coraz gorzej opisuje sytuację w sektorze technologicznym, gdzie notowania gwałtownie się wahają, lecz indeksy pozostają znacznie wyżej niż na początku roku. O debacie wśród strategów rynkowych informuje Cyprus Mail.

W lipcu Filadelfijski Indeks Półprzewodników SOX oraz południowokoreański indeks technologiczny KOSPI weszły w rynek niedźwiedzia według tradycyjnego kryterium. Jednocześnie na najniższych poziomach były nadal odpowiednio o 46% i 25% wyżej niż na początku roku. Poprzedził to wzrost indeksów o ponad 100% w ciągu poprzedniego roku.

Zmienność indeksów technologicznych

Art Hogan, główny strateg rynkowy B. Riley Wealth, określił stosowanie utrwalonej terminologii do tak zmiennych aktywów jako zbyt uproszczone podejście. Steve Sosnick, główny strateg Interactive Brokers, uważa, że takie etykiety mogą być bardziej odpowiednie dla szerokich rynków niż dla SOX i KOSPI, które odnotowały gwałtowny wzrost.

Definicja wpływa na to, jak inwestorzy oceniają skalę wyprzedaży i odróżniają zwykłą korektę od długotrwałej zmiany warunków fundamentalnych. Według Hartford Funds od 1928 roku rynki niedźwiedzia dla indeksu S&P 500 trwały średnio 289 dni, czyli około 9,6 miesiąca.

Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.

Propozycje nowych kryteriów

Nie ma jednego podejścia, które mogłoby zastąpić regułę 20%. Analitycy ankietowani przez Reuters proponują uwzględniać czas trwania spadku, bazową zmienność, ogólny stan gospodarki i inne czynniki. David Russell, globalny szef strategii rynkowej w TradeStation, uważa, że aby potwierdzić rynek niedźwiedzia, spadek musi trwać kilka tygodni lub miesięcy i towarzyszyć mu muszą negatywne czynniki strukturalne, w tym wysokie stopy procentowe oraz gospodarka znajdująca się na szczycie.

Wśród możliwych punktów odniesienia wymienia się także średnie kroczące i poziomy korekty Fibonacciego. Sosnick proponuje uznawać rynek za niedźwiedzi dopiero wtedy, gdy spadek przekracza roczną historyczną zmienność indeksu w ujęciu rocznym. Według tego kryterium SOX musiałby spaść o ponad 44%. SOX i KOSPI już odrobiły spadki, dlatego inwestorzy, którzy sprzedali aktywa na dołku, nie skorzystali z ostatniego wzrostu.

Według LSEG zyski grupy producentów półprzewodników i sprzętu wchodzących w skład S&P 500 mają w tym roku wzrosnąć co najmniej o 114,7%.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację